Motywem głównym tegorocznej edycji międzynarodowego festiwalu designu Łódź Design (15-31.10.2009) była DROGA – podróż przez przeszłość, dzień obecny, ku przyszłości. Kuratorzy wystaw postawili przed odbiorcami pytania o źródła inspiracji i ścieżki kreacji? O to, gdzie przebiega granica między dizajnem a sztuką? Czy w ogóle przebiega? Może dizajn jest sztuką? Czy dizajn może szokować? Czego może nauczyć?

Część odpowiedzi można było znaleźć na wystawie Upstream//Design Tales zorganizowanej przez Agnieszkę Jacobson-Cielecką. Kuratorka zaprezentowała wybór przedmiotów, które wymykają się tradycyjnym definicjom wzornictwa przemysłowego. Przedmioty osobliwe, produkowane najczęściej w bardzo krótkich seriach. Według jakiego klucza Jacobson-Cielecka dobrała projektantów? To osoby, których DROGA prowadzi pod prąd masowej unifikacji. Często odwołują się do skojarzeń i kalek kulturowych. Zmuszają do postawienia pytań o granicę między przedmiotem dekoracyjnym a użytkowym, seryjnym a unikatowym. Ich projekty wciągają w dialog, w swoją własną opowieść.
Wśród projektantów zaproszonych do udziału w Upstream//Design Tales nie zabrakło także dizajnerów, którzy odwołują się do tradycyjnego rękodzieła i naturalnych zasobów. Przykładem może być estońska projektantka Monika Järg, która zaprezentowała dywan z drewna: Dywany są popularnym elementem wystroju wnętrz w chłodnym estońskim klimacie. Najczęściej spotyka się te wełniane, pętelkowe czy filcowe, prawie zawsze zdobione. Lubię łamać zasady, pokazywać rzeczy proste w dziwnych sytuacjach, lub robić rzeczy oczywiste w całkowicie inny sposób. Co złego jest w dywanie z drewna? Drewno to tradycyjny budulec w Estonii, stosowany zarówno wewnątrz jak i na zewnątrz. Podłogi są w większości drewniane. Zapragnęłam zatem połączyć obydwa materiały. Ale co ze zdobieniami? Kilka lat temu podziwiałam szydełkowe arcydzieło wykonane w południowej części Estonii. Stamtąd zaczerpnęłam wzór zdobienia (dla PODŁOGI), bardzo go powiększyłam i zmieniłam technikę oraz kolory.

Fot. www.tekstiilruumis.ee
Innym projektem, który w zabawny sposób nawiązuje do tradycyjnego rękodzieła, były lampki grupy Pudelskern. Austriackie trio wykorzystało technikę robienia na drutach, tworząc nietypowe, wełniane abażury. Światło żarówki przebija się przez wiele warstw wełnianej nici. Struktura splotu sprawia, że prześwitujące światło jest miękkie i spokojnie rozlewa się po wnętrzu. Choć pomysł wydaje się być banalnie prosty, uzyskany kształt jest bardzo złożony.

Fot. www.pudelskern.at
Trzy wystawy zorganizowane w cyklu pt. "Co to jest etnodizajn?" potrwają do 22 listopada 2009 r. Zapraszamy!

WYSTAWA GŁÓWNA "Co to jest etnodizajn?" w Muzeum Etnograficznym w Krakowie. Fot. Andrzej Majewski

WYSTAWA GŁÓWNA "Co to jest etnodizajn?" w Muzeum Etnograficznym w Krakowie. Fot. Andrzej Majewski

WYSTAWA GŁÓWNA "Co to jest etnodizajn?" w Muzeum Etnograficznym w Krakowie. Fot. Andrzej Majewski

Fot. Kalbar

Motyw ludowej wycinanki nawiązujący poprzez kolorystykę oraz kwiatowy ornament do polskiej i ukraińskiej sztuki ludowej, będzie symbolem mistrzostw Europy w piłce nożnej, Euro 2010. Logo tworzą trzy kwiaty – środkowy przypomina piłkę nożną, dwa pozostałe – utrzymane w barwach narodowych – symbolizują flagę Polski i Ukrainy.

Praktycznie wszystkie dzieci lubią się huśtać i bujać na koniach na biegunach, ale też bawić się miniaturkami huśtawek lub zabawkami, które ruszają się dzięki specjalnym mobilnym mechanizmom – sprężynkom, biegunom, kółkom. Ruch, który – jak się okazuje – fascynuje nie tylko dzieci, znalazł współcześnie odbicie w projekcie włoskiego Centrum Badań Pininfarina.

W Szanghaju, na terenie Wystawy Światowej EXPO 2010, która odbędzie się w dniach od 1 maja do 31 października 2010 r., trwają już prace wykończeniowe przy budowie Pawilonu Polski. Przypomnijmy, że autorami koncepcji jest zespół architektów w składzie: Wojciech Kakowski, Marcin Mostafa oraz Natalia Paszkowska. Znakiem rozpoznawczym ich projektu są skośne płaszczyzny, które mają budzić skojarzenia z misternie składaną papierową kartką oraz zewnętrzna warstwa fasady oparta na wzorze inspirowanym ludową wycinanką. Jak twierdzą projektanci, ażurowe pokrycie budynku nie jest prostym odwzorowaniem folklorystycznej dekoracji, ale przełożeniem dawnych wzorów na współczesny język architektury.


Laureatką tegorocznej edycji konkursu „Meble Plus – Produkt Roku”, skierowanego do projektantów w wieku od 18 do 30 lat, została Katarzyna Bazylczak (ur. 1985).
W formule konkursu znalazły się projekty z zakresu wzornictwa przemysłowego, głównie meble i elementy wyposażenia wnętrz. Uwagę jury zwróciły takie prace Bazylczak, jak np. bujak – bujane siedzisko pierwotnie przeznaczone do przestrzeni plenerowej warszawskiej Akademii Sztuk Pięknych w Dłużewie, które może być używane także jako bujany leżak, oparcie czy też zwykłe siedzisko oraz „wianek” – wazon zaprojektowany dla Muzeum Etnograficznego w Warszawie. „Wianek” to wazon na pojedyncze kwiaty z uchwytem pozwalającym na zawieszenie, inspirowany zbieraniem polnych kwiatów i pleceniem wianków. Wazon nie jest pierwszym projektem, w którym Bazylczak odwołuje się do tego, co rodzime. Innym przykładem może być „Polishtable” – składany w harmonijkę obrus/podkładka na biurko z motywem wycinanki ludowej zaprojektowany z myślą o polskich emigrantach.
Kolejna edycja konkursu przewidziana jest na wrzesień 2010.
Źródło i zdjęcia: www.dobrzemieszkaj.pl

Fotel z wikliny, prj. Paweł Grunert

Fotel z trzciny, proj. Paweł Grunert
Tradycyjne plecionkarstwo rozwinęło się z domowego rękodzieła, które służyło przede wszystkim potrzebom własnego gospodarstwa. Tak słoma, jak i wiklina były surowcami ogólnodostępnymi, tanimi oraz łatwymi w obróbce (wystarczyła znajomość fachu). Z wikliny wyplatano głównie kosze (kosze na ziemniaki, tzw. kosze wysiadówki dla kur, koszyczki na święcone, półkoszki do wozów itp.), natomiast ze słomy tworzono powrósła, słomianki do chleba czy ule.
Zapraszamy do odwiedzenia strony autorskiej projektanta: www.grunert.art.pl
Zdjęcia: www.grunert.art.pl



Fabian Ortiz (Kolumbia) // Daria Wawrzkiewicz (Polska) // Katarzyna Pastuszak (Polska)



Lucie Valkova (Czechy) // Mary Schroers (USA) // Marta Wołyniec (Polska)
Do międzynarodowego konkursu BoConcept na projekt kubka zgłoszono rekordową liczbę ponad trzynastu i pół tysiąca projektów, z których jury wybrało sześć zwycięskich wzorów. Trzy spośród nich to pomysły polskich uczestników konkursu. To, co je charakteryzuje, to fakt, iż autorzy sięgnęli po inspiracje do kultury typu tradycyjnego (łowickie wycinanki) oraz przyrody (pawie pióra, płatki kwiatów).
Źródło i zdjęcia: www.boconcept.com



Drewniana tkanina autorstwa Elisy Strozyk to oryginalne, dość przewrotne podejście do wykorzystania tkaniny w produkcji mebli oraz drewna w produkcji tkaniny. Niemiecka projektantka zaproponowała materiał powstały z odpadów produkcyjnych: ścinek, resztek drewna, forniru i okleiny. Laserowo lub ręcznie wycięte niewielkie, geometryczne kawałki drewna przymocowała do materiałowego podkładu, dzięki czemu całość nabrała miękkiego, łatwego w formowaniu kształtu. Pomysłów na zastosowanie drewnianej tkaniny jest wiele – od narzuty, przez dywan czy obrus, po pojemniki i meble.
Źródło i zdjęcia: www.elisastrozyk.de

Uzdrowisko Luhačovice projektu Dušana Samo Jurkoviča.
Dom miłośnika sztuki.
Kultura artystyczna Czech i Morawc 1870-1930
Galeria Międzynarodwego Centrum Kultury w Krakowie
Źródło i zdjęcia:
www.mck.krakow.pl
www.luhacovice.cz



Francuska firma Bleu Nature narodziła się w 1995 roku z pomysłu twórczego wykorzystania drewna wyrzuconego na brzeg morza. Drewna – materiału niezależnego, wymagającego oswojenia. Materiału naturalnego, którego fantazyjne, powstałe w wyniku erozji kształty, stają się inspiracją dla stworzenia nietuzinkowych mebli – sof, krzeseł, lamp, naczyń, ram na obrazy itp. Zaczyna się od tego, że projektanci zbierają na plaży praktycznie wszystko to, co wyrzuciło morze – konary drzew, gałęzie, kamienie. Następnie przetwarzają swoje zdobycze w studio. Czasem konar drzewa stanowi rzeźbę samą w sobie. Czasem spłowiałe i wypłukane gałęzie wymagają ożywienia przez połączenie ze współczesnym materiałem – np. miękką tkaniną. Projekty Bleu Nature spotykają się dzięki temu na pograniczu eco i slow design. Są także bardzo bliskie koncepcji etnodizajnu.

MOWOstudio zostało założone przez Monikę Elikowską-Opalę oraz Wojciecha Opalę. Projektanci specjalizujący się w projektowaniu mebli, przedmiotów codziennego użytku, wnętrz oraz przestrzeni komercyjnych zrealizowali niedawno nowy projekt -taborety Bobra robota! Te wykonane z drewna brzozowego lub lipowego siedziska zainspirowane zostały podgryzionymi przez bobry pniami. Mocne wybranie materiału nie wpływa ujemnie na stabilność i wytrzymałość, wizualnie wyszczupla i odejmuje zbędną masę. Taborety są ręcznie wykonane, dzięki czemu każdy jeden mebel jest unikatowy.
Źródło i zdjęcia: www.mowostudio.pl
Podczas trzydniowej imprezy, która odbędzie się w ramach Festiwalu Etnodizajnu, swoje produkty zaprezentują wystawy-laureaci wyłonieni drogą konkursową przez jury w składzie: Ewa Gołębiowska (Śląski Zamek Sztuki i Przedsiębiorczości w Cieszynie) – przewodnicząca jury, Przemysław Dębowski (grafika, edytorstwo), Jakub Gołębiewski (ASP Kraków), Grażyna Mosio (MEK), Joanna Pyda (Communication and Interior Desing Menager IKEA Polska).
Jurorzy ocenią zgłoszone prace w trzech kategoriach: DOM, PRACA, MODA. Otwarty charakter konkursu dopuszcza jednak możliwość zgłoszenia prac także w kategorii INNNE. Zapraszamy do udziału!

WASARA to produkty ekologiczne, całkowicie biodegradowalne, które powstają z natury i do natury wracają. Jednorazowa, papierowa zastawa produkowana jest masy, w skład której wchodzą masa trzcinowa i bagasse (odpady trzciny cukrowej). Naczynia charakteryzuje prosta, elegancka linia. Miseczki, kubki, talerzyki są lekkie, ale stabilne. U podstawy tego projektu leży niezwykłe wyczucie estetyki, ale i przywiązanie do wyrafinowanej kultury jedzenia tak charakterystycznej dla Japonii. Produkty japońskiej firmy WASARA to kolejny przykład na to, jak mocno etno i eko mogą splatać się ze sobą.
Źródło i zdjęcia: www.wasara.jp

Szukałem możliwości wygenerowania energii elektrycznej poprzez aktywność fizyczną, jaką na co dzień naturalnie przejawia każdy człowiek – taki pomysł przyświecał autorowi bujanego krzesła z lampką, które otrzymało pierwszą nagrodę w konkursie Green Life 2009 organizowanym przez Design Boom. Krzesło z lampką zaprojektowane przez Rochusa Jacoba nie potrzebuje zewnętrznego zasilania, by świecić. Energia wytwarzana jest podczas bujania się na krześle. Projekt został wybrany spośród blisko czterech tysięcy propozycji zgłoszonych do konkursu.
Źródło i ilustracje: www.designboom.com

Źródło: www.azedesign.pl
Brakujące fotografie będziemy przyjmować drogą mailową do dnia 23 kwietnia 2010 r. do godz. 16.00. Zdjęcia proszę przesłać na adres: targi@etnodizajn.pl podając w tytule maila pełne imię i nazwisko projektanta.
Zapraszamy wszystkich zainteresowanych udziałem w Targach Etnodizajnu do przesyłania zgłoszeń!

Tradycyjne plecionkarstwo rozwinęło się z domowego rękodzieła. Słoma oraz wiklina były surowcami ogólnodostępnymi, tanimi oraz łatwymi w obróbce – wystarczyła znajomość fachu. Dziś techniki plecionkarskie nadal cieszą się zainteresowaniem. Projektanci chętnie jednak eksperymentują z innymi materiałami. Magdalena Godawa zaproponowała recyklingowe koszyki wyplatane z... papieru gazetowego. Papierowa konstrukcja, wzmocniona od wewnątrz drutem, zabezpieczona jest dodatkowo lakierem akrylowym. Efektem są połyskujące papierowe pojemniki, kubełki, doniczki i kosze. Z pracami Magdaleny Godawy można zapoznać się tu.
Etnodizajn Festiwal poszukuje wolontariuszy do współpracy w ramach dwóch wystaw – na placu Wolnica (6-18 maja 2010 r.) oraz na Bulwarach Wiślanych (6-23 maja 2010 r.). To doskonała okazja, by podczas organizacji jedynego w Polsce festiwalu dizajnu prezentującego współczesne wzornictwo inspirowane kulturą rodzimą spróbować swoich sił i zdobyć doświadczenie.
Zainteresowanych prosimy o przesyłanie swoich danych (imię, nazwisko, numer telefonu, PESEL) e-mailem na adres: lasota@etnomuzeum.eu
Skontaktujemy się z Tobą i uzgodnimy szczegóły.

