Motywem głównym tegorocznej edycji międzynarodowego festiwalu designu Łódź Design (15-31.10.2009) była DROGA – podróż przez przeszłość, dzień obecny, ku przyszłości. Kuratorzy wystaw postawili przed odbiorcami pytania o źródła inspiracji i ścieżki kreacji? O to, gdzie przebiega granica między dizajnem a sztuką? Czy w ogóle przebiega? Może dizajn jest sztuką? Czy dizajn może szokować? Czego może nauczyć?

Część odpowiedzi można było znaleźć na wystawie Upstream//Design Tales zorganizowanej przez Agnieszkę Jacobson-Cielecką. Kuratorka zaprezentowała wybór przedmiotów, które wymykają się tradycyjnym definicjom wzornictwa przemysłowego. Przedmioty osobliwe, produkowane najczęściej w bardzo krótkich seriach. Według jakiego klucza Jacobson-Cielecka dobrała projektantów? To osoby, których DROGA prowadzi pod prąd masowej unifikacji. Często odwołują się do skojarzeń i kalek kulturowych. Zmuszają do postawienia pytań o granicę między przedmiotem dekoracyjnym a użytkowym, seryjnym a unikatowym. Ich projekty wciągają w dialog, w swoją własną opowieść.
Wśród projektantów zaproszonych do udziału w Upstream//Design Tales nie zabrakło także dizajnerów, którzy odwołują się do tradycyjnego rękodzieła i naturalnych zasobów. Przykładem może być estońska projektantka Monika Järg, która zaprezentowała dywan z drewna: Dywany są popularnym elementem wystroju wnętrz w chłodnym estońskim klimacie. Najczęściej spotyka się te wełniane, pętelkowe czy filcowe, prawie zawsze zdobione. Lubię łamać zasady, pokazywać rzeczy proste w dziwnych sytuacjach, lub robić rzeczy oczywiste w całkowicie inny sposób. Co złego jest w dywanie z drewna? Drewno to tradycyjny budulec w Estonii, stosowany zarówno wewnątrz jak i na zewnątrz. Podłogi są w większości drewniane. Zapragnęłam zatem połączyć obydwa materiały. Ale co ze zdobieniami? Kilka lat temu podziwiałam szydełkowe arcydzieło wykonane w południowej części Estonii. Stamtąd zaczerpnęłam wzór zdobienia (dla PODŁOGI), bardzo go powiększyłam i zmieniłam technikę oraz kolory.

Fot. www.tekstiilruumis.ee
Innym projektem, który w zabawny sposób nawiązuje do tradycyjnego rękodzieła, były lampki grupy Pudelskern. Austriackie trio wykorzystało technikę robienia na drutach, tworząc nietypowe, wełniane abażury. Światło żarówki przebija się przez wiele warstw wełnianej nici. Struktura splotu sprawia, że prześwitujące światło jest miękkie i spokojnie rozlewa się po wnętrzu. Choć pomysł wydaje się być banalnie prosty, uzyskany kształt jest bardzo złożony.

Fot. www.pudelskern.at
Trzy wystawy zorganizowane w cyklu pt. "Co to jest etnodizajn?" potrwają do 22 listopada 2009 r. Zapraszamy!

WYSTAWA GŁÓWNA "Co to jest etnodizajn?" w Muzeum Etnograficznym w Krakowie. Fot. Andrzej Majewski

WYSTAWA GŁÓWNA "Co to jest etnodizajn?" w Muzeum Etnograficznym w Krakowie. Fot. Andrzej Majewski

WYSTAWA GŁÓWNA "Co to jest etnodizajn?" w Muzeum Etnograficznym w Krakowie. Fot. Andrzej Majewski

Fot. Kalbar

Motyw ludowej wycinanki nawiązujący poprzez kolorystykę oraz kwiatowy ornament do polskiej i ukraińskiej sztuki ludowej, będzie symbolem mistrzostw Europy w piłce nożnej, Euro 2010. Logo tworzą trzy kwiaty – środkowy przypomina piłkę nożną, dwa pozostałe – utrzymane w barwach narodowych – symbolizują flagę Polski i Ukrainy.

