| Lasek Concept - 2010-06-18 12:30:22
Z Sebastianem Łowkisem, Alexem Schwarzem, Szymonem Sławcem / Lasek Concept rozmawia Ewelina Lasota
 

Wywiad przeprowadzono w ramach projektu „Rzecz małopolska. Etnodizajn Festiwal” (6-23 maja 2010 r.)
 

EL: Podczas Waszej wizyty w MEK, kiedy oglądaliście archiwalne fotografie stołów z Małopolski, Alex zatrzymał się przy stołach z Zakopanego i powiedział, że stała się dziwna rzecz, bo zostaliście zaproszeni do zrobienia czegoś, od czego z założenia chcecie uciekać.
 
AS: Tak, to prawda. My nawet mamy takie powiedzenie, że jak coś jest kiepsko zrobione, to pachnie góralszczyzną. Ale niech się górale nie obrażą. My po prostu nie chcemy robić niczego wtórnego. Zależy nam na nowym spojrzeniu na drewno. Festiwal Etnodizajnu jest o tyle fajny, że dał nam możliwość poszperania w historii, przyjrzenia się tradycji, ale wybrania tylko tego, co jest dla nas mocne i inspirujące. My po prostu lubimy nowe piosenki, niekoniecznie te, które już wszyscy słyszeli.
Znaleźliśmy jednak w MEK kilka rzeczy, które nas bardzo zainteresowały – np. drewniane zamki do drzwi. Także niektóre łączenia i zdobienia na meblach okazały się ciekawsze, niż to sobie wyobrażaliśmy. Trzeba przyznać, że nasze podejście do mebli nieco się zmieniło.
 
EL: Co inspiruje Was na co dzień?
 
AS: Zdecydowanie dużo dał nam pobyt na wsi, gdzie mogliśmy podpatrzeć z bliska naturę. Przykładowo – stół z pęknięciami był inspirowany naturalnym wyglądem drewna. Na mnie osobiście duży wpływ miała praca związana z ochroną starych żydowskich cmentarzy. Wtedy spotkałem się z ogromną rozmaitością rodzajów kamienia. A poza wszystkim jestem absolutnym fanem sprzętu wojskowego. Każdy z nas ma jakiś miszmasz w głowie. Wspólnie opracowujemy nasze pomysły.
 
EL: Co decyduje o wyborze materiału?
 
SS: Wybieramy drewno, które nam się po prostu podoba. Patrzymy na nie pod kątem usłojenia, twardości, tego jakie jest w dotyku.
 
EL: Stół wykonany na Festiwal Etnodizajnu jest dębowy.
 
AS: Tak, bo stoły dębowe były obecne w wiejskiej chacie, a poza tym dąb jest bardzo pięknym materiałem.
 
EL: A skąd pomysł na formę?
 
AS: Skoncentrowaliśmy się na ławie, przy której jadali domownicy i na stole, który pełnił rolę domowego ołtarza. Pozwolono nam zastosować nową formę, co jest dla nas fantastyczne, więc zrobiliśmy hybrydę.
 
EL: Co można postawić na stole-ołtarzu?
 
AS: Coś, co jest piękne, co jest ważne, co wymaga podkreślenia.
 
EL: Wykonany przez Was stół nie jest jedynym meblem, który koresponduje z praktykami religijnymi. Zaprojektowaliście także prototyp ławy do Synagogi Nożyków w Warszawie. Czy sztuka użytkowa, w której codzienność splata się z sacrum, jest dla Was jakimś szczególnym obszarem zainteresowań? Czy może to przypadek?
 
AS: Nie, to raczej nie jest przypadek, ale też nie jedyny wybór, którego dokonujemy. Los nas czasem spycha w tę stronę, ale sami nie brniemy w nią jakoś specjalnie.
Choć prawdą jest, że mnie prywatnie interesuje sztuka sakralna. Jak kiedyś wyczytałem w Starym Testamencie, że Arka Przymierza była wykonana z akacjowego drewna, to nie ukrywam, że mnie to zafascynowało.
 
EL: Czy meble mają swoją filozofię?
 
AS: Za każdym meblem stoi jakaś filozofia – nowe założenia, które są związane z konkretnym projektem.
 
SŁ: Naszą filozofią zdecydowanie może być to, że nie wprowadzamy w drewno żadnych ciał obcych – śrubek, gwoździ. Jak łączymy drewno, to tylko przy użyciu drewnianych kołków, frezów i kleju. Do wykończenia używamy wyłącznie naturalnych olejów i wosków, które wnikają w strukturę materiału.
 
AS: Takie podejście wynika w dużej mierze z tego, że dzięki Szymonowi pojęliśmy, jak piękne jest żywe drewno, które ma swój charakter i swoje kaprysy. Drewno bardzo dużo nas nauczyło. Jest świetną materią, by szlifować własne charaktery. Wymaga cierpliwości, przemyślenia, koncentracji i ogromnej wiedzy.
 
EL: Czy meble pozwalają przedłużyć pamięć?
 
SŁ: Myślę, że tak. Ostatnio usłyszałem rodzinną opowieść o tym, jak stół wędruje już trzecie pokolenie razem z jego kolejnymi właścicielami.
 
AS: Ale niosą też niemiłe wspomnienia. Ostatnio czytałem wywiad z pisarzem Piotrem Pazińskim, który opowiadał o problemie kradzieży mebli przedwojennych należących do osób, które zginęły w obozach koncentracyjnych. Myślę, że w meblach zapisany jest czas.
 
SS: Poza tym samo drewno z czasem wygląda coraz lepiej, jest szlifowane przez życie. A co do pamięci, to myślę, że meble są niemymi świadkami ludzkiego życia.
 
EL: Ile jest w Was stolarza, a ile projektanta?
 
AS: My wierzymy w to, że z perfekcyjnego rzemiosła, i do tego z konceptem, może wyjść prawdziwa sztuka. W warsztacie znajdujemy świetny dizajn, precyzyjne wykonanie, a przy okazji szkołę życia.


Fot. Marcin Wąsik
 
Lasek Concept (Sebastian Łowkis, Alex Schwarz, Szymon Sławiec) jest pracownią litego drewna. Firma zajmuje się wykonawstwem dedykowanych rzeczy z krajowych gatunków drewna, jak również z szerokiej gamy drewna egzotycznego. Podstawowym założeniem Lasek Concept jest tworzenie mebli nietuzinkowych, bez użycia śrub i gwoździ, z zawartą w nich tajemnicą mechanizmów.