TACZKOŁYSKA - projekt Bartosza Muchy prezentowany w ramach wystawy "Wolnica, wolność, wyobraźnia", fot. Marcin Wąsik/MEK
Już jutro, 6 maja 2010 r., otwarty zostanie w Krakowie Festiwal Etnodizajnu. Do udziału w tegorocznej edycji festiwalu organizatorzy zaprosili polskich projektantów, przed którymi postawili odpowiedzialne zadanie – wsłuchać się w to, co poprzez przedmiot mówi dawny rzemieślnik, zdobyć się na cierpliwy ogląd etnograficznych zasobów i uruchomić wyobraźnię. Z przewodnikami – kustoszami MEK – po magazynach wędrowali kuratorzy, projektanci, organizatorzy festiwalu. Celem było poznanie funkcji i form zgromadzonych zbiorów, często już dziś nieoczywistych. Z tego uważnego obcowania z kolekcją MEK powstały dwie festiwalowe wystawy: „Wolnica, Wolność, Wyobraźnia”, pokazana na pl. Wolnica w Krakowie od 6 do 18 maja 2010 r. oraz "Rzecz małopolska - park doświadczeń kulturowych", umiejscowiona na Bulwarach Wiślanych (zakole Wisły) od 6 do 23 maja 2010 r.

www.scandinavianliving.pl

www.karakter.pl
www.pgrdizajn.pl

www.ideafix.pl

Uczestnicy Tragów Etnodizajnu (15-16 maja 2010 r.) będą mieli okazję wziąć udział w nieodpłatnych warsztatach organizowanych przez Mufinek Cafe. Warsztaty prowadzone przez Asię i Gosię Zając (Mufinek Cafe) oraz Franciszkę Kornecką i Jadzię Rataj (Makultura) odbędą się w przestrzeni Targów w Krakowie, przy ul. Centralnej 41a.
SOBOTA (15 maja 2010 r.) w godzinach od 12.00 do 14.30
NIEDZIELA (16 maja 2010 r.) w godzinach od 14.00 do 16.30
Udział w warsztatch jest nieodpłatny i nie wymaga wcześniejszych zapisów.
Zapraszamy!

Powiada się, że sztuka zaczęła się od zdobnictwa, a ornament jest ściśle z nim związany. Historia ornamentu, to historia człowieka. Przez wieki człowiek ozdabiał nie tylko swoje ciało czy odzież, ale i otoczenie – domy, świątynie, groby.
Jednak w toku rozwoju różnych stylów architektonicznych ornament ulegał stopniowej redukcji. Wszystko w wyniku rozkwitu myśli modernistycznej u progu XX wieku, której autorzy (m.in. Adolf Loos) traktowali wszelkie dekoracje za zbyteczne i wtórne. Współcześnie można jednak obserwować odwrót od takiego stylu projektowania. Japońska pracownia EASTERN Design Office całą swoją markę oparła właśnie na ornamencie. Jej założyciele Anna Nakamura i Taiyo Jinno naturalnie wiążą ornament ze strukturą budynku, z otoczeniem, z przyrodą, jaka go otacza, oraz kulturą, w której zanurzeni są mieszkańcy. Często elewacje ich budynków to jeden wielki wzór. Ornamentalne arkady, nacięcia i otwory ożywiają skamieniałą architekturę. Prześwitujące światło rysuje miękkie, organiczne cienie. Zwykła ulica zamienia się dzięki temu w przyjemną aleję. Sposób wykorzystania ornamentu przez EASTERN Design Office to próba znalezienia nowych zastosowań dla dawnych wzorów.
Źródło i zdjęcia:
www.eastern.e-arc.jp
www.bryla.gazetadom.pl

Projekt: Karim Mekhtigian

Projekt: Defne Ercis
Krzesło – najbardziej i jednocześnie najmniej demokratyczny z przedmiotów otaczających człowieka. Krzesło – symbol stabilności: wszak stoi na czterech nogach i wyrasta na określonym gruncie kulturowym.

Nie ma chyba kultury, w której biżuteria nie tylko wpisywałaby się w system mody (ozdabiania ciała), ale także pełniła rolę ochronną czy identyfikacyjną. Nawet współcześnie, kiedy makijaż i biżuteria przeniknęły do naszej codzienności, często wiążą się z czymś więcej niż tylko zwykłą ozdobą. Zdarza się też, że inspirują projektantów do wykonania przedmiotów użytku codziennego, które odnoszą do konkretnych wyobrażeń kulturowych.
Wystarczy przywołać huśtawkę zaprojektowaną przez Johannę Richter, która przypomina sznur korali – ten sam, który można znaleźć w szkatułce po babce, w zbiorach muzealnych pośród strojów regionalnych czy też w bardziej uwspółcześnionej formie pośród kramów oferujących korale z drewna, filcu czy gliny. Tradycyjny, czerwony koral zamienił się w projekcie Richter w drewniane kule, które w ciekawy sposób mogą wpisać się w codzienne otoczenie.
Źródło i zdjęcia: www.johannarichter.de

Etnografia to nie tylko dziedzina nauki pozwalająca projektantom czerpać wiedzę z bogatych zasobów materialnych i znaczeń symbolicznych poszczególnych kultur. To także, a może przede wszystkim, wielość ujęć teoretycznych i zastosowań praktycznych, które pozwalają zrozumieć życie i potrzeby innych osób.

Meble samorodne to jedne z najwcześniejszych przedmiotów użytku codziennego, które człowiek wymyślił i zaadoptował do swoich potrzeb. Proste w konstrukcji – wyprofilowane z kawałka gałęzi, korzenia, pnia drzewa, a nawet z kamienia – stanowią dziś punkt odniesienia dla wielu projektantów.
Źródło i zdjęcia: www.kasparhamacher.be

Włoska firma Pinetti, producent praktycznej, eleganckiej galanterii skórzanej, zaproponowała ostatnio nowy produkt – pojemniki wyplatane z jednakowych skórzanych modułów. Hook – to proste, powstałe bez użycia nici i kleju kosze. Inwencja leży po stronie autora; Hook może przemienić się w legowisko dla psa, pojemnik na drewno do kominka, a nawet torbę na zakupy.

Projekt: Defact Studio

Projekt: Maria Yasko
Drzewo – symbol życia. Oś świata, która łączy niebo i ziemię. Drzewo – cztery żywioły: woda, która płynie w jego wnętrzu, ziemia, w którą wrośnięte są korzenie, powietrze, którym oddychają jego liście i ogień, który powstaje poprzez pocieranie się gałęzi o siebie.
Źródło i zdjęcia: www.defact.com, www.hometone.org



Przyroda może inspirować na różne sposoby. Wystarczy wspomnieć o bambusowych ławkach przypominających zwalone pnie drzew projektu Eleny Goray i Christopha Tönges, dywanach inspirowanych śladami odciśniętymi przez zwierzęta na śniegu (www.permafrost.no), czy też schodkowych półkach wzorowanych na piętrzących się szczytach gór (www.mariskodesign.ru).
Jednak odwołania do przyrody wykraczają daleko dalej. Włoski fotograf, Fulvio Bonavia, zaproponował serię zdjęć, w której żywność staje się podstawowym materiałem. I tak - damskie paski mienią się łuskami sardynek, torebki pachną malinami, makaron zamienia się w elegancki naszyjnik. I kto zaprzeczy, że moda to kwestia smaku?
Źródło i zdjęcia: www.fulviobonavia.com

Staffan Holm, Milk Stool

Stołek szewski, sygn. 34192 MEK
Czy w kulturze europejskiej krążą pewne uniwersalne wzory? A może to pomysłowość ludzka nie zna granic, także tych terytorialnych? Lub też pewne pomysły, lekko zmodyfikowane, po prostu nie przedawniają się?
Milk Stool – stołek zaprojektowany przez szwedzkiego projektanta Staffana Holma, zdaje się dawać twierdzące odpowiedzi na powyższe pytania. Jak sama nazwa wskazuje, siedzisko inspirowane jest wiejskim, niewysokim stołkiem służącym do dojenia krów. Podobnie wyglądały stołki szewskie, które pozwalały szewcowi oprzeć reperowanego buta na kolanie. Nogi zapuszczone dołem w siedzisko stołka były prostym, wytrzymałym rozwiązaniem konstrukcyjnym. Siedzisko w kształcie spłaszczonej, odwróconej półki zapewniało wygodną pozycję; bo to właśnie wygoda była dla dawnych rzemieślników punktem wyjścia na drodze ku komfortowej formie w rękodzielniczej produkcji.
Zestawienie szwedzkiego stołka wyprodukowanego w 2009 roku z pojedynczym egzemplarzem wykonanym na Łemkowszczyźnie w 1935 roku, rodzi kolejne pytania: czy myślenie o ergonomii musi odbywać się według spisanych zasad? Czy też może wywodzi się z pierwotnej potrzeby wygody?
Źródło i ilustracje: www.stafanholm.com oraz www.etnomuzeum.eu
.bmp)

Alice Melvin – młoda, angielska projektantka, zaproponowała serię papierowych wycinanek typu „Cut out & Make”. Gotowe szablony z postaciami zwierząt, zabawek i ludzi bawią i uczą. Dziecko nabywa zręczności podczas wycinania poszczególnych elementów oraz uczy się cierpliwości, kiedy skleja je w jedną całość. Ten mały akt tworzenia to jednocześnie lekcja o otaczającym go świecie. Z czasem okazuje się bowiem, że pewne motywy obecne są także w innych kulturach – że czerwony konik lub też koń na biegunach nie jest wyłącznie wspomnieniem z dzieciństwa, ale wzorem powtarzanym przez inne kultury europejskie.

Zabawka dziecięca – konik. Osadzona na kółkach figurka konia z korpusem „z klocka”, wycinana z kawałków drewna, polichromowana z grzywą i ogonem ze skórki z futrem. (Lesiów, pow. radomski, woj. mazowieckie, 1973 r., sygn. 53008 MEK)


Mega Doily Rug

Wallpaper Farm Animal Ornaments
„Ladies and Gentlemen” to studio projektowe założone w 2002 roku przez Jean Lee i Dylana Davisa. Po ukończeniu studiów na kierunku Industrial Design University of Washington projektanci postanowili skoncentrować się na działaniach, które nie pozwoliłyby odejść porządnym rzeczom w przeszłość tylko przez fakt, że moda ulega ciągłym zmianom.
Można w niej znaleźć, m.in. dywan Mega Doily Rug, który powstał z inspiracji ozdobnymi serwetkami koronkowymi. Wyplecenie takiego dywanu z bawełnianego sznurka zajmuje Jean od czterech do sześciu tygodni. Innym ich pomysłem jest Wallpaper Farm Animal Ornament, czyli seria drewnianych zawieszek w kształcie zwierząt, które można spotkać w każdym tradycyjnym gospodarstwie: kur, kaczek, świń, krów i baranów. Zawieszki z jednej strony oklejone są starymi tapetami, które Jean i Dylan gromadzili przez lata, aż w końcu znaleźli ich zastosowanie. Zawieszki mogą służyć jako ozdoba na ścianę, ozdoba choinkowa czy drobny prezent opisany czyimś imieniem.
Źródło i zdjęcia: www.ladiesandgentlemenstudio.com



Powiada się, że sztuka zaczęła się od zdobnictwa, a ornament jest z nim ściśle związany. Historia ornamentu, to historia człowieka – to dzieje polityki, kontaktów handlowych, odkryć, ekspansji ludzi i idei. To także przestrzeń twórcza, w której powstają wzory, jakimi ozdabiamy wnętrza naszych domów. Często motywy te ulegają przetworzeniu. Przykładem mogą być meble brytyjskiego duetu Winter’s Moon, który odświeża dawne przedmioty w duchu „folky vintage”.
Źródło i zdjęcia: www.wintersmoon.co.uk





Rzeczy powstałe z miłości. Tak w skrócie można określić prace Hanny Kopacz, amerykańskiej projektantki ubrań, działającej pod szyldem "Made with love by Hannah". Jej stroje rozśmieszają, jak na przykład spódnica przypominająca namiot cyrkowy albo kosz pełen zielonych jabłek. Wiele z nich kojarzy się z prostymi wzorami typu ludowego - kwiatkami, ptaszkami, wijącymi się gałązkami i listkami. Wzory wymyślone przez Kopacz odnoszą do przeszłości, którą autorka zna już tylko z przekazu. Dzięki jej eksperymentom graficzno-krawieckim współczesne łączy się z dawnym.
Źródło i zdjęcia: www.madewithlovebyhannah.com



Znaczenie kultury górali zmieniło się wraz z rosnącą u końca XIX wieku popularnością kurortów górskich. Jej elementy zaczęły przenikać do twórczości pisarzy, malarzy, muzyków, architektów, a także projektantów wnętrz. Przeobrażenia na tym tle można było obserwować zarówno w rodzimych Tatrach, jak i odległych Alpach. Styl zakopiański w architekturze zaczął konkurować z alpejskim. Budowniczowie nastawieni patriotycznie uznawali styl Witkiewicza jako polski. Natomiast osoby lojalne Austrii wybierały styl alpejski.
Jak dawniej, tak i dziś wiele kurortów i willi górskich przechodzi przeobrażenia łącząc lokalne wzory ze współczesnymi trendami w architekturze. Przykładem może być szwajcarski dom sfotografowany przez Filippo Bamberghi, gdzie przestrzeń mieszkalna została połączona z galerią sztuki w alpejskim stylu.
Zdjęcia: www.owi.bz/feature


Krzesełko dziecięce wykonane z odzyskanego drewna. Proj. Bookhou
BOOKHOU to kanadyjski duet projektowy założony w 2002 roku przez Johna Bootha i Arounnę Khounnoraj. W swojej pracy projektanci koncentrują się głównie na wykorzystaniu naturalnych materiałów – drewna czy filcu. Precyzja Johna, absolwenta architektury, oraz fantazja Arouuny, która oprócz projektowania mebli zajmuje się także rzeźbą oraz malarstwem – łączą się na gruncie wzornictwa przemysłowego. Efektem są krótkie serie wyrażające ich upodobanie do prostych form, często wywiedzionych prosto z natury.
Źródło i zdjęcia: www.bookhou.com

Otwieramy wioski, zagrody, ogrody.
Prezentujemy dziedzictwo polskiej wsi.
Odkrywamy na nowo źródła naszej tradycji.
Promujemy zrównoważony styl życia na XXI wiek.




Fot. Archiwum MIK
Sześciometrowe wiatraki, malowane konie, huśtawki-koguciki, karuzela oraz skrzynie-ławki zaprojektowane w ramach wystawy „Rzecz małopolska – park doświadczeń kulturowych” (kurator: Olaf Cirut) zagościły na dziesięć dni w brukselskim Parku Cinquantenaire w pobliżu unijnych instytucji. Tak rozpoczęła się czwarta edycja Dni Małopolski w Brukseli.
Ta plenerowa wystawa i plac zabaw w jednym przypadł do gustu mieszkańcom Brukseli. "Mamy tłumy od 10-tej rano. Nie tylko Belgowie, są rodziny z dziećmi z innych państw Europy. Słychać angielski, francuski, włoski..." – opowiada Małgorzata Ratajska z przedstawicielstwa Małopolski w Brukseli. Największe zainteresowanie budzi karuzela z drewnianymi malowanymi zwierzętami. Figury są inspirowane zabawkami z Warsztatów Krakowskich (stowarzyszenia działającego w Krakowie w latach 1913-1926), zachowanych w zasobach MEK.
Więcej informacji o wystawie można znaleźć w programie Festiwalu Etnodizajnu 2010.





