praktyka wzornik teoria
| Dorota Słomczyńska - 2009-11-27 15:27:58
Folklor zawrócił designerom w głowach. Inspiracji szukają w tradycyjnych haftach, wycinankach i w zanikających dziś rzemiosłach, jak plecionkarstwo czy snycerstwo. Tak powstał nowy trend we wzornictwie – new folk design. Tę samą tendencję widać w modzie – etno.
 
Na salony wróciły koronki, mereszki i ludowe hafty ujęte w nowe formy i wykonane z nowoczesnych materiałów, stając się reminiscencją przeszłości w nowym wydaniu. Projektanci czerpią z ludowej tradycji i wracają do dawnych metod wytwarzania materiałów. Filcują więc i tkają zgodnie z XIX-wieczną ludową tradycją. Połączone style tworzą oryginalne mozaiki.
 
Skandynawia na ludowo
Mistrzami folku we wzornictwie od lat byli Skandynawowie. To oni lansowali na świecie swoje przaśne sosnowe meble, ręcznie tkane dywany i robione z naturalnego drewna dekoracje. Dziś do ludowych korzeni odwołują się nie tylko Szwedzi czy Norwegowie, ale również Francuzi, Włosi i Belgowie. Rośnie też liczba polskich prac nawiązujących do folkloru i świadczy to o tym, że i u nas jest to jeden z przewodnich motywów wzornictwa, którego zupełnie nie należy kojarzyć z Cepelią. Przedmioty jeszcze nie tak dawno lekceważone i posądzane o kiczowatość zachwycają nowe pokolenie.
 
Dywan – wycinanka
Panujący na świecie trend zachwycił polskich designerów, którzy na nowo interpretują rodzime motywy ludowe. A jest z czego wybierać, w Polsce bowiem jest wiele regionów etnicznych wyróżniających się m.in. odrębnością kultury, zwłaszcza stroju, biżuterii, tkanin, ceramiki czy wzorów haftów i wycinanek. I właśnie kolorowe wycinanki stały się jednym z motywów, po który najchętniej sięgają polscy projektanci. Dowód – projekt polskiego pawilonu przygotowany na Expo 2010 w Szanghaju. Innym przykładem polskiego new folk designu jest dywan projektu Moho Design. Wełniany dywan o średnicy 180 cm zainspirowany wzorem tradycyjnej kurpiowskiej wycinanki zdobył uznanie na świecie nie tylko wśród znawców wzornictwa. W ubiegłym roku otrzymał nagrodę Red Dot Design Awards, nazywaną Oscarem designu.
 
Dywan do panteonu
Projektantów zachwycił materiał: długie, mocne i sprężyste włóka wełny z nowozelandzkich owiec, z której dywan został zrobiony, ale także wykonawstwo – tradycyjna polska metoda tkania sukna na krosnach splotem z grubej przędzy wełnianej, później poddawanego procesowi spilśnienia (filcowania). Doceniono także paletę barw pracy – typową dla kurpiowskich wycinanek − słoneczną żółć, pomarańcz, czerwień, zieleń, a także niebieski, brązowy i czarny połączone z obecnie modnym jaskrawym zielonożółtym kolorem. Znawcy twierdzą, że dywan ten ma szansę wejść do panteonu klasyki designu. Swoje miejsce znalazł w stałej ekspozycji Muzeum Narodowego w Warszawie.
 
Tożsamość designu
Na przestrzeni wieków zachodni świat mody zachwycał się już indyjskim sari, japońskim kimonem, meksykańskim poncho i indiańską zamszową tuniką ozdabianą frędzlami. Projektanci mody z przełomu XIX i XX wieku uwielbiali rodzimy folklor. Dzięki temu w polskich domach w całym kraju pojawiły się tradycyjne krakowskie chusty w różany deseń czy góralskie sznury czerwonych korali. Ale jeszcze nigdy moda etno nie była tak różnorodna i eklektyczna jak teraz. Kreatorzy bowiem coraz częściej szukają inspiracji nie w prostej ludowości, a w jej artystycznej transformacji.
 
Kierpce na szpilce
Przeglądając najnowsze kolekcje, czasem trudno dostrzec, który z regionów świata był inspiracją dla projektanta. Na wybiegach widać wielobarwną etniczną mieszankę, która uświadamia widzom, że żyjemy w globalnej wiosce. Tej jesieni dozwolone jest jednoczesne noszenie turbanów i powłóczystych wielobarwnych sukien rodem z Kenii do tradycyjnych holenderskich drewniaków (pod warunkiem, że są na wysokim obcasie). Meksykańskie poncho w kolorowe pasy świetnie współgra z wąskimi dżinsami. A rodzime kierpce (koniecznie w wersji na szpilce) będą kropką nad i zarówno do wieczorowej kreacji, jak również do dżinsów i białej koszuli.
 
Arafatka z frędzlami
Dobrym przykładem współczesnego etno jest jednak jesienna kolekcja Balenciagi. Jej motywem przewodnim jest chustka rodem z dzikiego zachodu, którą amerykańscy osadnicy i kowboje osłaniali twarz, przemierzając bezkresną prerię. Co ciekawe, chustki te ozdabiane są frędzlami i setkami paciorków. Do złudzenia przypominają więc indyjskie, a nie amerykańskie motywy. Innym razem na tkaninie zamiast koralików widnieje wzór typowy dla tzw. arafatek, czyli chust noszonych na głowach przez prostych Palestyńczyków, tyle że są one zdobione bardzo długimi frędzlami zrobionymi z jedwabnych nici. Balenciaga twierdzi jednak, że z etno nie należy przesadzać. Dobrze wiec, by w garderobie naraz nie pojawiał się więcej niż jeden element w stylu folk.


Przedruk tekstu za zgodą redakcji czasopisma 


Dorota Słomczyńska - dziennikarka. Niegdyś związana z "Gazetą Wyborczą", obecnie publikuje na łamach m.in. "Rzeczpospolitej" oraz magazynu "W podróży".