OTWARTE ZAGRODY // 19-20 września 2010

Otwieramy wioski, zagrody, ogrody.
Prezentujemy dziedzictwo polskiej wsi.
Odkrywamy na nowo źródła naszej tradycji.
Promujemy zrównoważony styl życia na XXI wiek.
2010-09-02

Otwieramy wioski, zagrody, ogrody.
Prezentujemy dziedzictwo polskiej wsi.
Odkrywamy na nowo źródła naszej tradycji.
Promujemy zrównoważony styl życia na XXI wiek.
To myśli przewodnie Fundacji Dziedzictwo dla Przyszłości, organizatora Festiwalu Otwartych Zagród (19-20 września 2010 r.). Otwarte Zagrody to program na rzecz rewitalizacji, promocji i zrównoważonego rozwoju społeczności wiejskich w Polsce. Jego realizatorzy kierują się założeniem, że aby przetrwać, tradycja musi się zmieniać i być podstawą zrównoważonego rozwoju. Starają się zachęcić społeczności lokalne do spojrzenia na własną historię oraz życie wiejskie jak na potencjał dla przyszłości.
Festiwal Otwartych Zagród odbędzie się we wsi Rodaki w województwie Małopolskim. W ciągu dwóch dni odbędzie się szereg wydarzeń skupionych wokół tematyki dawnych zwyczajów związanych z domem, zagrodą i wiejskim ogrodem. A ponadto warsztaty, spektakle i koncerty. Nie zabraknie także smakowania tradycyjnej kuchni. Zaproszenie do udziału w festiwalu kierowane jest do każdego, szczególnie zaś do osób najstarszych – ostatnich nosicieli pradawnej wiedzy i tradycji, jak również tych najmłodszych, którzy mają szansę tę wiedzę poprzez dialog ze starszymi ocalić. Istotnym punktem festiwalowego programu będą warsztaty konserwatorskie prowadzone przez Darrena McLean z Timber and Lime Conservation Centre.
Wstęp na wszystkie wydarzenia jest bezpłatny.
Szczegółowy program festiwalu na: www.otwartezagrody.org
BOOKHOU


Krzesełko dziecięce wykonane z odzyskanego drewna. Proj. Bookhou
BOOKHOU to kanadyjski duet projektowy założony w 2002 roku przez Johna Bootha i Arounnę Khounnoraj. W swojej pracy projektanci koncentrują się głównie na wykorzystaniu naturalnych materiałów – drewna czy filcu. Precyzja Johna, absolwenta architektury, oraz fantazja Arouuny, która oprócz projektowania mebli zajmuje się także rzeźbą oraz malarstwem – łączą się na gruncie wzornictwa przemysłowego. Efektem są krótkie serie wyrażające ich upodobanie do prostych form, często wywiedzionych prosto z natury.
Źródło i zdjęcia: www.bookhou.com
2010-09-01


Krzesełko dziecięce wykonane z odzyskanego drewna. Proj. Bookhou
BOOKHOU to kanadyjski duet projektowy założony w 2002 roku przez Johna Bootha i Arounnę Khounnoraj. W swojej pracy projektanci koncentrują się głównie na wykorzystaniu naturalnych materiałów – drewna czy filcu. Precyzja Johna, absolwenta architektury, oraz fantazja Arouuny, która oprócz projektowania mebli zajmuje się także rzeźbą oraz malarstwem – łączą się na gruncie wzornictwa przemysłowego. Efektem są krótkie serie wyrażające ich upodobanie do prostych form, często wywiedzionych prosto z natury.
Źródło i zdjęcia: www.bookhou.com
W STYLU ALPEJSKIM