Praktycznie wszystkie dzieci lubią się huśtać i bujać na koniach na biegunach, ale też bawić się miniaturkami huśtawek lub zabawkami, które ruszają się dzięki specjalnym mobilnym mechanizmom – sprężynkom, biegunom, kółkom. Ruch, który – jak się okazuje – fascynuje nie tylko dzieci, znalazł współcześnie odbicie w projekcie włoskiego Centrum Badań Pininfarina.

W Szanghaju, na terenie Wystawy Światowej EXPO 2010, która odbędzie się w dniach od 1 maja do 31 października 2010 r., trwają już prace wykończeniowe przy budowie Pawilonu Polski. Przypomnijmy, że autorami koncepcji jest zespół architektów w składzie: Wojciech Kakowski, Marcin Mostafa oraz Natalia Paszkowska. Znakiem rozpoznawczym ich projektu są skośne płaszczyzny, które mają budzić skojarzenia z misternie składaną papierową kartką oraz zewnętrzna warstwa fasady oparta na wzorze inspirowanym ludową wycinanką. Jak twierdzą projektanci, ażurowe pokrycie budynku nie jest prostym odwzorowaniem folklorystycznej dekoracji, ale przełożeniem dawnych wzorów na współczesny język architektury.


Laureatką tegorocznej edycji konkursu „Meble Plus – Produkt Roku”, skierowanego do projektantów w wieku od 18 do 30 lat, została Katarzyna Bazylczak (ur. 1985).
W formule konkursu znalazły się projekty z zakresu wzornictwa przemysłowego, głównie meble i elementy wyposażenia wnętrz. Uwagę jury zwróciły takie prace Bazylczak, jak np. bujak – bujane siedzisko pierwotnie przeznaczone do przestrzeni plenerowej warszawskiej Akademii Sztuk Pięknych w Dłużewie, które może być używane także jako bujany leżak, oparcie czy też zwykłe siedzisko oraz „wianek” – wazon zaprojektowany dla Muzeum Etnograficznego w Warszawie. „Wianek” to wazon na pojedyncze kwiaty z uchwytem pozwalającym na zawieszenie, inspirowany zbieraniem polnych kwiatów i pleceniem wianków. Wazon nie jest pierwszym projektem, w którym Bazylczak odwołuje się do tego, co rodzime. Innym przykładem może być „Polishtable” – składany w harmonijkę obrus/podkładka na biurko z motywem wycinanki ludowej zaprojektowany z myślą o polskich emigrantach.
Kolejna edycja konkursu przewidziana jest na wrzesień 2010.
Źródło i zdjęcia: www.dobrzemieszkaj.pl

Fotel z wikliny, prj. Paweł Grunert

Fotel z trzciny, proj. Paweł Grunert
Tradycyjne plecionkarstwo rozwinęło się z domowego rękodzieła, które służyło przede wszystkim potrzebom własnego gospodarstwa. Tak słoma, jak i wiklina były surowcami ogólnodostępnymi, tanimi oraz łatwymi w obróbce (wystarczyła znajomość fachu). Z wikliny wyplatano głównie kosze (kosze na ziemniaki, tzw. kosze wysiadówki dla kur, koszyczki na święcone, półkoszki do wozów itp.), natomiast ze słomy tworzono powrósła, słomianki do chleba czy ule.
Zapraszamy do odwiedzenia strony autorskiej projektanta: www.grunert.art.pl
Zdjęcia: www.grunert.art.pl



Fabian Ortiz (Kolumbia) // Daria Wawrzkiewicz (Polska) // Katarzyna Pastuszak (Polska)



Lucie Valkova (Czechy) // Mary Schroers (USA) // Marta Wołyniec (Polska)
Do międzynarodowego konkursu BoConcept na projekt kubka zgłoszono rekordową liczbę ponad trzynastu i pół tysiąca projektów, z których jury wybrało sześć zwycięskich wzorów. Trzy spośród nich to pomysły polskich uczestników konkursu. To, co je charakteryzuje, to fakt, iż autorzy sięgnęli po inspiracje do kultury typu tradycyjnego (łowickie wycinanki) oraz przyrody (pawie pióra, płatki kwiatów).
Źródło i zdjęcia: www.boconcept.com



