proj. Wojciech Brzega
Kuratorka: Anna Zabdyrska
Krzesło, jakie jest, każdy widzi. Solidnie wsparte na czterech nogach, rzetelnie wypełniające swoją misję. Ulubiony przykład filozofów, idealny abstrakt funkcji. Symbol stabilności, podszyty wszakże dwuznacznością, co stoi, a przecież po gombrowiczowsku pędzi i pędzi...
Krzesło, jakie jest, każdy widzi. Solidnie wsparte na czterech nogach, rzetelnie wypełniające swoją misję. Ulubiony przykład filozofów, idealny abstrakt funkcji. Symbol stabilności, podszyty wszakże dwuznacznością, co stoi, a przecież po gombrowiczowsku pędzi i pędzi...
Postanowiliśmy złapać krzesło, by opierając się na nim, jak na przykładzie, w historii polskiego projektowania uchwycić moment narodzin etnodizajnu. Moment, który nastąpił bezpośrednio po tym, gdy na świecie triumfalnie odtrąbiono sukces rewolucji przemysłowej, technologia zaczęła przeganiać refleksję, a w głowach reformatorów sztuki zapaliło się czerwone światełko. Rozpoczął się czas walki z industrialną brzydotą rzeczy produkowanych masowo i wołania o powrót do sztuki rzemiosła, do źródeł piękna. W tym samym okresie rodziła się nowoczesna Europa, Europa narodów i społeczeństw, a na jej marginesie rosła romantyczna tęsknota za wyrazistością i możliwością odróżnienia się od innych. W Niemczech, Rosji, krajach skandynawskich, ale także w Rumunii, na Węgrzech i w Polsce kiełkowały idee (budowania) stylu narodowego. Powstały z marzeń o integrującej swojskości i rodzimości, z mrzonek, a może wręcz z utopii i – jak każda utopia – pełne były dobrych chęci. Odwoływały się do „prawzorów”, „źródeł pierwiastka cywilizacyjnego”, „pierwotnej harmonii piękna i funkcji”, słowem – jak ją nazwał Stanisław Witkiewicz – „formy żywej”.
Dlatego właśnie zadając dziś pytanie o to, czym jest etnodizajn, skąd się wziął i dokąd zmierza, zaczynamy od tamtego momentu, prezentując na wystawie „Punkt oparcia” odwzorowania najstarszych polskich etno-inspiracji. W secesyjnym wnętrzu kawiarni Noworolski pokazujemy galerię kształtów i ornamentów sygnowanych nazwiskami mistrzów polskiego wzornictwa. Tu bowiem, bardziej niż gdziekolwiek indziej, realizacje wizji Witkiewicza, Wyspiańskiego czy Niesiołowskiego wyglądają jak archipelag wyjątkowości. I skłaniają do refleksji nad zadziwiającą potrzebą etno-kontekstu, która tkwi w nas głęboko i od ponad stulecia w istotny sposób kształtuje obraz rzeczywistości.
Dlatego właśnie zadając dziś pytanie o to, czym jest etnodizajn, skąd się wziął i dokąd zmierza, zaczynamy od tamtego momentu, prezentując na wystawie „Punkt oparcia” odwzorowania najstarszych polskich etno-inspiracji. W secesyjnym wnętrzu kawiarni Noworolski pokazujemy galerię kształtów i ornamentów sygnowanych nazwiskami mistrzów polskiego wzornictwa. Tu bowiem, bardziej niż gdziekolwiek indziej, realizacje wizji Witkiewicza, Wyspiańskiego czy Niesiołowskiego wyglądają jak archipelag wyjątkowości. I skłaniają do refleksji nad zadziwiającą potrzebą etno-kontekstu, która tkwi w nas głęboko i od ponad stulecia w istotny sposób kształtuje obraz rzeczywistości.
Tekst: Katarzyna Piszczkiewicz
Wojciech Brzega (1872-1941) – krzesło w stylu zakopiańskim
Krzesło projektu Wojciecha Brzegi pochodzi z kompletu mebli, w skład którego wchodzą: dwa łóżka, dwie szafy, nocny stolik, stół, cztery krzesła, umywalnia z fotelem i wisząca półeczka. Meble zostały wykonane najprawdopodobniej w warsztacie Brzegi po 1903 roku. Cechuje je indywidualny styl autora, który w meblarstwie dużą wagę przywiązywał do ozdobnych cech konstrukcji, przy zachowaniu oszczędnej dekoracji rzeźbiarskiej. W krześle, poza dekoracyjną konstrukcją, występuje jedynie forma ażurowego serca otoczonego rzeźbionym motywem piłki jednostronnej, ślimacznice nawiązujące do zakończenia uchwytu czerpaka w oparciu oraz niewielkie rzeźbione rozetki na bokach nóg. W meblach oraz w przedmiotach codziennego użytku projektowanych w stylu zakopiańskim w ślad za Stanisławem Witkiewiczem, Wojciech Brzega oraz inni twórcy, jako formę wyjściową przyjmowali typowy, wynikający z funkcji kształt przedmiotu, który opracowywali, czerpiąc z konstrukcji, detali dekoracyjnych i ornamentyki podhalańskiej. Często inspirowali się także formami sprzętów ludowych, adaptując je do nowych funkcji.
