2013-05-24





Pamiętacie ubiegłoroczny plakat zapraszający do MEK na sympozjum i wystawę „Funkcja folku. Ilustracja, narracja, społeczeństwo”? Żółty, z pędzącą ni to szopką ni to teatrzykiem po środku, pędzącą podobnie jak jego autorka – Brytyjka Amelia Johnston, która zachęcona naukami Andrzeja Klimowskiego wyruszyła po inspiracje do Polski. Już przed tą wizytą w jej pracach pojawiały się odwołania do obyczajowości i sztuki ludowej. Droga je jednak ugruntowała. Ruch, dynamika, zmienność, która pozwala widzieć świat z coraz to innej strony są ważnymi elementami jej twórczości.

Przypominamy o tym, ponieważ w najbliższą niedzielę, 26 maja, Amelia wraz z Peterem Hathaway’em wezmą udział w edynburskim maratonie, podczas którego znów użyją swojej „biegającej maszyny do rysowania”. Tym, którzy nie mieli okazji natknąć się na biegający duet w Krakowie, podpowiadamy, że chodzi o założoną na plecy  Petera podkładkę z mazakami, na której Amelia rysuje to, co zobaczy lub też przyjdzie jej do głowy podczas biegu. Podczas niedzielnego maratonu planują stworzyć jeden rysunek na każdą pokonaną milę z dystansu liczącego 26,3 mili. Biegną nie tylko dlatego, że wierzą w umacniającą wyobraźnię moc ćwiczeń ruchowych i przygód, ale także w celu zdobycia dotacji (1 tys. funtów) dla organizacji charytatywnej  Alzheimer Scotland.

Powstałe do tej pory prace można zobaczyć na stronie:
www.justgiving.com/runtodraw, za pośrednictwem której można także wesprzeć ich inicjatywę. Szczerze jej kibicujemy!