Drewniana tkanina autorstwa Elisy Strozyk to oryginalne, dość przewrotne podejście do wykorzystania tkaniny w produkcji mebli oraz drewna w produkcji tkaniny. Niemiecka projektantka zaproponowała materiał powstały z odpadów produkcyjnych: ścinek, resztek drewna, forniru i okleiny. Laserowo lub ręcznie wycięte niewielkie, geometryczne kawałki drewna przymocowała do materiałowego podkładu, dzięki czemu całość nabrała miękkiego, łatwego w formowaniu kształtu. Pomysłów na zastosowanie drewnianej tkaniny jest wiele – od narzuty, przez dywan czy obrus, po pojemniki i meble.
Źródło i zdjęcia: www.elisastrozyk.de

Uzdrowisko Luhačovice projektu Dušana Samo Jurkoviča.
Dom miłośnika sztuki.
Kultura artystyczna Czech i Morawc 1870-1930
Galeria Międzynarodwego Centrum Kultury w Krakowie
Źródło i zdjęcia:
www.mck.krakow.pl
www.luhacovice.cz



Francuska firma Bleu Nature narodziła się w 1995 roku z pomysłu twórczego wykorzystania drewna wyrzuconego na brzeg morza. Drewna – materiału niezależnego, wymagającego oswojenia. Materiału naturalnego, którego fantazyjne, powstałe w wyniku erozji kształty, stają się inspiracją dla stworzenia nietuzinkowych mebli – sof, krzeseł, lamp, naczyń, ram na obrazy itp. Zaczyna się od tego, że projektanci zbierają na plaży praktycznie wszystko to, co wyrzuciło morze – konary drzew, gałęzie, kamienie. Następnie przetwarzają swoje zdobycze w studio. Czasem konar drzewa stanowi rzeźbę samą w sobie. Czasem spłowiałe i wypłukane gałęzie wymagają ożywienia przez połączenie ze współczesnym materiałem – np. miękką tkaniną. Projekty Bleu Nature spotykają się dzięki temu na pograniczu eco i slow design. Są także bardzo bliskie koncepcji etnodizajnu.

MOWOstudio zostało założone przez Monikę Elikowską-Opalę oraz Wojciecha Opalę. Projektanci specjalizujący się w projektowaniu mebli, przedmiotów codziennego użytku, wnętrz oraz przestrzeni komercyjnych zrealizowali niedawno nowy projekt -taborety Bobra robota! Te wykonane z drewna brzozowego lub lipowego siedziska zainspirowane zostały podgryzionymi przez bobry pniami. Mocne wybranie materiału nie wpływa ujemnie na stabilność i wytrzymałość, wizualnie wyszczupla i odejmuje zbędną masę. Taborety są ręcznie wykonane, dzięki czemu każdy jeden mebel jest unikatowy.
Źródło i zdjęcia: www.mowostudio.pl
Podczas trzydniowej imprezy, która odbędzie się w ramach Festiwalu Etnodizajnu, swoje produkty zaprezentują wystawy-laureaci wyłonieni drogą konkursową przez jury w składzie: Ewa Gołębiowska (Śląski Zamek Sztuki i Przedsiębiorczości w Cieszynie) – przewodnicząca jury, Przemysław Dębowski (grafika, edytorstwo), Jakub Gołębiewski (ASP Kraków), Grażyna Mosio (MEK), Joanna Pyda (Communication and Interior Desing Menager IKEA Polska).
Jurorzy ocenią zgłoszone prace w trzech kategoriach: DOM, PRACA, MODA. Otwarty charakter konkursu dopuszcza jednak możliwość zgłoszenia prac także w kategorii INNNE. Zapraszamy do udziału!

WASARA to produkty ekologiczne, całkowicie biodegradowalne, które powstają z natury i do natury wracają. Jednorazowa, papierowa zastawa produkowana jest masy, w skład której wchodzą masa trzcinowa i bagasse (odpady trzciny cukrowej). Naczynia charakteryzuje prosta, elegancka linia. Miseczki, kubki, talerzyki są lekkie, ale stabilne. U podstawy tego projektu leży niezwykłe wyczucie estetyki, ale i przywiązanie do wyrafinowanej kultury jedzenia tak charakterystycznej dla Japonii. Produkty japońskiej firmy WASARA to kolejny przykład na to, jak mocno etno i eko mogą splatać się ze sobą.
Źródło i zdjęcia: www.wasara.jp