Stefan Kanchev (1915-2001) – bułgarski projektant znaczków i kartek pocztowych, plakatów, reklam, opakowań, logotypów, okładek książek dziecięcych, których charakterystyczną linię graficzną podyktował nie tylko talent autora, ale także jego upodobanie do rodzimej kultury. Nie bez znaczenia był także obowiązujący wówczas w narodowej kulturze i sztuce styl socrealistyczny. Jego prace cechuje czysta, nieskomplikowana kompozycja form oraz wyraźna gama kolorystyczna. Dziś prace Kancheva, uznawanego za jednego z ojców projektowania graficznego w Bułgarii, zasługują na ponowne odczytanie.
Źródło i ilustracje: www.stefankanchev.com

Arttu Kuisma i Janne Melajoki – studenci Lahti University of Applied Sciences (Finlandia) – to tegoroczni zwycięscy konkursu Habitare Design na projekt siedziska przeznaczonego do przestrzeni publicznej, opartego na idei recyklingu. Zwycięski projekt to fotel wykonany ze zwojów wykładziny ekspozycyjnej, która zwykle po zakończonej prezentacji trafia do śmieci. Do wykonania prototypu mebla projektanci wykorzystali blisko 250 m2 wykładziny. Otrzymany efekt jest jednak niezwykle ciekawy – dywanowe sushi, pawie oko, wirująca w koło spódnica…




After/Before to potoczne określenie przemiany, jaką przechodzą meble, ubrania, urządzenia czy drobne akcesoria w rękach projektantów. To, co dawne i zniszczone zyskuje nowe życie. Tradycyjne funkcje rzeczy nabywają nowych znaczeń. Tak powstaje świat zapełniony przedmiotami wyrażającymi szacunek dla ekologii, kultury i ekonomii.
Źródło i zdjęcia:
www.skinnylaminx.info
www.loridanelle.blogspot.com



Źródło i zdjęcia:

IVY, proj. Sono Mocci

HORSEY, proj. Eungi Kim
Do konkursu Seoul Cycle Design Competition 2010 zgłosiło się ponad 3 tys. uczestników z całego świata. W gronie finalistów znalazły się nietuzinkowe projekty rowerów miejskich, akcesoriów rowerowych, jak również rozwiązania z zakresu IT dla cyklistów.
Celem konkursu zorganizowanego przez DesignBoom oraz Seoul Design Foundation jest promowanie zdrowego stylu życia oraz czystego środowiska naturalnego poprzez jazdę na rowerze. Stąd wiele spośród zgłoszonych propozycji nawiązuje wprost do przyrody. Wystarczy wymienić wijące się niczym bluszcz zapięcie zaprojektowane przez włoskiego projektanta, Sono Mocci, czy też rower koreańskiego projektanta Eungi Kima, dzięki któremu można się poczuć jak na końskim grzbiecie.
Program studiów został przygotowany przez specjalistów w zakresie ekonomii i zarządzania (SGH) oraz ekspertów w zakresie wzornictwa przemysłowego (IWP). Zajęcia będą prowadzone przez doświadczonych menedżerów w dziedzinie zarządzania wzornictwem oraz projektantów wzornictwa wdrażających produkty na polskim rynku. Studenci nabędą wiedzę i umiejętności w zakresie zarządzania procesem rozwoju nowego projektu wzorniczego oraz kreowania innowacji poprzez wzornictwo. Dodatkowym atutem studiów są warsztaty odbywające się w interdyscyplinarnych zespołach na rzeczywistym projekcie w procesie rozwoju nowego projektu wzorniczego oraz dostęp do największej w Polsce biblioteki wzornictwa.

Ruszają zapisy na jesienne warsztaty dla dzieci „3D czyli Dizajn Dla Dzieci” organizowane przez wrocławską Galerię BWA Design. Zajęcia skierowane są głównie do dzieci w wieku 6-10 lat, jednak tym razem we wspólnej zabawie mogą wziąć udział także rodzice, opiekunowie, starsze lub młodsze rodzeństwo.
PLAN ZAJĘĆ:
Uczestnictwo w warsztatach jest bezpłatne. Ze względu na ograniczoną liczbę decyduje kolejność zgłoszeń pod numerem telefonu: 71 7901193 lub na adres e-mail: design@bwa.wroc.pl
Więcej na: www.dizajndladzieci.blog.pl oraz www.bwa.wroc.pl


Współczesna pracownia artystyczna w starym wiejskim domu? Duńskie studio architektoniczne Svendborg Architects podjęło to wyzwanie i zaprojektowało przestrzeń łączącą innowacyjne technologie oraz szacunek dla tradycyjnego, duńskiego budownictwa.
Pomiędzy dawnymi, lecz zakonserwowanymi i odświeżonymi ścianami zaplanowali sterylne i skromne w elementy dekoracyjne wnętrze. To, co tworzy jego nastrój, to światło dzienne, wpadające przez okna przypominające ksztłatem ramy obrazów oraz odbijające się od luster stanowiących integralny element wyposażenia.
Źródło: www.svendborgarchitects.dk

Osiek, proj. Tomek Rygalik / Delikatne wizualnie i mocne w konstrukcji krzesełko. Połączenie drewna z metalem nadaje formie szczególny wyraz i stabilność.
CSW w Warszawie zaprasza na wystawę obiektów zaprojektowanych przez dziesięciu młodych projektantów z Polski i Norwegii w ramach projektu „Rooted Design for Routed Living. Alternatywne strategie projektowania”.



Meble i akcesoria domowe marki Le Souk – stworzonej przez holenderską projektantkę, Danielle de Lange – to propozycja dla tych, którzy lubią łączyć nowoczesne wnętrza z subtelnymi formami i wzorami wywiedzionymi z natury bądź tradycji.
Drewniany stołek wsparty na gałęziach przywodzi na myśl leśne pieńki. Wyplecione z rafii siedzisko kojarzy się ze swetrem robionym na drutach. Kolorowy wzór tapety układa się w haftowane szlaki. Rodzime akcenty w ciekawy sposób indywidualizują wnętrze.
Źródło i zdjęcia: www.soukshop.com
Eventy odbywają się w Złotych Tarasach (m.in. Empik) oraz na Placu Defilad. Wiążą się z wystawami zorganizowanymi w ramach Festiwalu Etnodizajnu. Ich celem jest zachęcenie odbiorców, by na własnej skorze - poprzez ruch, zabawę, refleksję - sprawdzili, czym jest etnodizajn.
Współpraca z Muzeum jest świetną okazją na zdobycie doświadczenia w zakresie organizacji dużej imprezy kulturalnej oraz pozyskanie wiedzy z zakresu DIZAJNU inspirowanego ETNO.
Praca płatna.
Szczegółowych informacji udziela:
Ewelina Lasota
mail: lasota@etnomuzeum.eu
tel. 012. 430 60 23

Ale to jeszcze nie wszystko.





Z radością informujemy, że Etnodizajn Festiwal pojawi się na Łódź Design Festiwal jako Wystawa Towarzysząca. W dniach od 14 do 30 października w loftach „U Scheiblera”, przy ul. Tymienieckiego 25, zaprezentowane zostaną obiekty zaprojektowane przez Bartosza Muchę, Jana Feliksa Kallwejta, Katarzynę Herman-Janiec, Karolinę Pięch, Dominika Lisika oraz BETON i Lasek Concept, w ramach majowej edycji festiwalu (kuratorka wystawy: Anna Zabdyrska).


W miniony czwartek, 14 października, Łódź zamieniła się na dwa tygodnie w międzynarodowe centrum dizajnu. W ramach Łódź Design Festiwal otwarto ponad czterdzieści wystaw prezentujących młode talenty oraz ikony światowego wzornictwa. Wspólnym mianownikiem tych przedsięwzięć stała się autorska interpretacja hasła „amazing life – niezwykłe życie”.
W ramach festiwalu zorganizowano także wystawy towarzyszące, w tym wystawę Muzeum Etnograficznego w Krakowie pt. "W gruncie rzeczy" (kuratorka Anna Zabdyrska).
„W gruncie rzeczy” to wystawa prezentująca prace polskich projektantów, którzy, zaproszeni przez krakowskie Muzeum Etnograficzne do udziału w Festiwalu Etnodizajnu, podjęli próbę ponownego odczytania etnograficznych zbiorów. Czas i uwaga, jakie poświęcili dawnym rzeczom z obszaru Małopolski – zdobnictwu i formie mebli, budowie narzędzi, urodzie strojów i drobnych przedmiotów użytkowych, ich funkcji i znaczeniu – pozwoliły stworzyć projekty z ducha współczesne, choć estetycznie i funkcjonalnie zakorzenione w tradycyjnym, pragmatycznym podejściu do wytwarzanych przedmiotów.



Wystawa otwarta do 30 października 2010 r.
Lofty „U Scheiblera” ul. Tymienieckiego 25



Odbywające się w Kortrijk (Belgia), w dniach 15-24 października 2010 r., Interieur Biennale, to jak co roku kilkadziesiąt wystaw dizajnu, liczne spotkania, warsztaty i konferencje. W ramach tegorocznego programu znaleźć można wystawę gościa honorowego festiwalu – japońskiego projektanta i architekta, Junya Ishigami.
Źródło: www.interieur.be, www.designboom.com

Zwrot w stronę natury w aranżowaniu wnętrz często cechują dodatki z wikliny, obecność mebli ratanowych, czy filcowych akcesoriów. Firma Gaba2 zaproponowała tapety wykonane z naturalnych włókien, takich jak rafia, palma, korek, trawa morska, sitowie czy bawełna.
Źródło i zdjęcia: www.gaba.pl

Miseczka wykonana z rolki termicznego papieru? I to za pomocą wiertarki?
Źródło: www.philippemalouin.com

Ruszyła rekrutacja do drugiej edycji warsztatów Nowy Folk Design organizowanych przez Pro Design. Podczas tegorocznych warsztatów, trwających od 15 do 19 listopada 2010 roku, projektanci będą pracowali nad produktami wpisującymi się w trzy obszary: odzież, jubilerstwo oraz wyposażenie wnętrz. Każdy z nich reprezentowany jest przez osobną firmę: Solar, W.Kruk, Meble Vox. Aby wziąć udział w warsztatach, należy wypełnić formularz na stronie projektu www.nowyfolk.pl i dołączyć portfolio.
Termin zgłoszeń upływa 2 listopada 2010 roku.
- 22 października-2 listopada – rekrutacja uczestników (nadsyłanie portfolio)
- 5 listopada – ogłoszenie wyników
- 15 listopada-19 listopada – warsztaty Nowy Folk Design

Indonezyjski projektant, Abie Abdillah, zaproponował meble wykorzystujące naturalne cechy rattanu: siłę i elastyczność.
Projektant swoje inspiracje czerpie z wielu źródeł. Fotel wzorowany jest na modelu samochodu Oplet, który w latach siedemdziesiątych królował na ulicach Dżakarty. Leżak ma konstrukcję przypominającą plastry miodu, dzięki czemu cechuje go duża wytrzymałość. Z kolei projekt ławki oparty został na modułach przypominających posklejane precelki.


Źródło i zdjęcia: www.core77.com

Tegoroczna, piąta już edycja PRZETWORÓW rozpocznie się 10 grudnia. Jednak już dziś organizatorzy zachęcają do zbiórki materiałów recyklingowych – starych mebli, sprzętów AGD, tkanin, włóczek, resztek poprodukcyjnych, pleksi, drewna, plastiku ect., które będzie można ponownie przetworzyć podczas akcji.
PRZETWORY to przedsięwzięcie skierowane zarówno do mieszkańców Warszawy, którzy będą mogli pozbyć się z mieszkań wszystkiego, co niepotrzebne, jak i do firm oraz przedsiębiorstw,które chciałyby włączyć się w akcję przekazując wadliwe lub uszkodzone przedmioty, odpady produkcyjne, zbędne opakowania itp.
tel. 0 603 748 852
e-mail: przetwory05@gmail.com

W obiegu – tak można by powiedzieć o zestawie sześciu duńskich talerzy wystawionych w sklepie internetowym Etsy.com. Ta emaliowana, wyprodukowana w Polsce zastawa, to przykład współczesnego wzornictwa duńskiego odwołującego się do tradycyjnych wzorów. Dla potencjalnych nabywców to ciekawy sposób na ozdobienie ściany lub też powitanie gości poczęstunkiem podanym na nietypowych talerzach.
Źródło: www.etsy.com

Kołyska. Proj. Joost Van Veldhuizen
.jpg)
Właściciele małych mieszkań doskonale wiedzą, jak bardzo trzeba się nagimnastykować, by na kilkunastu metrach kwadratowych zmieścić cały swój dobytek. Kanapa wypchana książkami, narty ukryte za zasłoną, zimowy kożuch złożony w pawlaczu… A co gdy pojawi się dziecko? Gdzie zmieścić dodatkowo jego mebelki?

Filiżanka Taika Cappuccino/iittala
Zgodnie z decyzją Międzynarodowego Komitetu Stowarzyszeń Wzornictwa Przemysłowego (ICSID) w 2012 roku Helsinki będą światową stolicą wzornictwa. Miasto ubiegało się o ten tytuł pod hasłem "Otwarte Helsinki – osadzenie wzornictwa w życiu”.
Narodowe wzornictwo jest częścią fińskiej codzienności, a produkty takich marek jak Artek, Arabia, iittala, Marimekko, czy Fiskars obecne są niemal w każdym fińskim domu. Finowie w sposób harmonijny łączą przywiązanie do sprawdzonych rozwiązań z poszukiwaniem innowacji. Świadczyć może o tym choćby znana na całym świecie fińska marka - Nokia.
Źródło i zdjęcia: www.profundo.pl

W-EYE, okulary zaprojektowane przez Matteo Ragni, to dość niekonwencjonalne podejście do tematu klasycznych okularów do czytania. Ragini oparł swój projekt na sprężystości i jednoczesnej wytrzymałości klejonego drewna oraz aluminiowego szkieletu. Wymyślone przez niego drewniane oprawki nie posiadają zawiasów i dostępne są w wielu kształtach.
Źródło i zdjęcia: www.matteoragni.com

Na stronie internetowej Deezen Magazine – pisma o architekturze i dizajnie, ukazał się raport zrealizowany na zlecenie firmy Scholtès, mówiący o najnowszych trendach w zakresie projektowania mebli i akcesoriów kuchennych, jak również relacji pomiędzy dizajnem i jedzeniem.
Problematyka food design została przedstawiona przez autorów raportu zarówno od strony naszych nawyków żywieniowych, czy potrzeb estetycznych (np. w kontekście umeblowania kuchni czy podania potrawy), jak i roli, jaką w naszym życiu pełni kuchnia. Kuchnia – rozumiana jako miejsce przygotowania codziennych posiłków oraz miejsce skupiające domowników wokół stołu.
Bogato ilustrowany przykładami raport rzuca ciekawe światło na kwestię rozwoju usług dla branży spożywczej, a tym samym dla nas samych.
Raport dostępny jest na stronie: www.dezeen.com

Kto z nas wraz z nastaniem chłodnych dni nie chowa dłoni w rękawach?
Patricia Urquiola - hiszpańska projektantka oraz uważna obserwatorka codzienności zaproponowała kolekcję dywanów i siedzisk przypominających... rękawy swetra. Ich formy oraz zestawienia kolorystyczne odnoszą pamięcią do swetrów robionych niegdyś ręcznie na drutach. Czyż projekty Urquioli nie mogłyby stać się przytulnym akcentem ogrzewającym na przykład wnętrza górskich schronisk?
Źródło: www.patriciaurquiola.com

“Empatia dla kultury” – pod takim hasłem powstały projekty studentów z Pratt Institute pod okiem Hermana Millera. Ich zadaniem było zaprojektowanie mebli, które nie tylko byłyby inspirowane kulturą, ale przede wszystkim miałyby świadczyć o jej głębokim zrozumieniu.

Firma Fiskars, wiodący fiński producent najwyższej jakości narzędzi ogrodniczych, została wyróżniona nagrodami Red Dot Design 2010 za opracowanie innowacji. Red Dot to jeden z najważniejszych na świecie konkursów w dziedzinie wzornictwa, a nagrody przyznawane są wyłącznie produktom innowacyjnym i wysokiej jakości. Siekiery Fiskars otrzymały nagrodę Best of the Best (Najlepsze z najlepszych).
Źródło i zdjęcia: www.fiskars.com


Meble z kolekcji NEORUSTICA brazylijskiego studio Jahara to – jak mówi projektant Brunno Jahara – ukłon w stronę kultury jego kraju. Projektując meble autor nawiązał do wyrazistości kolorystycznej Brazylii. Posłużył się deskami z surowego drewna, które są podstawowym budulcem na wsi – to z nich powstają skrzynki na owoce, sprzęty gospodarstwa domowego, proste meble. Często można je spotkać w domach zamieszkałych przez osoby, które przeniosły się ze wsi do miasta w poszukiwaniu lepszego życia. W ten sposób meble Jahara Studio stanowią komentarz do standardu życia w brazylijskich favelach, których nazwy zostały przypisane do projektów mebli. Vidigal, Rocinha, Dona Marta, Tuiuti, Caricó, Vila Canoa, Uribu i Pavão, to już nie tylko nazwy kojarzące się z przedmieściami Rio de Janeiro, ale także z dizajnem.