Znaczenie kultury górali zmieniło się wraz z rosnącą u końca XIX wieku popularnością kurortów górskich. Jej elementy zaczęły przenikać do twórczości pisarzy, malarzy, muzyków, architektów, a także projektantów wnętrz. Przeobrażenia na tym tle można było obserwować zarówno w rodzimych Tatrach, jak i odległych Alpach. Styl zakopiański w architekturze zaczął konkurować z alpejskim. Budowniczowie nastawieni patriotycznie uznawali styl Witkiewicza jako polski. Natomiast osoby lojalne Austrii wybierały styl alpejski.
Jak dawniej, tak i dziś wiele kurortów i willi górskich przechodzi przeobrażenia łącząc lokalne wzory ze współczesnymi trendami w architekturze. Przykładem może być szwajcarski dom sfotografowany przez Filippo Bamberghi, gdzie przestrzeń mieszkalna została połączona z galerią sztuki w alpejskim stylu.
Zdjęcia: www.owi.bz/feature
2010-08-30



Znaczenie kultury górali zmieniło się wraz z rosnącą u końca XIX wieku popularnością kurortów górskich. Jej elementy zaczęły przenikać do twórczości pisarzy, malarzy, muzyków, architektów, a także projektantów wnętrz. Przeobrażenia na tym tle można było obserwować zarówno w rodzimych Tatrach, jak i odległych Alpach. Styl zakopiański w architekturze zaczął konkurować z alpejskim. Budowniczowie nastawieni patriotycznie uznawali styl Witkiewicza jako polski. Natomiast osoby lojalne Austrii wybierały styl alpejski.
Jak dawniej, tak i dziś wiele kurortów i willi górskich przechodzi przeobrażenia łącząc lokalne wzory ze współczesnymi trendami w architekturze. Przykładem może być szwajcarski dom sfotografowany przez Filippo Bamberghi, gdzie przestrzeń mieszkalna została połączona z galerią sztuki w alpejskim stylu.
Zdjęcia: www.owi.bz/feature
LETNIE WZORY



Rzeczy powstałe z miłości. Tak w skrócie można określić prace Hanny Kopacz, amerykańskiej projektantki ubrań, działającej pod szyldem "Made with love by Hannah". Jej stroje rozśmieszają, jak na przykład spódnica przypominająca namiot cyrkowy albo kosz pełen zielonych jabłek. Wiele z nich kojarzy się z prostymi wzorami typu ludowego - kwiatkami, ptaszkami, wijącymi się gałązkami i listkami. Wzory wymyślone przez Kopacz odnoszą do przeszłości, którą autorka zna już tylko z przekazu. Dzięki jej eksperymentom graficzno-krawieckim współczesne łączy się z dawnym.
Źródło i zdjęcia: www.madewithlovebyhannah.com
2010-08-25



Rzeczy powstałe z miłości. Tak w skrócie można określić prace Hanny Kopacz, amerykańskiej projektantki ubrań, działającej pod szyldem "Made with love by Hannah". Jej stroje rozśmieszają, jak na przykład spódnica przypominająca namiot cyrkowy albo kosz pełen zielonych jabłek. Wiele z nich kojarzy się z prostymi wzorami typu ludowego - kwiatkami, ptaszkami, wijącymi się gałązkami i listkami. Wzory wymyślone przez Kopacz odnoszą do przeszłości, którą autorka zna już tylko z przekazu. Dzięki jej eksperymentom graficzno-krawieckim współczesne łączy się z dawnym.
Źródło i zdjęcia: www.madewithlovebyhannah.com
WSPÓŁCZESNY ORIENT


2010-08-23


John Robshaw – ukończył studia na Akademii Sztuk Pięknych w Pratt (USA). Następnie w Chinach opanował tradycyjną sztukę barwienia i drukowania wzorów na tkaninie. W poszukiwaniu naturalnego indygo do swoich farb wybrał się w podróż do Indii. W miejscowościach Gujarat i Rajasthan podpatrywał rzemieślników. W Indonezji uczył się techniki wyrabiana batików. Tak orientalna przygoda zrodziła się w trwającą już kilka lat fascynację tkaninami, ornamentami i kolorami zakotwiczonymi w kulturze Indii, Tajlandii i Indonezji.
Źródło i ilustracje: www.johnrobshaw.com
WINTER'S MOON