Szukałem możliwości wygenerowania energii elektrycznej poprzez aktywność fizyczną, jaką na co dzień naturalnie przejawia każdy człowiek – taki pomysł przyświecał autorowi bujanego krzesła z lampką, które otrzymało pierwszą nagrodę w konkursie Green Life 2009 organizowanym przez Design Boom. Krzesło z lampką zaprojektowane przez Rochusa Jacoba nie potrzebuje zewnętrznego zasilania, by świecić. Energia wytwarzana jest podczas bujania się na krześle. Projekt został wybrany spośród blisko czterech tysięcy propozycji zgłoszonych do konkursu.
Źródło i ilustracje: www.designboom.com

Źródło: www.azedesign.pl
Brakujące fotografie będziemy przyjmować drogą mailową do dnia 23 kwietnia 2010 r. do godz. 16.00. Zdjęcia proszę przesłać na adres: targi@etnodizajn.pl podając w tytule maila pełne imię i nazwisko projektanta.
Zapraszamy wszystkich zainteresowanych udziałem w Targach Etnodizajnu do przesyłania zgłoszeń!

Tradycyjne plecionkarstwo rozwinęło się z domowego rękodzieła. Słoma oraz wiklina były surowcami ogólnodostępnymi, tanimi oraz łatwymi w obróbce – wystarczyła znajomość fachu. Dziś techniki plecionkarskie nadal cieszą się zainteresowaniem. Projektanci chętnie jednak eksperymentują z innymi materiałami. Magdalena Godawa zaproponowała recyklingowe koszyki wyplatane z... papieru gazetowego. Papierowa konstrukcja, wzmocniona od wewnątrz drutem, zabezpieczona jest dodatkowo lakierem akrylowym. Efektem są połyskujące papierowe pojemniki, kubełki, doniczki i kosze. Z pracami Magdaleny Godawy można zapoznać się tu.
Etnodizajn Festiwal poszukuje wolontariuszy do współpracy w ramach dwóch wystaw – na placu Wolnica (6-18 maja 2010 r.) oraz na Bulwarach Wiślanych (6-23 maja 2010 r.). To doskonała okazja, by podczas organizacji jedynego w Polsce festiwalu dizajnu prezentującego współczesne wzornictwo inspirowane kulturą rodzimą spróbować swoich sił i zdobyć doświadczenie.
Zainteresowanych prosimy o przesyłanie swoich danych (imię, nazwisko, numer telefonu, PESEL) e-mailem na adres: lasota@etnomuzeum.eu
Skontaktujemy się z Tobą i uzgodnimy szczegóły.

TACZKOŁYSKA - projekt Bartosza Muchy prezentowany w ramach wystawy "Wolnica, wolność, wyobraźnia", fot. Marcin Wąsik/MEK
Już jutro, 6 maja 2010 r., otwarty zostanie w Krakowie Festiwal Etnodizajnu. Do udziału w tegorocznej edycji festiwalu organizatorzy zaprosili polskich projektantów, przed którymi postawili odpowiedzialne zadanie – wsłuchać się w to, co poprzez przedmiot mówi dawny rzemieślnik, zdobyć się na cierpliwy ogląd etnograficznych zasobów i uruchomić wyobraźnię. Z przewodnikami – kustoszami MEK – po magazynach wędrowali kuratorzy, projektanci, organizatorzy festiwalu. Celem było poznanie funkcji i form zgromadzonych zbiorów, często już dziś nieoczywistych. Z tego uważnego obcowania z kolekcją MEK powstały dwie festiwalowe wystawy: „Wolnica, Wolność, Wyobraźnia”, pokazana na pl. Wolnica w Krakowie od 6 do 18 maja 2010 r. oraz "Rzecz małopolska - park doświadczeń kulturowych", umiejscowiona na Bulwarach Wiślanych (zakole Wisły) od 6 do 23 maja 2010 r.

www.scandinavianliving.pl

www.karakter.pl
www.pgrdizajn.pl

www.ideafix.pl

Uczestnicy Tragów Etnodizajnu (15-16 maja 2010 r.) będą mieli okazję wziąć udział w nieodpłatnych warsztatach organizowanych przez Mufinek Cafe. Warsztaty prowadzone przez Asię i Gosię Zając (Mufinek Cafe) oraz Franciszkę Kornecką i Jadzię Rataj (Makultura) odbędą się w przestrzeni Targów w Krakowie, przy ul. Centralnej 41a.
SOBOTA (15 maja 2010 r.) w godzinach od 12.00 do 14.30
NIEDZIELA (16 maja 2010 r.) w godzinach od 14.00 do 16.30
Udział w warsztatch jest nieodpłatny i nie wymaga wcześniejszych zapisów.
Zapraszamy!