Co wspólnego ma krzesło Józefa Mehoffera z krzesłem zaprojektowanym przez Dominika Lisika? – Oba meble łączy inspiracja „etno”, a dzieli 100 lat. To wokół tych dwóch krzeseł – a nie na wprost katedry, odbędzie się rozmowa zorganizowana przez Muzeum Etnograficzne w Krakowie z udziałem publiczności oraz zaproszonych gości. Celem "Ćwiczeń z etnodizajnu", jest rozmowa na temat tego, po co nam etnodizajn?
Jakie były przyczyny rozwoju tego zjawiska kiedyś a jakie są dziś? Na ile etnodizajn stanowi kontynuację rodzimej tradycji wzorniczej? A na ile jest komentarzem do współczesności – ciągle zmieniających się mód i stylów życia? Czy etnodizajn jest tylko chwilowym trendem rynkowym? Wyrazem ludzkich potrzeb? Sposobem na siebie? Jak w ogóle wyglądają dziś relacje między przedmiotami a ich twórcami i użytkownikami?
wtorek, 7 grudnia 2010, godz. 18.00
Muzeum Etnograficzne im. Seweryna Udzieli w Krakowie
plac Wolnica 1 (sala odczytowa)
WSTĘP WOLNY
Więcej informacji:
Ewelina Lasota, e-mail: lasota@etnomuzeum.eu

Projekty Floris Wubben to kolejny ciekawy przykład holenderskiego wzornictwa łączącego najnowszą technologię z tym, co naturalne. Projektując ławkę autorka wykorzystała polipropylen do wytworzenia siedziska oraz zwykłą gałąź, na którym je wsparła.
Projektantka eksperymentuje z materiałami oraz formami, dzięki czemu wciąga użytkownika w grę z przyzwyczajeniami: ławka nie musi stać na czterech nogach. Jak mówi – to właśnie naturalne formy stanowią dla niej istotne źródło inspiracji.

Śląski Zamek Sztuki i Przedsiębiorczości w Cieszynie zaprasza do udziału w Dniu otwartym Zamku pod hasłem „Zaprojektuj święta”, które odbędzie się w niedzielę, 12 grudnia, od godziny 11.00 do 18.00.

Już po raz drugi poznańska fundacja SPOT oraz Księgaręka zapraszają dzieci i rodziców do wzięcia udziału w akcji Zimowej Zamiany Zabawek. W niedzielę, 5 grudnia 2010,od godziny 12:30 do 14.30 będzie można wymienić zabawki, które znudziły się ich małym właścicielom, na inne, których jeszcze nie znają. Pluszowy miś może w ten sposób odnaleźć swój nowy dom, blaszany samochód przemierzyć nowe trasy, a kolorowe pacynki zagrać przed nową publicznością.
Podczas imprezy będzie można także zostawić zabawki, które w Mikołajki, 6 grudnia, zostaną przekazanedzieciom z Publicznego Przedszkola w Wilkowie dotkniętego tegoroczną powodzią.

Już jutro, 7 grudnia, w krakowskim Muzeum Etnograficznym odbędzie się spotkanie pt. "Ćwiczenia z etnodizajnu". O czym będziemy rozmawiać?
Co wspólnego ma krzesło Józefa Mehoffera z krzesłem zaprojektowanym przez Dominika Lisika? – Oba meble łączy inspiracja „etno”, a dzieli 100 lat. To wokół tych dwóch krzeseł – a nie na wprost katedry, odbędzie się rozmowa zorganizowana przez Muzeum Etnograficzne w Krakowie z udziałem publiczności oraz zaproszonych gości. Celem "Ćwiczeń z etnodizajnu", jest rozmowa na temat tego, po co nam etnodizajn?
Jakie były przyczyny rozwoju tego zjawiska kiedyś a jakie są dziś? Na ile etnodizajn stanowi kontynuację rodzimej tradycji wzorniczej? A na ile jest komentarzem do współczesności – ciągle zmieniających się mód i stylów życia? Czy etnodizajn jest tylko chwilowym trendem rynkowym? Wyrazem ludzkich potrzeb? Sposobem na siebie? Jak w ogóle wyglądają dziś relacje między przedmiotami a ich twórcami i użytkownikami?
wtorek, 7 grudnia 2010, godz. 18.00
Muzeum Etnograficzne im. Seweryna Udzieli w Krakowie
plac Wolnica 1 (sala odczytowa)
WSTĘP WOLNY
Więcej informacji:
Ewelina Lasota, e-mail: lasota@etnomuzeum.eu

Produkt, pamiątka, przedmiot użytkowy...
Bogdan Kosak, projektant ceramiki i porcelany, zrealizował na zamówienie Lokalnej Organizacji Turystycznej Roztocze miodnik – naczynie na miód, zdobione przetworzonym wzorem wycinanki przypominającym pszczoły lecące do kwiatów.
Inspiracją dla Kosaka stały się ilustracje z książki Józefa Grabowskiego pt. „Wycinanka ludowa” z 1955 roku.


Wielofunkcyjność już od dawna wpisana jest we współczesne projekty: ławki-stoły, torby-nosidła na zwierzaki, pufy-schowki na dobre zadomowiły się w naszym otoczeniu. Nie powinien więc dziwić projekt singapurskiego projektanta Tan Lun Cheaka z Little Thoughts Group, który wymyślił lampo-stół. Glowbelly Steamboat, to zbudowany z rozkładanych komponentów stolik, który nie dość, że świeci, to jeszcze może służyć jako naczynie do gotowania na parze (ma wbudowaną grzałkę). Wystarczy przestawić poszczególne komponenty, aby powstało naczynie służące do gotowania (duszenia) jedzenia w niewielkim garnku umiejscowionym wewnątrz stolika.
Źródło: www.nationalmuseum.sg

Niezmiennie od 1995 roku, kiedy Frank Lefebvre założył firmę Blue Nature, produkty wykonane na bazie naturalnych materiałów cieszą się powodzeniem. Wyrzucone na brzeg morza konary, znalezione w lesie gałęzie czy przydrożne kamienie zamieniają się w rękach projektantów Blue Nature w oryginalne sofy, krzesła, lampy, posadzki, drobne akcesoria domowe.
Źródło i zdjęcia: www.bluenature.com

Niemiecka firma HEY-sign zaproponowała filcowe pufy i siedziska. Meble są wygodne i poręczne. Sprawdzaj w ciasnym mieszkaniu – mogą służyć za dodatkowe miejsce do siedzenia wtedy, gdy przyjdą goście. Mogą być eleganckie, awangardowe, kolorowe i stonowane. Dodać charakteru salonowi, jak i pokojowi dziecięcemu – miękki i lekkie nie stanowią żadnego zagrożenia dla maluchów.
Źródło i zdjęcia: www.hey-sign.de


Idea D.I.Y.(Do It Yourselfe), związana z własnoręcznym wykonaniem zadań, już dawno zagościła wśród miłośników technologii i elektroniki, którzy z kilku, wydawać by się mogło zbędnych kabli, są w stanie wyczarować domowe głośniki a nawet odtwarzacz MP3. Założenia D.I.Y. z powodzeniem zostały przeszczepione także na grunt dizajnu. Tu wyobraźnia ograniczona jest wyłącznie przez to, co pod ręką. A pod ręką, jak się okazuje, można znaleźć bardzo dużo... Choinka z książek czy drzewko świąteczne z fotografii rodzinnych ułożonych na ścianie to tylko niektóre przykłady na to, że wystarczy trochę pogłówkować.
Zdjęcia: www.apartmenttherapy.com



Dla wielu nowojorskich dzieci – Goosegrease stanowi proste skojarzenie z małą drewnianą rodziną i własnymi rękami usmarowanymi kolorowymi farbkami. A wszystko zaczęło się od pomysłu, by stworzyć niestandardowe zabawki dla własnych dzieci. Jak każdy dobry pomysł i ten szybko się rozprzestrzenił, znajdując wiernych fanów drewnianych laleczek. Figurki, niczym fotografie, mogą odzwierciedlać nas samych lub przeistoczyć się w rodzinę zamieszkującą odległe, egzotyczne kraje, bohaterów książek, postaci z legend czy filmów. Stanowią świetny pretekst do wspólnej zabawy rodziców i dzieci. Pozwalają przenosić własne wyobrażenia, dyskutować o podobieństwach i różnicach. Dzięki nim dzieci mogą ćwiczyć wyobraźnię oraz umiejętności manualne. W dobie zalewu plastikowymi, powtarzanymi taśmowo zabawkami, propozycja Goosegrease wydaje się być dobrym pomysłem np.na bożonarodzeniowy prezent.
Źródło i zdjęcia: www.etsy.com

Można by powiedzieć, że brytyjska grupa projektantów Scene poszła na żywioł, łącząc ze sobą ogień i wodę. Inspirując się siłami natury projektanci stworzyli świecznik, w którym płomień tonie w kropli wody. Ciekawy element wystroju wnętrz, nietuzinkowy świecznik na świąteczny stół.

Adwent, czyli przejście, przybycie, nadejście. Dla starożytnych Rzymian słowo adventus oznaczało oficjalny przyjazd Cezara. W kościele katolickim to okres oczekiwania na narodziny Jezusa. To czas związany z przygotowaniami i odliczaniem kolejnych grudniowych dni.

Foteliki zaprojektowane przez Pete Oyler’a wykonane są w 100% ze starej, szarej tektury. Przeznaczone są dla dzieci w wieku od dwóch do pięciu lat. Neutralny kolor foteli budzi w dzieciach kreatywność – bo czemu by nie namalować na nich postaci z ulubionych bajek? Meble rozwijają wyobraźnię przestrzenną – bo czemu by nie zabawić się w plac budowy przestawiając lekkie fotele z kąta w kąt? I, co równie ważne, od najmłodszych lat kształtują wrażliwość estetyczną – bo czyż nie inaczej siedzi się na tekturze niż na plastiku?

Komu z nas nie zdarza się rzucić w pośpiechu płaszcz na oparcie krzesła, zawiesić na nim spodnie lub sweter? Obserwując takie zachowania holenderski projektant Sjoerd Vroonland wymyślił krzesło, które jednocześnie może być wieszakiem. Seria siedzisk o nazwie „Revised Craft” to projekty, które rewidują tradycyjną funkcjonalność mebli, dostosowując je do wymogów współczesność – a więc i szybkiego tempa życia, wskutek którego nierzadko zdarza nam się zamieniać krzesło w szafę.
Źródło i zdjęcia: www.sjoerdvroonland.nl


Nocna lampka przy łóżku? A może krzesło z wmontowaną latarnią?
Erik De Nijs i Tim Smit tworzący duet projektowy Nieuwe Heren zaprezentowali podczas Design Week 2010 w Eindhoven składane krzesło, które jednocześnie jest lampą. Mebel dobrze sprawdza się w małych przestrzeniach – podstawiony pod ścianą może być lampą na długiej nóżce, rozłożony przy dziecięcym łóżeczku może służyć czytaniu bajek na dobranoc, ustawiony w zacisznym kącie mieszkania tworzy komfortowe warunki do czytania gazety. Bo opowieść, słowo, czytanie stanowią istotne elementy tego projektu.
To od twórczości Williama Blake’a i J. W. Goethego wyszedł pomysł stworzenia krzeseł do czytania i opowiadania historii. Pomysłodawcy krzeseł sięgnęli jednak nieco głębiej: krzesło zielone o nazwie William Blake ma lampę po prawej stronie, krzesło białe nazwane na cześć leworęcznego poety J. W. Goethego ma światło po lewej stronie. W ten sposób projekt w pełni spełnia wymogi ergonomii - dostosowuje się do potrzeb dyktowanych przez nasze ciało.

Hiszpański projektant Jaime Hayón we współpracy z jedną z najbardziej uznanych firm japońskiego rzemiosła tradycyjnego – Kutani Choemon, stworzył porcelanową zastawę inspirowaną kulturą Japonii. W jego miseczkach, dzbankach, filiżankach i talerzykach odzwierciedlają się formy i motywy nie tylko typowe dla tradycyjnej zastawy kuchennej, ale także teatru japońskiego, tradycyjnego ubioru czy też wystroju wnętrz. Nawiązanie do teatralnych masek czy papierowych lampionów jest tak samo wyraziste jak oddanie prostej formy talerza czy pojemnika na sos sojowy.
Źródło i zdjęcia: www.hayonstudio.com


Ława kuchenna to dla wielu miejsce codziennych spotkań przy stole, przeglądania prasy, oglądania telewizji, rozmów, a nawet krótkiej drzemki po posiłku. Ława zaprojektowana przez studentki z Lund University – Emmę Nilsson, Joannę Westin i Lisę Frode łączy w sobie tradycyjne funkcje ławy kuchennej z nowymi, dostosowując mebel do współczesnego stylu życia.
Przeczytane gazety i książki można łatwo schować za żerdzią mieszczącą się w tyle oparcia. Dwa duże schowki pozwalają na sprawne ulokowanie akcesoriów kuchennych – ścierek, garnków, form do pieczenia ciastek itp. Wyprofilowane oparcie i podłokietniki pozwalają na wygodny odpoczynek. Dzięki wykonaniu z jasnego, szwedzkiego drewna sosnowego mebel wkomponowuje się praktycznie w każdą przestrzeń.
Wielofunkcyjne ławy od dawna obecne były w naszych domach. Niegdyś drewniane ławy skrzyniowe, tzw. szlabanki, które charakteryzowały się wysuwaną skrzynią do spania, można było znaleźć np. w domach Górali Podhalańskich. Dziś mebli tego typu jest coraz mniej. Być może więc takie pomysły jak ten z Uniwersytetu Lund pozwolą docenić potencjał kryjący się w dawnej ławie?

„Dzieci od najmłodszych lat otoczone dobrym wzornictwem, zachęcane do kreatywności, trenowania wyobraźni, a dodatkowo świadome dziedzictwa kulturowego, w swoich już dorosłych wyborach kierować się będą własnym, wyrobionym gustem” – pisze Agnieszka Marczewska na stronie 2plus3d.
Autorka artykułu podkreśla znaczenie przedmiotów, jakimi wypełniamy świat dzieci już od najmłodszych lat. Każdy miś, każda lalka Barbie, czy domek na drzewie będzie miał kiedyś wpływ na ich własne wybory. Jak pisze – „Warto uświadomić sobie, że na dzieci najsilniej oddziałują elementy otoczenia z jakim stykają się na co dzień: wyposażenie pokoju, mieszkania, zabawki, osiedlowe place zabaw, wnętrza sklepów, miejska mała architektura itd. W przypadku doboru zabawek rodzicom „z pomocą” przychodzą gotowe rozwiązania promowane przez międzynarodowy przemysł. Trudno tu o refleksję nad ich jakością estetyczną, bo wiele z nich urosło do rozmiaru przekazywanej z pokolenia na pokolenie ikony, jak Kubuś Puchatek, czy lalka Barbie; inne stają się przedmiotem pożądania ze względu na obowiązującą modę. Wobec siły i zasięgu tego zjawiska niewielu dorosłych decyduje się na zakup ambitnych, mądrych i dobrze zaprojektowanych zabawek, których wbrew pozorom nie brakuje”.
W artykule można znaleźć kilka ciekawych propozycji na zabawki i rozwiązania przestrzenne dla najmłodszych.



Nawiązując do sztuki tkania perskich dywanów francuski duet braci Bouroullec stworzył kolekcję „rombowych dywanów” dla hiszpańskiej marki Nanimarquina. Punktem wyjścia stały się tradycyjne perskie kilimy – mieszające się w nich wzory etniczne i najwyższej jakości wełna, której włókna, dzięki ręcznemu wyczesywaniu, mienią się różnymi kolorami. Dywany „Losanges” (romby, przyp.) tkane są z afgańskiej wełny na tradycyjnych warsztatach tkackich. Wyglądem przypominają diamenty, których poszczególne ściany (romby) różnią się między sobą odcieniami i fakturą.