Stanisław Wyspiański (1869-1907) – krzesło z jadalni mieszkania Tadeusza i Zofii Żeleńskich
Jedyne ocalałe z kompletu krzesło, zaprojektowane przez Stanisława Wyspiańskiego do pokoju stołowego Tadeusza i Zofii Żeleńskich, oryginalnie było wykonane z orzecha i jaworu. Dla autora było manifestem scenograficznym; dla małżeństwa Żeleńskich – świadomie nabytym dziełem sztuki wielkiego artysty, które miało ozdobić ich mieszkanie przy ul. Karmelickiej w Krakowie; dla gości – udręką. Siedzenie na twardym krześle bez poduszki było nie lada przygodą. Karbowania nie pozwalały ani wygodnie oprzeć rąk na bokach, ani skrzyżować nóg pod krzesłem, czego – przypomnijmy – rygorystycznie domagała się ówczesna etykieta. Choć krzesła projektu Wyspiańskiego były toporne i niewygodne, wyróżniają się dobrymi proporcjami, piękną barwą zapuszczonego drewna oraz zdobieniami nawiązującymi do symboliki solarnej. Wyrzeźbione w oparciu krzesła słoneczko, wyznaczające rytm pór roku, nocy i dnia oraz posiłków, miało się stać programem ideowym jadalni Żeleńskich.
Stanisław Wyspiański (1869-1907) – krzesło z jadalni mieszkania Tadeusza i Zofii Żeleńskich
Jedyne ocalałe z kompletu krzesło, zaprojektowane przez Stanisława Wyspiańskiego do pokoju stołowego Tadeusza i Zofii Żeleńskich, oryginalnie było wykonane z orzecha i jaworu. Dla autora było manifestem scenograficznym; dla małżeństwa Żeleńskich – świadomie nabytym dziełem sztuki wielkiego artysty, które miało ozdobić ich mieszkanie przy ul. Karmelickiej w Krakowie; dla gości – udręką. Siedzenie na twardym krześle bez poduszki było nie lada przygodą. Karbowania nie pozwalały ani wygodnie oprzeć rąk na bokach, ani skrzyżować nóg pod krzesłem, czego – przypomnijmy – rygorystycznie domagała się ówczesna etykieta. Choć krzesła projektu Wyspiańskiego były toporne i niewygodne, wyróżniają się dobrymi proporcjami, piękną barwą zapuszczonego drewna oraz zdobieniami nawiązującymi do symboliki solarnej. Wyrzeźbione w oparciu krzesła słoneczko, wyznaczające rytm pór roku, nocy i dnia oraz posiłków, miało się stać programem ideowym jadalni Żeleńskich.
Józef Mehoffer (1869-1946) – krzesło z sali posiedzeń krakowskiej Izby Handlowej i Przemysłowej
Szerokie, wygodne, zapraszające. Krzesło autorstwa Józefa Mehoffera stanowi część secesyjnego wystroju sali posiedzeń krakowskiej Izby Handlowej i Przemysłowej, funkcjonującej w latach 1850-1939 przy ul. Długiej 1 (obecnie – „Dom pod Globusem”). Projekt aranżacji tego wnętrza (realizacja: 1906–1907) oparto na zasadach ruchu Arts and Crafts, mówiących o potrzebie tworzenia całościowych, spójnych koncepcji łączących sztukę i rzemiosło. Zaprojektowane przez Mehoffera dekoracje, malowidła ścienne, oraz przedmioty sztuki użytkowej – oświetlenie, stoły i krzesła – cechują czytelne nawiązania do sztuki ludowej. Czerwone, skórzane siedzenie oraz podłokietniki otoczone motywami roślinnymi mają przywodzić skojarzenie z wnętrzem wygodnego kwiatu. Zachowane do dziś studia rysunkowe pokazują drogę twórczą autora do przedmiotu, m.in. staranne określenie wzajemnego nachylenia siedzenia i oparcia. Komplet krzeseł wraz z innymi pracami stolarskimi wykonali Stefan Iglicki i Stanisław Stachowski, członkowie wydziału krakowskiego cechu tapicerów.
Szerokie, wygodne, zapraszające. Krzesło autorstwa Józefa Mehoffera stanowi część secesyjnego wystroju sali posiedzeń krakowskiej Izby Handlowej i Przemysłowej, funkcjonującej w latach 1850-1939 przy ul. Długiej 1 (obecnie – „Dom pod Globusem”). Projekt aranżacji tego wnętrza (realizacja: 1906–1907) oparto na zasadach ruchu Arts and Crafts, mówiących o potrzebie tworzenia całościowych, spójnych koncepcji łączących sztukę i rzemiosło. Zaprojektowane przez Mehoffera dekoracje, malowidła ścienne, oraz przedmioty sztuki użytkowej – oświetlenie, stoły i krzesła – cechują czytelne nawiązania do sztuki ludowej. Czerwone, skórzane siedzenie oraz podłokietniki otoczone motywami roślinnymi mają przywodzić skojarzenie z wnętrzem wygodnego kwiatu. Zachowane do dziś studia rysunkowe pokazują drogę twórczą autora do przedmiotu, m.in. staranne określenie wzajemnego nachylenia siedzenia i oparcia. Komplet krzeseł wraz z innymi pracami stolarskimi wykonali Stefan Iglicki i Stanisław Stachowski, członkowie wydziału krakowskiego cechu tapicerów.