Powiada się, że sztuka zaczęła się od zdobnictwa, a ornament jest ściśle z nim związany. Historia ornamentu, to historia człowieka. Przez wieki człowiek ozdabiał nie tylko swoje ciało czy odzież, ale i otoczenie – domy, świątynie, groby.
Jednak w toku rozwoju różnych stylów architektonicznych ornament ulegał stopniowej redukcji. Wszystko w wyniku rozkwitu myśli modernistycznej u progu XX wieku, której autorzy (m.in. Adolf Loos) traktowali wszelkie dekoracje za zbyteczne i wtórne. Współcześnie można jednak obserwować odwrót od takiego stylu projektowania. Japońska pracownia EASTERN Design Office całą swoją markę oparła właśnie na ornamencie. Jej założyciele Anna Nakamura i Taiyo Jinno naturalnie wiążą ornament ze strukturą budynku, z otoczeniem, z przyrodą, jaka go otacza, oraz kulturą, w której zanurzeni są mieszkańcy. Często elewacje ich budynków to jeden wielki wzór. Ornamentalne arkady, nacięcia i otwory ożywiają skamieniałą architekturę. Prześwitujące światło rysuje miękkie, organiczne cienie. Zwykła ulica zamienia się dzięki temu w przyjemną aleję. Sposób wykorzystania ornamentu przez EASTERN Design Office to próba znalezienia nowych zastosowań dla dawnych wzorów.
Źródło i zdjęcia:
www.eastern.e-arc.jp
www.bryla.gazetadom.pl

Projekt: Karim Mekhtigian

Projekt: Defne Ercis
Krzesło – najbardziej i jednocześnie najmniej demokratyczny z przedmiotów otaczających człowieka. Krzesło – symbol stabilności: wszak stoi na czterech nogach i wyrasta na określonym gruncie kulturowym.

Nie ma chyba kultury, w której biżuteria nie tylko wpisywałaby się w system mody (ozdabiania ciała), ale także pełniła rolę ochronną czy identyfikacyjną. Nawet współcześnie, kiedy makijaż i biżuteria przeniknęły do naszej codzienności, często wiążą się z czymś więcej niż tylko zwykłą ozdobą. Zdarza się też, że inspirują projektantów do wykonania przedmiotów użytku codziennego, które odnoszą do konkretnych wyobrażeń kulturowych.
Wystarczy przywołać huśtawkę zaprojektowaną przez Johannę Richter, która przypomina sznur korali – ten sam, który można znaleźć w szkatułce po babce, w zbiorach muzealnych pośród strojów regionalnych czy też w bardziej uwspółcześnionej formie pośród kramów oferujących korale z drewna, filcu czy gliny. Tradycyjny, czerwony koral zamienił się w projekcie Richter w drewniane kule, które w ciekawy sposób mogą wpisać się w codzienne otoczenie.
Źródło i zdjęcia: www.johannarichter.de

Etnografia to nie tylko dziedzina nauki pozwalająca projektantom czerpać wiedzę z bogatych zasobów materialnych i znaczeń symbolicznych poszczególnych kultur. To także, a może przede wszystkim, wielość ujęć teoretycznych i zastosowań praktycznych, które pozwalają zrozumieć życie i potrzeby innych osób.

Meble samorodne to jedne z najwcześniejszych przedmiotów użytku codziennego, które człowiek wymyślił i zaadoptował do swoich potrzeb. Proste w konstrukcji – wyprofilowane z kawałka gałęzi, korzenia, pnia drzewa, a nawet z kamienia – stanowią dziś punkt odniesienia dla wielu projektantów.
Źródło i zdjęcia: www.kasparhamacher.be

Włoska firma Pinetti, producent praktycznej, eleganckiej galanterii skórzanej, zaproponowała ostatnio nowy produkt – pojemniki wyplatane z jednakowych skórzanych modułów. Hook – to proste, powstałe bez użycia nici i kleju kosze. Inwencja leży po stronie autora; Hook może przemienić się w legowisko dla psa, pojemnik na drewno do kominka, a nawet torbę na zakupy.