Pod takim hasłem nasz rodzimy design pokazał się na TOKYO DESIGNERS WEEK 2010. Niebawem, po raz pierwszy w Polsce, będzie można obejrzeć to wspólne przedsięwzięcie takich marek, jak AZE DESIGN, KAFTI DESIGN, STUDIA BETON i PUFF BUFF w Śląskim Zamku Sztuki i Przedsiębiorczości w Cieszynie. Wystawa jest współorganizowana przez Ambasadę RP w Japonii.

Co, jeśli zaczniemy dziergać na ulicy? Co stanie się, kiedy włóczka oplecie miejską architekturę? Jaką bronią i przeciwko czemu może stać się szydełko albo druty numer pięć? Jaki jest cel i efekt zszycia się z miastem – dla nas, dla innych, dla miasta?

Ekspozycja: 29.01-13.02.2011, SPOT. Dolna Wilda 87, Poznań
Kuratorki: Maja Brzozowska-Brywczyńska, Monika Rosińska
Opieka merytoryczna: Marek Krajewski (UAM)
Źródło: www.spot.poznan.pl

Często pomysły rodzą się przy filiżance kawy albo przy dobrej herbacie. Czy i tak było w przypadku zestawu do herbaty „Brr” Beaty Faron? A może projektantka wymyśliła kubki z myślą o rozgrzaniu się w długie, zimowe wieczory? Wełniane uchwyty izolują od kubków, utrzymując jednocześnie ciepło i rozgrzewając ręce. Dzięki silikonowym łączeniom wełniane rękawy nie zsuwają się z naczyń.
Znalezione na: http://blog.zdobi.pl


Słowacki projektant Peter Jakubiak zaproponował szafkę do pokoju dziecięcego, która rozwija wyobraźnię. Powierzchnia szafki wykonanej z mdf-u, to tablica, po której można malować kredą. Dzięki temu praktycznie przy każdej zabawie można zmieniać najbliższe otoczenie dziecka – raz z szafki mogą wyglądać dinozaury, innym razem jej drzwiczki mogą zamienić się w piękny widok za oknem, by znów stać ekranem telewizora... Wygląd szafki można dowolnie zmieniać i aranżować w zależności od pomysłów i potrzeb.
Na stronie internetowej projektanta można zapoznać się z filmem instruktażowym autorstwa Tomcat Eden do projektu tego ciekawego mebla.
Źródło i zdjęcia: www.peter-jakubiak.com

Muzeum Sztuki i Techniki Japońskiej Manggha zaprasza na wystawę prezentującą kulturę Japonii.

Zakazany owoc – tak niejednokrotnie można by powiedzieć o drogim dizajnie, niedostępnym dla przeciętnego użytkownika. Szwedzcy projektanci Mattias Rask i Tor Palm postanowili nieco odczarować myślenie, że dobry (lub modny) produkt musi sporo kosztować. Jednakże wymyślona przez nich seria lamp, stołków oraz szafek, wykonana we współpracy z południowoafrykańskimi rzemieślnikami, pewnie też nie należy do najtańszych …

Knot-chair to projekt krzesła łączący w sobie prostą formę, szlachetne i wytrzymałe drewno bukowe oraz ciekawy pomysł.
Tatsuo Kuroda, młody, japoński projektant (rocznik 1983) zaproponował mebel, którego oparcie i podłokietniki powiązane są ze sobą specjalnym papierowym sznurkiem. Delikatność takiego rozwiązania jest jednak pozorna. Wszystkie części są ze sobą solidnie połączone. Choć jasny kolor drewna i zastosowanie plecionej taśmy niewątpliwie nadaje krzesłu wizualnej lekkości.

Dom mody Yves Saint Laurent już po raz trzeci zaprezentował kolekcję stworzoną z resztek tkanin. Autorem New Vintage III jest dyrektor artystyczny YSL, Stefano Pilati. Inspiracją dla tej limitowanej kolekcji ubrań stały się archiwalne projekty marki wpisujące się w klimat wyrafinowanej klasyki.
Kolekcja dowodzi tego, że moda recyklingowa to nie tylko nietypowe materiały i improwizowane działania. Trend dbałości o środowisko naturalne oraz rozsądne wykorzystanie zasobów dociera także do wielkich nazwisk.
Linia New Vintage III dostępna jest w wybranych butikach Yves Saint Laurent w Paryżu, Londynie i Nowym Jorku.
Źródło: Time Magazine

Wiele europejskich regionów, uważanych dziś za prężne ośrodki design, oparło swoje strategie rozwoju o przemysł lokalny, myśl techniczną, kulturę i tradycję. Wystarczy wymienić Brabancję (Holandia), Lombardię (Włochy) czy Saint-Etienne (Francja) – jako znakomite przykłady skutecznego wykorzystania lokalnych zasobów. Od lutego 2011 r. także Wielkopolska zacznie budować swoją pozycję w oparciu o przemysł meblarski, uczelnie humanistyczne i artystyczne, animatorów kultury oraz instytucje samorządowe.

W Sztokholmie startuje dziś Icelandic Contemporary Design Week – tydzień, podczas którego będzie można zapoznać się z pracami dwudziestu dwóch islandzkich projektantów. Czym ich prace wyróżniają się na szwedzkiej scenie projektowej? Zdecydowanie realizacje te odpowiadają na wyzwania surowego klimatu, uwzględniają zmieniającą się pogodę oraz czerpią z dobrodziejstw natury.

Z jednej więc strony będzie można zobaczyć najwyższej klasy rozwiązania techniczne w zakresie wykorzystania źródeł geotermalnych czy produkcji sprzętu pozwalającego radzić sobie z zagrożeniami przyrody (zamiecie śnieżne, podtopienia itp.). Z drugiej – kolorowe, lecz proste w formie meble i rozwiązania przestrzenne, które mają rozweselić otoczenie, kiedy wyspa zapada w sen nocy polarnej.


Pojemnik na dokumenty – „Under my roof” – to opowieść o tym, jak wskutek międzynarodowych wpływów oraz krzyżowania się inspiracji dach, pod który zaprasza Christian Vivanco z Meksyku może być wywiedziony z tradycyjnej skandynawskiej architektury.


Od jutra we wrocławskiej Galerii Design – BWA będzie można zobaczyć prace nagrodzone i wyróżnione w ramach akcji PRZETWORY 2010. Warszawskie PRZETWORY – REZYDENCJA TWÓRCZEGO RECYKLINGU to wyzwanie rzucane projektantom od pięciu lat. Zebrani pod jednym dachem, w ciągu jednego weekendu, mają za zadanie przetworzyć dostarczone im odpady i surowce wtórne. W ten sposób powstają nowe użyteczne przedmioty, które stają do konkursu na PRZETWÓR ROKU.
Tylko jeden produkt na 10 000 powstaje od początku do końca w myśl zrównoważonego rozwoju. Warszawskie „Przetwory” uświadamiają, jak ważne miejsce w naszym życiu powinna zajmować ekologia oraz jak wpływa na nasze doświadczenie codzienności dobrze zaprojektowany przedmiot.
Jak podkreślają organizatorzy – „Torba, sweter, fotel na całe życie? Czy to możliwe? Póki co, „zielone” życie jest zbyt kosztowne. Jak zatem przetrwać? Realizując akcję „Przetwory”, stawiamy się na przeciwległym biegunie wobec masowej produkcji, pokazujemy inny stosunek do produktu promując idee DIY, wspierając unikatowe, przyjazne środowisku projekty.
Juwei Huang and Tongtong Ren
Tongtong Ren
JuWei Huang
Jakub Sobiepanek
Robert Pludra
Asia Piaścik
Paweł Gromada
Asia Piaścik
Marek Mielnicki
Ludzie Dobrej Roboty
Razy2 (Paulina Krauza i Jacek Ryń)
Stanisław Czarnocki
James Thompson
Marta Skuza
Wzorowo (Agnieszka Bar, Agnieszka Kajper i Karina Marusińska)
Organizatorzy festiwalu: Monika Brzywczy, Anna Czarnota, Marta Wójcicka
Źródło: www.przetworydesign.com


Poppy House Pottery – to marka, pod którą amerykańska projektantka Paula Odell tworzy ceramikę inspirowaną prostymi formami oraz wzorami zaczerpniętymi z natury i tradycji. Jak mówi, ciekawi ją wszystko to, co znajduje się wokół, najlepiej poza miastem – kwitnące łąki, śpiew ptaków... Inspiracje przyrodą przejawiają się w prostej, stylizowanej ornamentyce, jak na przykład w tych miseczkach, gdzie ręcznie malowane kropki przywołują na myśl wzornictwo skandynawskie.
Źródło i zdjęcia: www.etsy.com


Firma ISAK, założona w 2006 r. przez szwedzką projektantkę Sandrę Isaksson, wkracza obecnie na polski rynek. Firma specjalizuje się w produkcji drobnych akcesoriów z zakresu wyposażenia wnętrz, jak zastawa stołowa, pościel z ręcznie drukowanej indyjskiej bawełny, koce z norweskiej wełny, nieplamiące się obrusy czy tapety o ciekawych wzorach. Projekty Sandry Isaksson łączą w sobie ducha rodzinnego domu oraz skandynawską nowoczesność.


Dość szarugi za oknem? Krótkiego dnia? I braku kolorów? Być może produkty zaproponowane przez Poppytalk pozwolą wprowadzić pierwsze podmuchy wiosny do naszych wnętrz. Poppytalk to inicjatywa kanadyjskiego małżeństwa projektantów, którzy raz w miesiącu organizują wirtualny targ staroci oraz rzeczy wykonanych ręcznie. Dzięki temu, że Jan i Earl przenieśli swój pomysł do Internetu, na targu można znaleźć przedmioty pochodzące z różnych zakątków świata oraz kupić je praktycznie z każdego miejsca na świecie. Wystarczy mieć dostęp do sieci, no i trochę gotówki.
Źródło i zdjęcia: http://poppytalakandmade.com


Czy można poczuć smak Holandii nie wychodząc z domu? Dzięki zestawowi glinianych naczyń zaprojektowanemu przez Lonny van Ryswyck i Nadine rzeczy nieprawdopodobne mogą stać się możliwe...
Źródło i zdjęcia: www.ateliernl.com

Deptać trawę i zostawiać odciski roślin? Albo jeszcze lepiej – rozkładać się niczym one? Biodegradowalne trampki to najnowszy pomysł holenderskiego studia OAT. Ich zaletą jest nie tylko prosty, elegancki wygląd, ani też podeszwa bliska w swej formie naturze, ale właśnie fakt, że buty w dużej mierze wykonane zostały z naturalnych materiałów: konopi, korka i bawełny. Prace nad tym projektem trwały blisko dwa lata. Wszystko po to, by być wiernym misji, w duchu której powstają projekty OAT: przyszłość mody jako pojednanie natury i przemysłu.


Jak z rzeczy zwykłej zrobić rzecz piękną? Wystarczy rozejrzeć się wokół i dostrzec potencjał tkwiący nawet w zwykłej gałązce…
Projektanci z kanadyjskiego studia Cantilever and Press wiedzą o tym najlepiej: ich wieszak na kurtki to nic innego, jak kilka gałązek ujętych w drewnianą ramę, zaś wieszak na rower to kilka zbitych ze sobą desek. Realizując swoje pomysły projektanci najczęściej bazują na drewnie i papierze. Nazywają się „outletem świata”, w którym rzeczy stare i zużyte zamieniają się w funkcjonalne przedmioty.
Źródło i zdjęcia: http://cargocollective.com


a t Design – Thomas i Andrew Stuart – to dwóch braci, którzy łączą w swojej pracy zamiłowania plastyczne, stolarskie, rzemieślnicze, fotograficzne i dizajnerskie. Co powstaje z takiej mieszanki? Przede wszystkim arcydzieła rąk własnych: misy, świeczniki, lampy, drobne akcesoria domowe... Wszystkie samodzielnie formowane i zdobione. To, co inspiruje projektantów, to przede wszystkim natura oraz rzeczy pokryte patyną czasu. Stąd też pośród ich projektów można znaleźć surowe, betonowe naczynia, jak i akcesoria w stylu vintage.
Źródło i zdjęcia: http://www.etsy.com/shop/atstuart

Dziergane stołki? Czemu nie? – Zdaje się pytać młoda, irlandzka projektantka Claire-Ann O'Brian. Siedziska jej projektu, to misterne sploty warkoczy, pętli i pierścieni w makro skali. Częściowo wykonane ręcznie, częściowo maszynowo z naturalnej wełny owczej i jagnięcej.
Można powiedzieć, że projekty O’Brian to przykład na to, jak współczesne wzornictwo może czerpać z wiedzy i umiejętności poprzednich pokoleń: od wieków Irlandia kojarzona jest przecież z wełnianymi swetrami, czapkami czy skarpetami robionymi zimą przez kobiety na drutach.
O’Brian ukończyła Royal Collage of Art ze specjalizacją z tekstyliów. Jej prace to eksperymenty z techniką i skalą, które dają ciekawe efekty w postaci wręcz rzeźbiarskich form.


Łączenie kilku funkcji w jednym przedmiocie, to nurt, który już od dawana obecny jest we współczesnym wzornictwie. Fotel, który jednocześnie jest schowkiem na gazety i książki, ławka, której oparcie można zamienić w stolik na laptopa, szafka z barkiem, który w zależności od potrzeb może stać się toaletką. Za sprawą belgijskiego Ahsayane Studio wielofunkcyjne rozwiązania trafiły także do kuchni.
Źródło i zdjęcia: www.ahsayane.com



Magda Sayeg, Catherine Smith i Karen McClellan, to zespół, który konsekwentnie od kilku już lat oplata włóczką prywatne mieszkania oraz miejską przestrzeń. A wszystko zaczęło się w 2005 roku, kiedy Sayeg zrobiła na drutach swój pierwszy pokrowiec na klamkę do drzwi własnego butiku w Houston. Pomysł, by poprzez dzierganie ożywiać przestrzeń na dobre zadomowił się w jej projektach. I tak powstała firma Knitta Please, do której dołączyły Catherine Smith i Karen McClellan, organizatorki happeningów i koordynatorki działań Knitta Please.
.gif)
Popularne niegdyś medaliony, w których zamykano fotografie najbliższych i noszono je na łańcuszkach, stały się inspiracją dla holenderskiej projektantki Mirandy van Dijk do stworzenia biżuterii z własnych pamiątkowych zdjęć.
Kolekcję nazwała „Hidden Memories”, czyli ukryte wspomnienia, bo tak naprawdę tylko właściciel fotografii zna opowieść, jaka się za nią kryje. Wydrukowane na tkaninie, poszatkowane, przetworzone, eksponowane jako ozdoba prywatne zdjęcia skłaniają do refleksji nad procesem budowania mitów rodzinnych oraz własnej pamięci.



Amerykańska projektantka Erin Horton wpadła na pomysł, by ławę wstawić do nowoczesnego mieszkania. Aranżując je w stosowny sposób, można dzięki takiej ławie wydzielić w nim strefy ruchu i odpoczynku: postawiona pod ścianą pozwala na chwilę wytchnienia, ustawiona przy stole tworzy pole aktywności.
Połączenie starej ławy ze schowkami wyszperanymi na targach staroci: metalowymi skrzynkami, sejfami czy koszami na zakupy sprawdza się funkcjonalnie i daje ciekawy efekt wizualny.

