2012-10-10








Kiedy na nie spojrzeć, można by pomyśleć, że dzbanki Dave’a Hakkensa zostały obciągnięte rękawem wełnianego swetra, którego końce misternie zawinięto do wewnątrz. Wrażenie takie sprawiają wzory przypominające wełniane sploty – oczka, warkocze, kratki, jodełki. Punkt wyjścia był jednak inny.

Hakkens stworzył model dzbanka z wszystkiego tego, co znalazł pod ręką: z kawałka worka na śmieci, gumowej rękawiczki, odrobiny pianki modelarskiej, włóczki, sznurka nylonowego, drewnianej listewki, gliny… To różnorodność użytego surowca sprawiła, że odbite w porcelanie wzory kojarzą się z tymi robionymi na drutach.

A skąd pomysł na porcelanę? Gdy Hakkens dowiedział się, że porcelana kurczy się pod wpływem temperatury, postanowił sprawdzić jak bardzo? I tu kolejne skojarzenie z wełnianą garderobą – porcelana i wełna nie lubią gorąca, no chyba że pomniejszenie rozmiaru rzeczy jest naszym zamiarem.

Autor wykonał czternaście modeli, nim z dzbanka o pojemności pięciu litrów doszedł do dziesięciomililitrowego dzbanuszka. Wypiekał je w temperaturze 1260 stopni. Każdy kolejny model służył za wzór dla następnego.

Seria dzbanków znalazła się w finale konkursu Franz Award.

 
Zdjęcia: www.davehakkens.nl