Projekt: Defact Studio

Projekt: Maria Yasko
Drzewo – symbol życia. Oś świata, która łączy niebo i ziemię. Drzewo – cztery żywioły: woda, która płynie w jego wnętrzu, ziemia, w którą wrośnięte są korzenie, powietrze, którym oddychają jego liście i ogień, który powstaje poprzez pocieranie się gałęzi o siebie.
Źródło i zdjęcia: www.defact.com, www.hometone.org



Przyroda może inspirować na różne sposoby. Wystarczy wspomnieć o bambusowych ławkach przypominających zwalone pnie drzew projektu Eleny Goray i Christopha Tönges, dywanach inspirowanych śladami odciśniętymi przez zwierzęta na śniegu (www.permafrost.no), czy też schodkowych półkach wzorowanych na piętrzących się szczytach gór (www.mariskodesign.ru).
Jednak odwołania do przyrody wykraczają daleko dalej. Włoski fotograf, Fulvio Bonavia, zaproponował serię zdjęć, w której żywność staje się podstawowym materiałem. I tak - damskie paski mienią się łuskami sardynek, torebki pachną malinami, makaron zamienia się w elegancki naszyjnik. I kto zaprzeczy, że moda to kwestia smaku?
Źródło i zdjęcia: www.fulviobonavia.com

Staffan Holm, Milk Stool

Stołek szewski, sygn. 34192 MEK
Czy w kulturze europejskiej krążą pewne uniwersalne wzory? A może to pomysłowość ludzka nie zna granic, także tych terytorialnych? Lub też pewne pomysły, lekko zmodyfikowane, po prostu nie przedawniają się?
Milk Stool – stołek zaprojektowany przez szwedzkiego projektanta Staffana Holma, zdaje się dawać twierdzące odpowiedzi na powyższe pytania. Jak sama nazwa wskazuje, siedzisko inspirowane jest wiejskim, niewysokim stołkiem służącym do dojenia krów. Podobnie wyglądały stołki szewskie, które pozwalały szewcowi oprzeć reperowanego buta na kolanie. Nogi zapuszczone dołem w siedzisko stołka były prostym, wytrzymałym rozwiązaniem konstrukcyjnym. Siedzisko w kształcie spłaszczonej, odwróconej półki zapewniało wygodną pozycję; bo to właśnie wygoda była dla dawnych rzemieślników punktem wyjścia na drodze ku komfortowej formie w rękodzielniczej produkcji.
Zestawienie szwedzkiego stołka wyprodukowanego w 2009 roku z pojedynczym egzemplarzem wykonanym na Łemkowszczyźnie w 1935 roku, rodzi kolejne pytania: czy myślenie o ergonomii musi odbywać się według spisanych zasad? Czy też może wywodzi się z pierwotnej potrzeby wygody?
Źródło i ilustracje: www.stafanholm.com oraz www.etnomuzeum.eu
.bmp)

Alice Melvin – młoda, angielska projektantka, zaproponowała serię papierowych wycinanek typu „Cut out & Make”. Gotowe szablony z postaciami zwierząt, zabawek i ludzi bawią i uczą. Dziecko nabywa zręczności podczas wycinania poszczególnych elementów oraz uczy się cierpliwości, kiedy skleja je w jedną całość. Ten mały akt tworzenia to jednocześnie lekcja o otaczającym go świecie. Z czasem okazuje się bowiem, że pewne motywy obecne są także w innych kulturach – że czerwony konik lub też koń na biegunach nie jest wyłącznie wspomnieniem z dzieciństwa, ale wzorem powtarzanym przez inne kultury europejskie.