Tymon Niesiołowski (1882-1965) – krzesło z jadalni
Krzesło-fotel zaprojektowane przez Tymona Niesiołowskiego (1882–1965) w 1911 roku, pochodzi z kompletu mebli do jadalni, w skład którego wchodzą: stół, sześć krzeseł i stolik-kredens. Krzesło jest przykładem daleko posuniętej stylizacji form ludowych w duchu modernizmu. Ich masywny, piastowski styl nawiązuje także do umeblowania świetlicy według projektu Stanisława Wyspiańskiego dla krakowskiego Towarzystwa Przyjaciół Sztuk Pięknych (1904).
Olgierd Szlekys (1908–1980) & Władysław Wincze (1905-1992) – zydle
Zydel z desek, o prostej, ale przemyślanej konstrukcji, zaprojektowany przez spółkę autorską Olgierd Szlekys (1908–1980) i Władysław Wincze (1905–1992), był produkowany przez Spółdzielnię Artystów „Ład” od 1946 roku aż do lat 80. Projektanci zrzeszeni w „Ładzie” łączyli stylistyczne wyrafinowanie z odniesieniami do kultury ludowej, programowo poszukując surowców, cech i form rodzimych. Prezentowany na wystawie zydel oryginalnie był wykonywany z jesionu lub sosny palonej i malowany w sposób podkreślający naturalne usłojenie drewna. Wszystkie krawędzie mebla były konsekwentnie wyoblone, a narożniki zaokrąglone – dzięki czemu sprzęt nie robił wrażenia topornego czy ciężkiego. Do zydli Wincze i Szlekysa przyzwyczaiły się całe pokolenia użytkowników, bo choć są twarde i niezbyt wygodne, a ich konstrukcja z czasem ulega rozchwianiu, wiernie służą, gdy potrzebne jest skromne, kuchenne siedzisko.
Krzesło-fotel zaprojektowane przez Tymona Niesiołowskiego (1882–1965) w 1911 roku, pochodzi z kompletu mebli do jadalni, w skład którego wchodzą: stół, sześć krzeseł i stolik-kredens. Krzesło jest przykładem daleko posuniętej stylizacji form ludowych w duchu modernizmu. Ich masywny, piastowski styl nawiązuje także do umeblowania świetlicy według projektu Stanisława Wyspiańskiego dla krakowskiego Towarzystwa Przyjaciół Sztuk Pięknych (1904).
Olgierd Szlekys (1908–1980) & Władysław Wincze (1905-1992) – zydle
Zydel z desek, o prostej, ale przemyślanej konstrukcji, zaprojektowany przez spółkę autorską Olgierd Szlekys (1908–1980) i Władysław Wincze (1905–1992), był produkowany przez Spółdzielnię Artystów „Ład” od 1946 roku aż do lat 80. Projektanci zrzeszeni w „Ładzie” łączyli stylistyczne wyrafinowanie z odniesieniami do kultury ludowej, programowo poszukując surowców, cech i form rodzimych. Prezentowany na wystawie zydel oryginalnie był wykonywany z jesionu lub sosny palonej i malowany w sposób podkreślający naturalne usłojenie drewna. Wszystkie krawędzie mebla były konsekwentnie wyoblone, a narożniki zaokrąglone – dzięki czemu sprzęt nie robił wrażenia topornego czy ciężkiego. Do zydli Wincze i Szlekysa przyzwyczaiły się całe pokolenia użytkowników, bo choć są twarde i niezbyt wygodne, a ich konstrukcja z czasem ulega rozchwianiu, wiernie służą, gdy potrzebne jest skromne, kuchenne siedzisko.
Krzesełko „Sarenka” zostało zaprojektowane przez Olgierda Szlekysa i Władysława Wincze w tym samym czasie co zydel i stanowi jego dziecięcą wersję. Do produkcji krzesełka projektanci wykorzystali takie same proste i miękko zaoblone deski. „Sarenka” ma podobne proporcje, tę samą konstrukcję siedziska oraz ukośnie osadzone, zbieżne nóżki. Różni się jedynie oparciem: to pionowa deska zakończona od góry faliście, z dodanymi po bokach drewnianymi uszami i wmontowanym z tyłu wyciętym z deski zwierzęcym pyszczkiem. W ten sposób powstała typowa meblo-zabawka: krzesełko z charakterem, coś więcej niż zwykły mebel. O ile zydle były kupowane przede wszystkim do mieszkań prywatnych, o tyle stada „Sarenek” zamieszkały głównie w przedszkolach, świetlicach, ośrodkach zdrowia i szpitalach pediatrycznych.


