| Karolina Pięch - 2010-06-18 12:11:55
Z Karoliną Pięch rozmawia Ewelina Lasota






Wywiad przeprowadzono w ramach projektu "Rzecz małopolska. Etnodizajn Festiwal" (6-23 maja 2010 r.)


EL: O ubraniu często się mówi – druga skóra. Czym kierują się Ci, którzy wybierają ubrania inspirowane wzorami czy materiałami etnicznymi?
 
KP: Ja bym to wiązała z osobistym poczuciem estetyki, własnego stylu i smaku. Wybór ubrań jest bardzo indywidualny. Etnodizajn w modzie wiąże się po prostu z prywatnym gustem.
 
EL: Jednym z zadań podczas Twoich studiów na Królewskiej Akademii Sztuk Pięknych w Antwerpii było wykonanie dokładnej kopii wybranego stroju ludowego. Czego uczy takie doświadczenie współczesnego projektanta?
 
KP: To jak otwarcie przed projektantem sporego kufra z inspiracjami, na przykład w zakresie zestawów tkaninowych czy aplikacyjnych. Niezwykle ciekawe są także uproszczone formy ubrań ludowych. Dopiero po zapoznaniu się z nimi okazuje się, że ze zwykłego kwadratu czy prostokąta można stworzyć bardzo bogatą – pofałdowaną lub pomarszczoną – formę. Znajomość takich rozwiązań pozwala je współcześnie rozwijać w inne bardzo ciekawe wariacje.  
 
EL: A co trafiło do Twojego prywatnego kufra inspiracji, kiedy odwiedziłaś magazyn strojów w Muzeum?
 
KP: Przede wszystkim tekstura, linia i cięcie. Niekoniecznie sam materiał, ale jego przestrzenność. Kolorystyka ubrań, jaką można odnaleźć w zbiorach etnograficznych, jest niezwykle bogata i na pewno stwarza nieograniczone pole inspiracji. A jeśli chodzi o moje ogólne inspiracje, to są nimi na równi architektura i fotografia. Z architektury biorę liniowość, podział przestrzeni, z fotografii atmosferę, uczucia, klimat.
 
EL: Moda nawiązująca do etno pozwala nam bardziej odróżnić się od innych, czy może podkreślić swoją przynależność do konkretnego miejsca, kultury?
 
KP: Myślę, że taka moda bardziej służy odróżnianiu się. Ale to nie znaczy, że musimy nawiązywać tylko do tego, co rodzime. Z własnego doświadczenia wiem, że kiedy młodzi ludzie wyjeżdżają za granicę, to chętnie rzucają się na nowe terytoria, eksperymentują. Stroje typowe dla obcej kultury adaptują na swój sposób, jakoś je przerabiają. A na ulicy i tak wszystko się miesza; patrząc na strój trudno określić, z jakiego kto jest kraju.

 
Fot. Michał Korta

Karolina Pięch – jest absolwentką Szkoły Artystycznego Projektowania Ubioru w Krakowie. Obecnie studiuje na Królewskiej Akademii Sztuk Pięknych w Antwerpii na wydziale mody.