Czy meble mogą służyć kontemplacji? Czy można ocalić w nich fragmenty przeszłości? Annalea Hart znalazła sposób, by dzięki starym, haftowanym ręcznie poszewkom na poduszki zachować pamięć o swojej babce w zupełnie innej formie. Zamiast wyrzucać podarte prześcieradła i poszewki przerobiła je na lampy. Kwieciste hafty rozciągające się na kloszach, nie tylko tworzą przyjemną, domową atmosferę, ale także pozwalają trwać wspomnieniom o bliskich, uwrażliwiają na pracę rąk i może kiedyś przyczynią się do tego, że sami sięgniemy po igłę z nitką?

To mógłby być eksponat w muzeum etnograficznym; ktoś jednak uznał, że zamiast przekazywać koszyk do muzealnych zbiorów, lepiej wystawić go na sprzedaż w sklepie internetowym, prezentującym dizajn. Ale czy witryna internetowa równie dobrze nie może stać się miejscem galeryjnej prezentacji? Spójrzmy zatem na wiklinowy kosz, z którym kiedyś pewnie wracano z targu z owocami lub warzywami, jak na ciekawy element wyposażenia współczesnego wnętrza. Co przechowywalibyśmy w nim dziś? Gazety przy kanapie? Owoce w kuchni? A może można by było wybrać się z nim na piknik lub na zakupy?




Do it yourself – zrób to sam, to myśl przewodnia wielu projektów, której popularność mimo upływu lat nie traci na znaczeniu. Wręcz przeciwnie. Co nuż kolorowe magazyny zachęcają nas do samodzielnego aranżowania wnętrz przy wykorzystaniu prostych rozwiązań. Projekty Camille Soulayrol, Anne Ventury oraz Virginie Rousset pokazują, że czasem naprawdę wystarczy kilka zwykłych desek i młotek, by stworzyć prosty, funkcjonalny mebel. Liczy się po prostu pomysł!



Jillian Tamaki – ilustratorka, autorka komiksów – ostatnio rozpoczęła współpracę z wydawnictwem Penguin, w ramach której ma powstać seria okładek książek dla dzieci i młodzieży oparta nie na kresce a na… hafcie! Ten niecodzienny pomysł, to tak naprawdę wiele dni spędzonych z igłą w ręku, a potem jeszcze graficzna postprodukcja. Efekt jest jednak powalający. Pierwsze projekty można już zobaczyć na blogu autorki.



Lokalny smaczek – tak można by nazwać stół projektu Christiana Vivianco, który podczas podróży po Meksyku zachwycił się miejscowymi potrawami serwowanymi w przydrożnych budkach. Korzyść z tego taka, że Vivianco lepiej poznał własną kulturę poprzez lokalne smaki, a jednocześnie zainspirował się stołem wyposażonym w ruszt, by stworzyć serię własnych stolików. Dzięki wykorzystaniu stali i naturalnego drewna można z nich korzystać zarówno w domu, jak i w plenerze – w ogrodzie, na tarasie, na balkonie. Żywe kolory przyjaźnie współgrają z otoczeniem.


Osso, czyli niedźwiedź (hiszp.), to nazwa krzesła, które bracia Bouroullec zaprezentują podczas tegorocznego Milan Design Week. Skąd pomysł na taką nazwę? Zapewne od formy, jaką krzesło przyjmuje przed złożeniem. Bo kiedy już staje na czterech nogach, to w niczym niedźwiedzia nie przypomina...


Environmental art - czyli sztuka przestrzenna, która wykorzystując zastane elementy środowiska nawiązuje do kwestii ekologicznych, społecznych, ekonomicznych, politycznych... To sztuka, która podkreśla znaczenie otoczenia i pozwala zobaczyć naturę w nowym kontekście.
Kilkumetrowe kredki wykonane ze zwalonych drzew przez fińską artystkę Jonnę Pohjalainen są tego dobrym przykładem. A dlaczego kredki? Bo kiedy je ostrzymy, widzimy jak lecą wióry czasu, jak skraca się życie. To podobnie jest z drzewami, które wycinamy lub które powala siła wiatru. Kolor widoczny najlepiej o wschodzie słońca pozwala zaczepić oko, uwrażliwić na piękno natury i zdać sobie sprawę, jak bardzo na nią oddziałujemy.

P&C – Present and Correct – to londyński sklep z książkami i wszelkiej maści artykułami papierniczymi, których wspólną cechą jest dobry papier i świetny projekt graficzny. Od notesów, przez tapety, książki i papierowe wycinanki – w P&C można znaleźć zarówno coś do własnego domu, jak i na prezent. Z okazji zbliżającej się Wielkanocny na stronie P&C można znaleźć wskazówki, jak w prosty sposób można samodzielnie wykonać sympatyczny prezent dla kogoś bliskiego. Wystarczy wydmuszka, kawałek kartki, zestaw kolorowych farb, no i życzenia, które należy zamknąć w jajku niczym wróżbę w chińskim ciasteczku.










Nakashima Woodworker – to amerykańskie studio założone przez Georga Nakashimę (1905-1990), architekta i projektanta, którego filozofię działania wyznaczała myśl o włączaniu do dzieła człowieka dzieła natury. To, jak natura wyrzeźbiła drzewo stać się może inspiracją do stworzenia niepowtarzalnego mebla naznaczonego słojem, rysą czy naturalnym pęknięciem, którego nie da się uzyskać w mechaniczny sposób. Dlatego też projekty Nakashima Strudio wykonywane są ręcznie. Dziś tradycję tę kontynuuje jego córka, Mira Nakashima.

Kto z nas nie myśli z rozrzewnieniem o chwili z książką w ręku, na świeżym powietrzu, w cieniu drzew? – Na hamaku lub wygodnym leżaku? Trudno powiedzieć, czy to klasyczne wakacje pod gruszą były inspiracją dla autora instalacji, gdzie książki zamieniły się w potok oraz drzewo, ale jedno jest pewne – land art niewątpliwie ożywia przestrzeń i wyobraźnię...

To, co dzieje się na świecie, często znajduje odzwierciedlenie w pracach artystów. Przy wykorzystaniu różnych mediów filmowcy, graficy, fotografowie, performerzy komentują bieżącą sytuację.


KAKO.KO – czyli studio Vesny Pejovic i Jeleny Milojevic – to projekty, które powstają w wyniku szczegółowej analizy i redefinicji relacji pomiędzy przedmiotem a użytkownikiem. Krzesło D, ostatni projekt KAKO.KO, to prosty pomysł na rozkładane siedzisko z miękkiej fałdy. Oparcie rozkłada się z poziomu taboretu, dzięki czemu krzesło można służyć w dwójnasób: jako prosty stołek i wygodne, ciekawe w formie krzesło.

Z przyjemnością informujemy, że „Rzecz małopolska. Etnodizajn Festiwal” otrzymał nominację w tegorocznej edycji konkursu „Polska Pięknieje – 7 Cudów Funduszy Europejskich”.



„Zielona Brygada” to zbiór dziewięciu bajek dla dzieci o tematyce ekologicznej, zawierających proste rady o tym jak dbać o środowisko. Książeczka edukacyjna, napisana i zaprojektowana na zlecenie Ministerstwa Środowiska, przybliża dzieciom w wieku przedszkolnym tematykę zmian klimatycznych i energii. Cel publikacji – uświadomienie dzieciom, że od najmłodszych lat jesteśmy odpowiedzialni za świat wokół.

Longhand – nowa linia produktów papierowych firmy A Quick Study – pokazuje, w jaki sposób rzeczy codziennego użytku mogą zyskać szczególny charakter dzięki prostym, kolorowym rozwiązaniom. Ręcznie haftowane kartki to estetyczne wariacje na temat wzorów z całego świata. Zaproszenia, listy czy kartki z życzeniami tego typu nie tylko podbijają wizualną atrakcyjność rzeczy, jakimi się otaczamy, ale także przybliżają wrażliwość innych kultur.


Ogród "10.000 mostów" (Xi'an, Chiny) to najnowsza realizacja międzynarodowej grupy architektów West 8. Mimo, iż póki co znajduje się w nim tylko pięć łukowatych przejść, to już można go zwiedzać.
Jak wyjaśniają projektanci - ten ogród to metaforyczna opowieść o życiu. Zmieniające jego oblicze pory roku to odnośniki do linii czasu: okresu młodości i starzenia się. Sinosuidalnie wznoszące się mosty to symboliczne oddanie chwil, gdy czasem mamy w życiu pod górkę, ale i momentów, gdy możemy spojrzeć na coś z góry, jakby z dystansu. Poplątane ścieżki i zielone korytarze traw to nic innego jak zawiłe ścieżki losu.
Ogród "10.000 mostów" to labirynt życia, w którym szukamy własnej drogi.
Źródło i zdjęcia: www.west8.nl

Fot. Jarosław Możdżyński
Już w maju Muzeum Tatrzańskie otwiera swoją dziesiąta filię – Galerię Sztuki XX wieku w willi Oksza. We wnętrzach urządzonych w stylu zakopiańskim pokazana zostanie wystawa „Zakopane – pępek świata. Sztuka pod Giewontem w latach 1888 – 1939”.
Willa Oksza przy ulicy Zamoyskiego 25 w Zakopanem jest przykładem architektury w stylu zakopiańskim. Budynek powstał na zamówienie Wincentego Kossakowskiego w 1895 roku, a autorem projektu był Stanisław Witkiewicz, który pod koniec XIX wieku stworzył podwaliny stylu zakopiańskiego. Dom wielokrotnie zmieniał właścicieli. W 1899 roku kupił go Marcin hr. Kęszycki dla swojej żony Heleny z Reyów z okazji dwudziestopięciolecia małżeństwa. Po pierwszej wojnie światowej willa stała się prewentorium dla młodzieży zagrożonej gruźlicą. Później pełniła rolę internatu, szkoły oraz domu wypoczynkowego. Los okazał się dla niej łaskawy. Pomimo różnego rodzaju zawirowań historycznych i zmian w jej wnętrzu wprowadzanych przez kolejnych właścicieli, odzyskała dawny blask i po remoncie konserwatorskim, sfinansowanym przez Unię Europejską i Województwo Małopolskie, została przeznaczona na filię Muzeum Tatrzańskiego – Galerię Sztuki XX wieku.
Od połowy maja do grudnia tego roku będzie można oglądać w niej nową wystawę przygotowaną przez Muzeum Tatrzańskiego im. Dra Tytusa Chałubińskiego pt. „Zakopane – pępek świata. Sztuka pod Giewontem w latach 1880-1939”. Skąd taki tytuł? Czy rzeczywiście mieszkamy w centrum świata? Koniec XIX wieku i pierwsze trzydziestolecie XX to czas, kiedy w Zakopanem wręcz kipiało życie artystyczne. To tam spotykały się i ścierały różne punkty widzenia na sztukę, teatr, filozofię, politykę. To miejsce, w którym artyści szukali inspiracji. Warto zobaczyć co wynikło z tych dyskusji i poszukiwań.


Free People – to grupa projektantek, artystek wizualnych i podróżniczek, które w 2009 roku stworzyły w centrum Filadelfii miejsce nieskrępowanej wymiany myśli – dla siebie i ludzi, szukających ciekawych pomysłów w zakresie wystroju wnętrz, sztuki i mody.
Jednym z ostatnich projektów FP są lampy wykonane z koszy wiklinowych. Odwiedzając stronę internetową autorek, można zobaczyć, jak krok po kroku powstaje to nietuzinkowe oświetlenie. Bo takie też jest założenie FP – działać w sposób otwarty, by jak największa grupa ludzi mogła skorzystać ze wskazówek, jak – nieraz w bardzo prosty sposób – można zmienić świat wokół.
Źródło i zdjęcia: http://blog.freepeople.com

Dizajn w imię pokoju – tak można by nazwać najnowszy projekt Maartena Baasa pt. „Empty chair” stworzony dla Amnesty International. Krzesło symbolizujące walkę z opresją, jest puste, gdyż Liu Xiaobo – laureat Pokojowej Nagrody Nobla z 2010 roku, z myślą o którym powstał ten swoisty pomnik – od trzech lat znajduje się w więzieniu. Projekt Amnesty International to element kampanii społecznej przeciwko opresji wobec pisarzy, dziennikarzy, artystów i aktywistów politycznych.


Trzymyszy.pl – to grupa projektantów tworząca z myślą o najmłodszych. Skąd taki profil? „Dzieci potrzebują własnej przestrzeni, w której tworzą swój świat. Budują domki z krzeseł i poduszek, w których mogą się chować. My dla naszych dzieci zrobiliśmy wiele domków i pojazdów z tektury, które one potem kolorowały i mazały tworząc za każdym razem niepowtarzalną i oryginalną zabawkę” – mówią projektanci.


House Shoes – to marka butów zaprojektowanych przez Lenę Maikon. Buty wykonane są z wełny bambusowej (55% bambusowej wiskozy, 45% wełny) i podszyte skórzaną podeszwą, dzięki czemu są wygodne i ciche.



Czy serwetka koniecznie musi leżeć na stole? Projekt amerykańskiego studio reMade USA prowadzonego przez Shannon South pokazuje, że niekoniecznie.
South potraktowała gromadzone od miesięcy serwetki jako część większej całości. Doczepiając je kolejno do siebie, a następnie formując w wielką kulę, stworzyła lampę. Koronkowe cienie, jakie klosz rzuca na ściany, tworzą swoistą połączoną nitkami galaktykę.
Źródło i zdjęcia: http://shannonsouth.wordpress.com

Zestaw gumowych młotków, kluczy francuskich i śrubokrętów to już praktycznie stałe wyposażenie każdego małego chłopca. Wraz z dziećmi budujemy dom, majsterkujmy w kuchni i ogrodzie.
Okazuje się, że do skrzynki z narzędziami można dorzucić jeszcze włóczkową piłę: bezpieczną i miękką, na której można uciąć sobie drzemkę po całym dniu zabawy. I pomyśleć, że projekt powstał w oparciu o inspirację bohaterem horroru „Koszmar z ulicy Wiązów”. „Freddy K. for kids”, czyli Freddy Krueger dla dzieci.

Jak bardzo nie ograniczalibyśmy ilości czasopism przynoszonych do domu i tak znajdą się takie wartościowe numery, które chcielibyśmy zachować. Piętrzące się sterty kolorowych magazynów oraz prasy codziennej, to charakterystyczny obraz wielu mieszkań, szczególnie tych małych, gdzie gazety od razu rzucają się w oko.

Brytyjska projektantka Jennifer Cantwell, która w swoich pracach łączy rzemieślnicze techniki ze współczesnymi materiałami lub też odwrotnie – materiały i formy, które już dawno wyszły z użycia z tradycyjnymi sposobami wytwarzania rzeczy – wyplotła serwetkę ze starej taśmy magnetofonowej.

Przyzwyczajeni do korzystania z Internetu bezprzewodowego nieraz zapominamy, że Internet to dosłownie – sieć kabli i światłowodów, których obsługa wiąże się z pochłanianiem znacznej ilości energii. Zarówno tej elektrycznej, dzięki której pracują serwerownie, jak i tej naszej, fizycznej, którą zużywamy serfując po stronach www. Projektanci w różny sposób komentują to przenikanie się rzeczywistości ze światem wirtualnym.

Wykładziny, chodniki i dywany już od dawna nie tylko sprawiają, że nasze mieszkania stają się bardziej przytulne, ale wykorzystywane jako jeden z tych elementów wystroju wnętrz, który pobudza wyobraźnię – edukują, uwrażliwiają.





Clinton Friedman stawia poprzez fotografię pytania o związek człowieka z naturą, którą traktuje jak przestrzeń, w której narodziny i śmierć, młodość i starość, piękno i brzydota uzupełniają się, pulsują, zapętlają.
Fotografie roślin przeniesione na rzeczy użytkowe to nie iluzja zielonego świata pośród szkła i betonu, ale próba zastanowienia się nad czasami, w jakich żyjemy. Swoiste pytanie – jak bardzo żyjąc w miastach, odgrodziliśmy się od przyrody, a jak przesadziliśmy ją na inny grunt?
Źródło i zdjęcia: WEYLANDTS i Clinton Friedman


Bahbak Hashemi-Nezhad – londyński projektant zajmujący się zawodowo także fotografią, zaproponował system półek, które przypominają ramki. Ustawione na nich rzeczy tworzą na ścianach trójwymiarowe obrazy. Jednocześnie kabel rozciągnięty pomiędzy ściankami półek wzmacnia konstrukcję i sprawia, że całość jest funkcjonalna. Prosta forma, estetyczny wygląd.