Zabawka dziecięca – konik. Osadzona na kółkach figurka konia z korpusem „z klocka”, wycinana z kawałków drewna, polichromowana z grzywą i ogonem ze skórki z futrem. (Lesiów, pow. radomski, woj. mazowieckie, 1973 r., sygn. 53008 MEK)


Mega Doily Rug

Wallpaper Farm Animal Ornaments
„Ladies and Gentlemen” to studio projektowe założone w 2002 roku przez Jean Lee i Dylana Davisa. Po ukończeniu studiów na kierunku Industrial Design University of Washington projektanci postanowili skoncentrować się na działaniach, które nie pozwoliłyby odejść porządnym rzeczom w przeszłość tylko przez fakt, że moda ulega ciągłym zmianom.
Można w niej znaleźć, m.in. dywan Mega Doily Rug, który powstał z inspiracji ozdobnymi serwetkami koronkowymi. Wyplecenie takiego dywanu z bawełnianego sznurka zajmuje Jean od czterech do sześciu tygodni. Innym ich pomysłem jest Wallpaper Farm Animal Ornament, czyli seria drewnianych zawieszek w kształcie zwierząt, które można spotkać w każdym tradycyjnym gospodarstwie: kur, kaczek, świń, krów i baranów. Zawieszki z jednej strony oklejone są starymi tapetami, które Jean i Dylan gromadzili przez lata, aż w końcu znaleźli ich zastosowanie. Zawieszki mogą służyć jako ozdoba na ścianę, ozdoba choinkowa czy drobny prezent opisany czyimś imieniem.
Źródło i zdjęcia: www.ladiesandgentlemenstudio.com



Powiada się, że sztuka zaczęła się od zdobnictwa, a ornament jest z nim ściśle związany. Historia ornamentu, to historia człowieka – to dzieje polityki, kontaktów handlowych, odkryć, ekspansji ludzi i idei. To także przestrzeń twórcza, w której powstają wzory, jakimi ozdabiamy wnętrza naszych domów. Często motywy te ulegają przetworzeniu. Przykładem mogą być meble brytyjskiego duetu Winter’s Moon, który odświeża dawne przedmioty w duchu „folky vintage”.
Źródło i zdjęcia: www.wintersmoon.co.uk





Rzeczy powstałe z miłości. Tak w skrócie można określić prace Hanny Kopacz, amerykańskiej projektantki ubrań, działającej pod szyldem "Made with love by Hannah". Jej stroje rozśmieszają, jak na przykład spódnica przypominająca namiot cyrkowy albo kosz pełen zielonych jabłek. Wiele z nich kojarzy się z prostymi wzorami typu ludowego - kwiatkami, ptaszkami, wijącymi się gałązkami i listkami. Wzory wymyślone przez Kopacz odnoszą do przeszłości, którą autorka zna już tylko z przekazu. Dzięki jej eksperymentom graficzno-krawieckim współczesne łączy się z dawnym.
Źródło i zdjęcia: www.madewithlovebyhannah.com



Znaczenie kultury górali zmieniło się wraz z rosnącą u końca XIX wieku popularnością kurortów górskich. Jej elementy zaczęły przenikać do twórczości pisarzy, malarzy, muzyków, architektów, a także projektantów wnętrz. Przeobrażenia na tym tle można było obserwować zarówno w rodzimych Tatrach, jak i odległych Alpach. Styl zakopiański w architekturze zaczął konkurować z alpejskim. Budowniczowie nastawieni patriotycznie uznawali styl Witkiewicza jako polski. Natomiast osoby lojalne Austrii wybierały styl alpejski.
Jak dawniej, tak i dziś wiele kurortów i willi górskich przechodzi przeobrażenia łącząc lokalne wzory ze współczesnymi trendami w architekturze. Przykładem może być szwajcarski dom sfotografowany przez Filippo Bamberghi, gdzie przestrzeń mieszkalna została połączona z galerią sztuki w alpejskim stylu.
Zdjęcia: www.owi.bz/feature


Krzesełko dziecięce wykonane z odzyskanego drewna. Proj. Bookhou
BOOKHOU to kanadyjski duet projektowy założony w 2002 roku przez Johna Bootha i Arounnę Khounnoraj. W swojej pracy projektanci koncentrują się głównie na wykorzystaniu naturalnych materiałów – drewna czy filcu. Precyzja Johna, absolwenta architektury, oraz fantazja Arouuny, która oprócz projektowania mebli zajmuje się także rzeźbą oraz malarstwem – łączą się na gruncie wzornictwa przemysłowego. Efektem są krótkie serie wyrażające ich upodobanie do prostych form, często wywiedzionych prosto z natury.
Źródło i zdjęcia: www.bookhou.com

Otwieramy wioski, zagrody, ogrody.
Prezentujemy dziedzictwo polskiej wsi.
Odkrywamy na nowo źródła naszej tradycji.
Promujemy zrównoważony styl życia na XXI wiek.