Rob Ryan to uznany ilustrator i grafik, który wycinankowe rzemiosło podniósł do rangi sztuki. Pochodzi z Cypru, ale już od wielu lat pracuje i tworzy w Londynie. Przez długie lata zajmował się grafiką (sitodrukiem), aż w 2003 roku zaczął ciąć papier. Zachwyciły go wówczas szwajcarskie wycinanki: pełne symetrii i uroku. Od tamtego czasu tworzy wycinankowe grafiki, ilustracje na zamówienie magazynów i gazet, projektuje okładki książek, ilustruje książki dla dzieci, projektuje wystrój okien wystawowych oraz opakowania inspirowane etnicznymi wzorami.


Wall-over to marka, pod którą powstają projekty przestrzennych dekoracji ściennych – haseł, komiksowych dymków i grafik, które dzięki ciekawej formie i żywym kolorom nadają wyrazistości domowemu wnętrzu.
Motywy posłużyły także stworzeniu wizualizacji podczas koncertu Pauliny Bisztygi.

Stowarzyszenie Pracownia Etnograficzna rozpoczęło rekrutację uczestników do nowego projektu pt. „Etno-projekt. Polsko-białoruskie inspiracje etniczne w designie młodych.”
W projekcie udział mogą wziąć studenci i absolwenci grafiki,wzornictwa, projektowania ubioru oraz architektury z Polski i Białorusi, którzy ukończyli drugi rok studiów i nie mają więcej niż 30 lat.
www.etnoprojekt.pl / etnoprojekt2011@gmail.com
Stowarzyszenie Pracownia Etnograficzna, ul. Koszykowa 24/12, Warszawa


Skrzynia, mebel z odzysku przekształcony w sofę. Mowo Studio (2010). Materiał: drewno, tapicerowana pianka.
Oddział Etnografii Muzeum Narodowego w Gdańsku zaprasza na otwarcie wystawy „Etnoinspiracje”, prezentującej prace współczesne, które nawiązują do polskiej kultury ludowej. Jak można przekonać się na wystawie, źródłem inspiracji dla projektantów i artystów są wybrane motywy, surowce, techniki rękodzielnicze, oraz znaczenia przypisywane kulturze ludowej. Sięga się po nie we wzornictwie, architekturze, modzie, muzyce, grafice, street arcie i wielu innych dziedzinach twórczych. Na wystawie zgromadzone zostały prace, w których istotny jest element przetworzenia źródła, swoista gra z jego pierwotnym znaczeniem. Żaden z prezentowanych przedmiotów nie udaje, że odtwarza lub kontynuuje historyczną już kulturę ludową. Wszystkie są na wskroś współczesne w formie i funkcji, zawierają element indywidualnej kreacji i intrygująco grają znaczeniami zaczerpniętymi z przeszłości.
Miło nam poinformować, że na wystawie zaprezentowane zostaną krzesła Dominika Lisika oraz skrzynia "Pleciuga" Katarzyny Herman-Janiec, wykonane w ramach Festiwalu Etnodizajnu.

Skrzynia "Pleciuga", Katarzyna Herman-Janiec (2010). Materiał: papier (kolorowe gazety), drewno, ręcznie pleciona. Wykonanie elementów plecionych: Magdalena Godawa
Mural "Wycinanka", Galeria Rusz, Toruń (2004), fot. archiwum Galerii Rusz

Sukienka plisowana, Joanna Klimas (jesień-zima 2010/2011). Modelka: K. Werbanowska, agencja Model Plus, fot. Konrad Ćwik


Motyw drzewa trafia do wnętrz pod wieloma postaciami: gałęzie służą za wieszaki, pieńki za siedziska, pojedyncze listki tworzą wzory na ścianach. Często drzewo pełni także symboliczną rolę: staje się drzewem życia. Przykładem takiego projektu może być korkowa dekoracja w formie drzewa genealogicznego, która nie tylko zdobi mieszkalny kąt, ale przede wszystkim pozwala opowiedzieć rodzinną historię. Znów dobry przykład projektowania DIY. Znów ciekawe nawiązanie do dizajnu zakorzenionego.

Już w sierpniu, w bliskim sąsiedztwie Muzeum Etnograficznego w Krakowie, zostanie otwarty nowy sklep z produktami inspirowanymi motywami ludowymi. Z zaciekawieniem czekamy na ofertę „Folkhome folk design & home decor”, i życzymy powodzenia!
Jak piszą pomysłodawcy – „W Folkhome znajdziecie dodatki dekoracyjne dla domu, przedmioty codziennego użytku, odzież i akcesoria. Koronki, hafty, barwne korale i góralskie parzenice w nowej odsłonie zaskakują, podobnie jak wnętrze sklepu”.
Folkhome folk design & home decor
Kraków, ul. Węgłowa 4
(naprzeciw Placu Wolnica)


Czy poprzez światło można wydobyć naturalne piękno materiału? Projekty fornirowych lamp hiszpańskiej firmy Luzifer pokazują, że tak. Podświetlone sęki i cienie rzucane przez załamania pozwijanego forniru tworzą we wnętrzu niepowtarzalny nastrój. Kolekcja lamp – Air, Anfora i Agatha – to realizacje kilku projektantów, którzy zafascynowani plastyką forniru postanowili wykorzystać go do stworzenia klasycznych kształtów lamp, ale z pomijanego dotąd w tym celu tworzywa. Pozwijane abażury wykonane są z jednego kawałka materiału.

Czy klocki lego są tylko dla dzieci? Już wiele realizacji pokazało, że nie. Stoły kuchenne, biżuteria, czy też dekoracyjne kolaże na ścianach dowodzą, że kolorowe klocki są świetnym budulcem nie tylko dziecięcego świata. Także najnowszy projekt Sebastiana Bergne – szklarnia z transparentnych cegiełek Lego, zrealizowana w ramach London Design Festival 2011, jest tego dobrym przykładem. Instalacja ma zostać wpisana w przestrzeń londyńskiej dzielnicy Convent Garden podczas festiwalu. Ciekawe, jakie pytania zrodzi to połączenie natury i kultury?

„Folk daje uśmiech” to nazwa akcji społecznej, której celem jest wsparcie onkologicznego oddziału dziecięcego w Centrum Matki i Dziecka w warszawskim szpitalu przy ulicy Kasprzaka. W akcji zainicjowanej przez firmę GOSHICO udział bierze kilkunastu polskich projektantów, których projekty zostaną wystawione na aukcji, zaś uzyskane pieniądze zostaną przekazane szpitalowi.

Japońskie wzornictwo znane jest ze swojej prostoty i funkcjonalności. Zakorzenione w kulturze Wschodu, ucieleśnia zgodę panującą między wszystkimi istnieniami: ożywionymi i nieożywionymi.






Jako mały chłopiec koreański projektant Kwangho Lee sporo czasu spędzał u dziadka na wsi, na obrzeżach Seulu. To przyglądanie się jego zręcznym dłoniom było dla niego pierwszą lekcją projektowania. Jak się okazało – lekcją na całe życie. Zdobyty wówczas szacunek dla pracy rąk, nauka cierpliwości i rozbudzenie pomysłowości w zakresie korzystania z materiału, którego dostarcza najbliższe otoczenie, odbijają się w jego współczesnych projektach. Z jednej strony – Kwangho Lee sięga po słomę i nożyce, którymi posługiwał się jego dziadek. Z drugiej – świat przecież poszedł do przodu, rzeczywistość zbudowana jest z innych materiałów. Stąd pośród jego prac można znaleźć m.in. fotel wypleciony z kolorowych kabli czy też sofę wyciętą ze styropianu. Projekty Kwangho Lee to harmonijne przedłużenie tradycji w nowoczesności.
Na stronie internetowej magazynu internetowego Dezeen można zobaczyć ciekawy wywiad z projektantem. I przekonać się, że dziś rzemiosłem nazwalibyśmy cięcie laserowe.



Fotel i sofa wyplecione z kabla.



Fotel wycięty laserowo ze styropianu. Zdobiony szlakami z główek szpilek.

Poznańska księgarnia Bookarest zaprasza na spotkanie wokół tego, co najciekawsze w modzie. Inspiracją do rozmowy będą trzy książki: „M.O.D.A” Katarzyny Świeżak, „Historia stroju” Maguelonne Toussaint-Samatoraz„Fashion people Poland” Doroty Wróblewskiej. Tytuły posłużą jako tło dyskusji o lokalnym i światowym rynku odzieżowym, o przyszłości sklepów typu „vintage&hand made”, o tym, czym jest moda ekologiczna i dlaczego warto przerabiać stare na nowe?

Zamek Sztuki i Przedsiębiorczości w Cieszynie rozpoczyna dwuletni projekt nastawiony na stworzenie klastra dizajnu – wspólnego środowiska dla innowacyjnych firm, naukowców i projektantów.



Pośród znaczących realizacji architektonicznych budynków i wnętrz japońskiej pracowni Naruse Ikonuma znaleźć można także rzecz żartobliwą. To bloczki samoprzylepnych karteczek w kształcie domków. Żartobliwe, ale jakże przydatne. Zresztą gdyby zastanowić się, ile już razy karteczkę z przypomnieniem o rachunku za prąd przyklejaliśmy na lodówce lub też ostatnim rzutem oka dostrzegaliśmy ją przyklejoną do lustra w przedpokoju, by przypomnieć sobie o telefonie do hydraulika, okaże się, że kształt karteczek nie jest wcale taki bezpodstawny...

Johanna Strand to młoda szwedzka projektantka, która jak wielu skandynawskich twórców inspiruje się najbliższym otoczeniem: naturalnymi materiałami, prostymi formami wywiedzionymi z przyrody. W jej projektach przejawia się więc także dbałość o środowisko. Przykładem mogą być pojemniki na śmieci, które pozwalają na powtórne wykorzystanie papierowych toreb. Pojemniki nie tylko ułatwiają segregowanie śmieci, ale także pozwalają na zachowanie estetycznego wyglądu kuchni, w chwili gdy problemem staje się zmieszczenie kilku pojemników w ciasnym schowku pod zlewem…






Jak wzornictwo splata się ze sztuką? Czasem po prostu powstają rzeczy funkcjonalne i piękne, które uznajemy za dzieła same w sobie. Czasem to, co kiedyś było użytkowane, przestaje pełnić swoją funkcję i wtedy właśnie wkracza artysta…
Rikkianne Van Kirk to amerykańska artystka wizualna i performerka, która w swojej twórczości wykorzystuje znalezione na pchlich targach dzienniki i notatniki, stare deski wyrzucone na brzeg morza czy też elementy dawnych mebli. Służą jej za tło rysowanej anegdoty, pozwalając trwać temu, co stare we współczesności.


W dobie MP3-jek, iPodów, maleńkich słuchawek, które ledwo wystają z uszu, gramofon i płyta winylowa mogą wydawać się pomysłem przestarzałym. Nic bardziej mylnego! Firma Sennheiser, uznany producent głośników i mikrofonów, wprowadziła ostatnio na rynek gramofon wykonany w myśl założeń poszanowania środowiska naturalnego. W projekcie Matthew Lima (Art Center College of Design) wykorzystano korek, płytę pilśniową, filc i bioplastik. Całość zapakowana w pudełko z odzyskanego drewna.
Źródło i zdjęcia: www.idsa.org


Malajskie słowo peranakan znaczy „potomkowie”, zaś baba i nyonya to grzecznościowe zwroty – odpowiednio – „Pan” i „Pani”. Peranakan, Baba-Nyonya to zatem określenie potomków chińskich imigrantów, którzy przybyli na Malaje w kilku fazach, począwszy od XVI w. To także metafora mieszanki kulturowej, powstałej wskutek wzajemnego przenikania się tradycji chińskich, malajskich, indonezyjskich, europejskich.

Już 23 września na scenie Laboratorium warszawskiego CSW będzie można zobaczyć premierowy spektakl Edyty Kozak (koncepcja/choreografia) pt. „Folk? A ja się nie zgadzam”, w reżyserii Rolanda Rowińskiego.
Autorzy zadali sobie pytanie, czy folk to dziś synonim obciachu? Zdając sobie sprawę z kulturotwórczej roli sztuki ludowej, która w ustnej tradycji przechowuje zbiór podstawowych zasad moralnych, spróbowali znaleźć sposób ich przeniesienia na grunt sztuki współczesnej. Zderzając osobiste doświadczenia tancerzy oraz doświadczenia z obszaru dziedzin sztuki, którymi się zajmują, choreografka i reżyser umieścili problem folkloru w szerszym kontekście naszej tożsamości narodowej.
Centrum Sztuki Współczesnej w Warszawie - Sala Laboratorium.

Projekt Awateef to wynik współpracy polskich projektantów ze studia Knockoutdesign oraz palestyńskich rzemieślników z wioski Kfar Manda w Galilei, która cechuje się jednym z najwyższych poziomów bezrobocia na terenie Izraela, szczególnie wśród kobiet. Z tego powodu Sindyanna HaGalil, żydowsko-arabska organizacja non-profit, uruchomiła ośrodek, którego celem jest poprawa sytuacji ekonomicznej kobiet arabskich poprzez zatrudnianie ich przy produkcji ręcznie wyplatanych koszy.
Celem współpracy Knockoutdesign i rzemieślników było zaprojektowanie szerokiego wachlarza produktów, które mogłyby być konkurencyjne na globalnym rynku, a jednak zakorzenione w lokalnych tradycjach rękodzielniczych. Jednocześnie bardzo ważnym założeniem była poprawa sytuacji ekonomicznej kobiet z Kfar Manda bezpośrednio poprzez zatrudnienie ich przy produkcji, jak pośrednio poprzez zaprezentowanie ich umiejętności na arenie międzynarodowej.








Dzieci najlepiej wiedzą, jak wyczarować coś z niczego. Zupa z piasku, dom dla lalek z pudełka po butach, klawiatura komputera z folii bąbelkowej. To właśnie z tej nieskrępowanej wyobraźni czerpią projekty meblarskie Rogera Arquera. Projektant rozejrzał się wkoło i dostrzegł w prostych przedmiotach życia codziennego – w drewnianej łyżce czy pędzlu do golenia – potencjał, który można wykorzystać w tworzeniu zupełnie nowych obiektów. Drewniane meble dziecięce nagle ożywają. Mają ogon i uszy. A przez życie pędzi się na grzbiecie krzesełka...



Już w najbliższy weekend – 24 i 25 września – małopolski etnodizajn trafi do Spały wprost na Dożynki Prezydenckie 2011.
Zapraszamy do Spały!
Program Dożynek dostępny na stronie: www.spala.pl

„Ściegi ręczne” – to hasło, pod którym już jutro w Warszawie odbędzie się kolejna edycja targów mody i dizajnu. Impreza skierowana jest do osób, szukających przedmiotów i ubrań, które zamiast z taśmy produkcyjnej, częściej wychodzą z ludzkich rąk. Jak zapewniają organizatorzy, na uczestników imprezy czeka niebanalny miks ubrań, butów, biżuterii, dodatków do domu.



London Design Festival to jedno z najbardziej energicznych wydarzeń, łączących sztukę, architekturę i dizajn. W jego organizację włączają się światowej rangi galerie i muzea, ale i pomniejsze londyńskie kawiarnie, teatry czy puby, które organizują wydarzenia artystyczne nieraz w najmniej spodziewanych przestrzeniach.
Źródło: www.londondesignfestival.com
Montaż instalacji na Quai d'Orsay. Fot. Archiwum MEK.
Już od 1 października paryski bulwar Quai d’Orsay, niedaleko wieży Eiffla, zamieni się w park doświadczeń kulturowych… A wszystko za sprawą wystawy „Polski etnodizajn w Paryżu”, w ramach której etnodizajnerskie mega-zabawki MEK zagoszczą w przestrzeni miasta.


Odpryski mitu o argonautach – żeglarzach, którzy pod wodzą Jazona wyruszyli statkiem Argo do Kolchidy po złote runo baranka, odnaleźć można w niejednym dziele plastycznym czy utworze muzycznym. Czerpią z niego także współcześni projektanci. Przykładem może być najnowsza seria akcesoriów domowych zaprojektowana przez Christinę Skouloudi Design Studio oraz Athanasios Babalis. Działający pod tymi markami greccy projektanci sięgnęli do źródeł greckiej mitologii, odnajdując w niej motywy przewodnie swoich projektów: mis, tac, solniczek i pieprzniczek, pater. Razem z rzemieślnikami i małymi, lokalnymi manufakturami udało im się uzyskać produkty proste, ale jednocześnie zaskakujące.

Połączenie sił projektantów i rzemieślników już nie raz dało świetne efekty. Po raz kolejny potwierdzają to realizacje szwedzkiego duetu Glimp, założonego przez Mattiasa Raska i Tora Palma.
Tak powstała seria produktów wyposażenia wnętrz Superheroes, zaprojektowana przez Skandynawów, lecz wytworzona przez wietnamskich rzemieślników. Autorką wzorów graficznych jest Malin Koort. Wszystkie produkty można zamawiać poprzez firmę UMA.




Źródło i zdjęcia: www.glimp.se

„Kolibka” to najnowszy projekt kołyski dziecięcej opracowany przez grupę „NOBO design”, który wychodzi naprzeciw potrzebom aktywnych rodziców. Nazwę dla swojego projektu autorzy zaczerpnęli ze staropolskiego języka, w którym „kolibka” oznacza kołyskę przywiązaną do belki stropowej w dawnej drewnianej chacie. Kołyska podwieszona pod sufitem miała swój wymiar praktyczny: pozwalała zyskać trochę miejsca w niedużej przestrzeni mieszkalnej oraz ochronić dziecko przed zimnem podłogi (nieraz klepiska) czy też zwierzętami domowymi (kurami, jagniętami itd.), które, szczególnie zimą, pomieszkiwały wraz z ludźmi.


„Play-less toys”, to przewrotna seria mebli dziecięcych zaprojektowana przez holenderską projektantkę Marloe Bakx. Przewrotna, bo w tym wypadku zabawa wiąże się z brakiem zabawek… Autorka doszła do wniosku, że pudła pełne klocków, lalek i pluszaków często zagracają przestrzeń. Nie wspominając o zabawkach, które zamiast w pokoju dziecięcym zalegają na kuchennej podłodze, na kanapie w salonie, w przedpokoju między butami. Postanowiła więc wymyślić takie rozwiązania, które, jak twierdzi – „pogodzą interesy dzieci i rodziców”.

Alexander Girard (1907–1993) to jeden z najbardziej uznanych architektów i grafików XX wieku. W jego ilustracjach oraz wzorach na tkaniny żywe kolory spotykają się motywami geometrycznymi i odwołaniami do sztuki ludowej.
Kolekcja figurek szopkowych zaprojektowana przez House Industries powstała w oparciu o rysunki Girarda, pochodzące z archiwum rodzinnego projektanta. Proste w formach i kolorach postaci świętej rodziny, trzech króli oraz zwierząt towarzyszących scenie narodzenia w stajence, to ciekawe przełożenie tradycyjnych wyobrażeń na modernistyczną estetykę.
Koszt: 410.00 $ (edycja limitowana)
Źródło i zdjęcia: www.maximodesign.com

Już po raz ósmy w Warszawie odbędą się „Ściegi ręczne” – wydarzenie, którego celem jest promocja idei slow fashion. Inicjatywa zrodziła się w odpowiedzi na wszechobecną tandetę, tanią produkcję masową, a jednocześnie wysokie ceny produktów zaprojektowanych przez topowych projektantów. Tragi mają pokazać, że profesjonalnie zaprojektowany wzór to nie luksus. Podczas najbliższej edycji „Ściegów ręcznych” będzie można zapoznać się z ofertą blisko siedemdziesięciu wystawców.



Frank Gehry to amerykański architekt i projektant znany z tak kultowych już realizacji, jak choćby Muzeum Guggenheima w Bilbao, Gehry Tower w Hanowerze, czy biurowiec w Medienhafen w Düsseldorfie. Jego architektoniczne projekty wyróżniają się zaskakującymi połączeniami brył, materiałów i kolorów. Odważne działanie formą przejawia się także w projektach akcesoriów wnętrzarskich. Cloud lamp, czyli lampa chmura, to najnowszy pomysł Gehrego, który umożliwia stworzenie we wnętrzu leniwej atmosfery rodem z łąki, parku, plaży – miejsc, gdzie leżymy i patrzymy w niebo.

Stare swetry, koce, zasłony, obrusy… Śmieci? Niekoniecznie. W sztuce i wzornictwie wszystko może znaleźć swoje drugie życie. Podczas corocznych targów Thrifty Winter Wall Art Idea, czyli – w wolnym tłumaczeniu – zimowej ściany oszczędnych pomysłów kreatywnych zaprezentowana została dekoracja naścienna wykonana ze starych koców. Pocięte, zszyte, a następnie naciągnięte na ramę ciekawie komponują się z wnętrzem tak tradycyjnym, jak i industrialnym.
Źródło i zdjęcia: www.apartamenttherapy.com

Do it yourself (DIY), czyli zrób to sam, to hasło, pod którym mogą przebiegać święta Bożego Narodzenia. Wystarczy kilka kartek, nożyczki i nitka. Nie trzeba nawet kleju. Autorka bloga How about Orange udostępniła szablony, przy pomocy których można własnoręcznie zrobić ozdoby choinkowe. A kto wie, może gdyby dodać jeszcze trochę własnej inwencji, to udałoby się taką bombkę zamienić na przykład w klosz na lampę?
Szablony do pobrania można znaleźć tu: howaboutorange.blogspot.com
A tu przedstawiamy, jak krok po kroku samemu wykonać dekorację.



Źródło i zdjęcia: howaboutorange.blogspot.com


Hole in my Pocket, czyli Dziura w kieszeni, to szkocki duet projektowy działający zarówno w obrębie architektury, sztuki, jak i wzornictwa przemysłowego. Czasami z rąk autorów wychodzą także indywidualne projekty, jak w przypadku Allistaira J. Burta, który zaproponował serię malowanych figurek w kształcie matrioszki. Dobrze rozpoznawalna, prosta forma ożyła w rękach Burta. Figurki nie są rozkręcane, nie można ich chować w sobie, niemniej i tak załoga marynarzy czy też ubrani w czerwone marynarki członkowie orkiestry dętej kryją nie jedną tajemnicę. Zabawa – to jedyny sposób, by ją odkryć.

Drzewko bożonarodzeniowe pierwotnie wiązane z kultem drzewa wiecznie żywego, dziś w dużej mierze stanowi po prostu świąteczną ozdobę. W wielu kulturach drzewo uważane jest za symbol życia: odradzania się, trwania, płodności. W dawnej obrzędowości wiejskiej gałązki iglaste „ukradzione” innemu światu, za jaki postrzegany był las, miały przynieść domownikom szczęście.


Jeszcze tylko do 23 grudnia w poznańskiej Concordii Design można oglądać projekty wyposażenia wnętrz autorstwa młodych twórców z krajów bałkańskich. Kurator wystawy Paweł Grobelny zebrał rzeczy, które pokazują, że w produkcji mebli na dużą skalę można wykorzystać lokalne tradycje. Ekspozycja koncentruje się wokół symbiozy projektant–rzemiosło–przemysł. Większość projektów zrealizowana został nie tylko przy współpracy z rzemieślnikami i miejscowym przemysłem, ale także przy użyciu lokalnych materiałów. Wśród prezentowanych projektantów są zarówno kilkuosobowe studia projektowe współpracujące z przemysłem, jak i projektanci indywidualni.
„DESIGN: CHORWACJA, SERBIA, SŁOWENIA”
Kurator wystawy: Paweł Grobelny
Organizator: Urząd Marszałkowski Województwa Wielkopolskiego w Poznaniu.
PROJEKTANCI:
NUMEN/FOR USE (Sven Jonke, Christoph Katzler and Nikola Radeljković)
GRUPA (Filip Despot, Tihana Gotovuša, Ivana Pavić)
ANA KRAS
MAJA MESIĆ
MAŠA MILOVAC, MIA BOGOVAC AND DORA DURKESAC
SIMON MORASI PIPERČIĆ
MILJANA NIKOLIĆ
REDESIGN (Neven and Sanja Kovačić)
STUDIO DREVO (Dejan Pfeifer + Nadja Pfeifer)
ANTONIO ŠUNJERGA





Produkty duńskiej marki założonej przez Hanne Berzant w 2008 roku inspirowane są przede wszystkim naturą i skandynawskim wzornictwem. Każdy przedmiot powstaje z połączenia grafiki, tekstury i formy nawiązujących do naturalnego otoczenia.

To, jak wygląda nasz dom, zależy wyłącznie od naszej pomysłowości. Im bardziej jesteśmy w stanie przekraczać gotowe rozwiązania podsuwane przez firmy wnętrzarskie, tym większa przyjemność z kreowania świata wokół. Nagroda w postaci uznania ze strony odwiedzających nas gości na widok oryginalnych, a nieraz bardzo prostych, wymykających się standardom rozwiązań, też nie jest bez znaczenia.
Węzeł lamp SKURAR IKEA jest tego dobrym przykładem. Związane ze sobą lampy dają więcej światła, a i efekt wizualny jest spektakularny – lekkie, koronkowe klosze przypominają spód falbaniastej spódnicy.

Urodziła się w Holandii, jednak już od ponad trzydziestu lat mieszka w Australii. Uwielbia podróżować, a każda wyprawa to nie tylko skrawki wspomnień, ale dosłownie – skrawki tkanin, kawałki tekstyliów, nitki, wstążki, tasiemki, włóczki. Wszystko, co może zainspirować do stworzenia nowego wzoru, do połatania materiałowych odpadków w kolorowy patchwork.
Red Pepper Quilt to szyld, pod którym Rita tworzy kołdry, kapy, zasłony. Ich kompozycje kolorystyczne i mix geometrycznych wzorów układa się w język, którym opowiedziane jest nasze doświadczanie świata przez pryzmat uniwersalnych (pierwotnych?) wzorów i podstawowych kolorów – tych, które towarzyszą nam od zawsze, tych, które odświeżone pozwalają wpisać się współczesność.

Jeśli spojrzeć na projekty japońskiej marki Anrelage, to etnodizajn można by potraktować jako komentarz do świata, w jakim żyjemy. Meble, projekty oświetleń czy ubrania do nabycia w modnej dzielnicy Tokio – Harajuku, to rzeczy pokawałkowane są na maleńkie piksele, prawie jak na ekranie monitora. Nazwa marki, pod którą kryje się projektant mody Kunihiko Morinaga, powstała z kombinacji trzech angielskich słów: real (prawdziwy), unreal (nierealny), age (wiek).

Więcej: www.anrealage.com


Richard Clarkson, Grace Emmanual, Kalivia Russel, Eamon Moore, Brodie Cambell, Jeremy Brooker i Joya Boerrigter – to zespół projektantów z Victoria University of Wellington, który zaproponował ostatnio mebel prosty, ale jakże użyteczny. Przypominające kołyskę siedzisko “Cradle” powstało jako efekt studiów nad wykorzystaniem pozytywnych skutków bujania się w zakresie poprawy zdrowia i samopoczucia.
W konstrukcji fotela projektanci odwołali się do doświadczenia pokoleń, dzięki któremu od wieków powstają meble na biegunach: dziecięce kołyski czy bujane konie. Wiedzę zaczerpnęli także z popularnej na Zachodzie terapii sensorycznej integracji (Sensory Integration Therapy), która traktuje kołysanie jako jedną z bardziej uspokajających czynności, a jednocześnie taką aktywność, która pozwala na ruch ciała przy stosunkowo niedużym wysiłku (ważne np. w przypadku osób starszych). Dodatkową wartością “Cradle” jest to, że nie tylko umożliwia relaks w pojedynkę, ale także pomaga w zacieśnieniu relacji osób, które siedzą koło siebie (ważne np. w przypadku dzieci i rodziców adopcyjnych). Pozytywny wpływ bujania się dostrzeżono także w pracy z osobami autystycznymi, cierpiącymi na schorzenia reumatyczne, czy pacjentami, u których zdiagnozowano chorobę Alzheimera.

Więcej o rocking chair therapy na: www.rockingchairtherapy.org
Źródło i zdjęcia: Synergy341

Okazuje się, że określenie – zjeść konia z kopytami – jest znane także w innych kręgach kulturowych. Projekt miarki na makaron autorstwa Stefána Pétura Sólveigarsona jest tego dobrym przykładem. Pokazuje, że mówią tak również głodomory przy islandzkim stole. A makaron? – Jakże by inny; spaghetti! Tak właśnie kręgi te zachodzą na siebie, tworząc orbity wielokulturowego świata.



Choć w nazwie portugalskiego duetu projektowego – Blindesign – kryje się gra słów, która mogłaby sugerować obojętność na to, co dzieje się wokół (blind, ang. – ślepy, niewidomy), to w gruncie rzeczy świadczy ona o gotowości projektantek do reagowania na problemy społeczne, o ich zawsze otwartych oczach na drugiego człowieka i środowisko naturalne.
Źródło i zdjęcia: BLINDESIGN


Grupa projektowa odRzeczy założona w 2007 roku przez absolwentów Wydziału Form Przemysłowych na Akademii Sztuk Pięknych W Krakowie zaproponowała zestaw tekturowych klocków konstrukcyjnych do zabawy w domu i plenerze. Duży rozmiar HOCKÓW i łatwy sposób łączenia modułów za pomocą „uszek” umożliwia konstruowanie budowli w wielkiej skali. Cztery podstawowe moduły klocków pozwalają na budowanie niezliczonej ilości układów – zamków, domków, kosmosów. HOCKI pobudzają wyobraźnię, uczą współpracy, sprzyjają integracji.


Kto z nas nie wspomaga pamięci samoprzylepnymi karteczkami MEMO? Wyklejamy nimi ściany wokół biurka, drzwi lodówki, taflę lustra... Teraz, dzięki projektowi koreańskiej grupy Appree, oprócz spraw do załatwienia możemy mieć w pamięci także obraz przyjemnie rozkwitającego mieszkania. Kształt i kolor karteczek opracowany przez Sangwoo Nam pozwala wpuścić do wnętrza wiosnę lub też udekorować ściany w jesienne kolory. Klon, bluszcz, dąb, miłorząb japoński...




Ogródek warzywny na balkonie? Doniczki pełne świeżych ziół na parapecie? Całoroczny trawnik w salonie? Lub zielony chodnik przed domem? Lekkie, poręczne, atrakcyjne w wyglądzie i ekologiczne w produkcji doniczki firmy BACSAC® pozwalają stworzyć małą oazę, która może i nie da cienia w upalne dni, ale na pewno pozwoli czerpać wiele satysfakcji i radości z uprawy własnych roślin.


I znów ciekawy pomysł, jak w myśl idei DIY – zrób to sam – można z kilku plecionych pojemników wykonać regał. Tym razem pomysł wyszedł ze strony firmy Ikea, która zaproponowała, by popularne pojemniki z kolekcji NÄSUM wykonane z włókien bananowych spiąć taśmą. Różne formy pojemników każdorazowo pozwalają kształtować inny typ regału – to duży, na książki czy drwa do kominka, to znowu mniejszy, na ozdobne bibeloty.