Powiada się, że sztuka zaczęła się od zdobnictwa, a ornament jest z nim ściśle związany. Historia ornamentu, to historia człowieka – to dzieje polityki, kontaktów handlowych, odkryć, ekspansji ludzi i idei. To także przestrzeń twórcza, w której powstają wzory, jakimi ozdabiamy wnętrza naszych domów. Często motywy te ulegają przetworzeniu. Przykładem mogą być meble brytyjskiego duetu Winter’s Moon, który odświeża dawne przedmioty w duchu „folky vintage”.
Źródło i zdjęcia: www.wintersmoon.co.uk
2010-08-19



Powiada się, że sztuka zaczęła się od zdobnictwa, a ornament jest z nim ściśle związany. Historia ornamentu, to historia człowieka – to dzieje polityki, kontaktów handlowych, odkryć, ekspansji ludzi i idei. To także przestrzeń twórcza, w której powstają wzory, jakimi ozdabiamy wnętrza naszych domów. Często motywy te ulegają przetworzeniu. Przykładem mogą być meble brytyjskiego duetu Winter’s Moon, który odświeża dawne przedmioty w duchu „folky vintage”.
Źródło i zdjęcia: www.wintersmoon.co.uk
VINTAGE GOODS

Mega Doily Rug

Wallpaper Farm Animal Ornaments
„Ladies and Gentlemen” to studio projektowe założone w 2002 roku przez Jean Lee i Dylana Davisa. Po ukończeniu studiów na kierunku Industrial Design University of Washington projektanci postanowili skoncentrować się na działaniach, które nie pozwoliłyby odejść porządnym rzeczom w przeszłość tylko przez fakt, że moda ulega ciągłym zmianom.
2010-08-17

Mega Doily Rug

Wallpaper Farm Animal Ornaments
„Ladies and Gentlemen” to studio projektowe założone w 2002 roku przez Jean Lee i Dylana Davisa. Po ukończeniu studiów na kierunku Industrial Design University of Washington projektanci postanowili skoncentrować się na działaniach, które nie pozwoliłyby odejść porządnym rzeczom w przeszłość tylko przez fakt, że moda ulega ciągłym zmianom.
Projektanci patrzą na dawne, pozornie bezużyteczne przedmioty, i zastanawiają się, czym kiedyś były, do czego służyły, do czego mogą przydać się dziś. Dzięki artystycznemu przetworzeniu powstaje kolekcja „Vintage goods”, którą stale rozszerzają o nowe pomysły.
Można w niej znaleźć, m.in. dywan Mega Doily Rug, który powstał z inspiracji ozdobnymi serwetkami koronkowymi. Wyplecenie takiego dywanu z bawełnianego sznurka zajmuje Jean od czterech do sześciu tygodni. Innym ich pomysłem jest Wallpaper Farm Animal Ornament, czyli seria drewnianych zawieszek w kształcie zwierząt, które można spotkać w każdym tradycyjnym gospodarstwie: kur, kaczek, świń, krów i baranów. Zawieszki z jednej strony oklejone są starymi tapetami, które Jean i Dylan gromadzili przez lata, aż w końcu znaleźli ich zastosowanie. Zawieszki mogą służyć jako ozdoba na ścianę, ozdoba choinkowa czy drobny prezent opisany czyimś imieniem.
Źródło i zdjęcia: www.ladiesandgentlemenstudio.com
Można w niej znaleźć, m.in. dywan Mega Doily Rug, który powstał z inspiracji ozdobnymi serwetkami koronkowymi. Wyplecenie takiego dywanu z bawełnianego sznurka zajmuje Jean od czterech do sześciu tygodni. Innym ich pomysłem jest Wallpaper Farm Animal Ornament, czyli seria drewnianych zawieszek w kształcie zwierząt, które można spotkać w każdym tradycyjnym gospodarstwie: kur, kaczek, świń, krów i baranów. Zawieszki z jednej strony oklejone są starymi tapetami, które Jean i Dylan gromadzili przez lata, aż w końcu znaleźli ich zastosowanie. Zawieszki mogą służyć jako ozdoba na ścianę, ozdoba choinkowa czy drobny prezent opisany czyimś imieniem.
Źródło i zdjęcia: www.ladiesandgentlemenstudio.com
WYTNIJ I ZRÓB!
.bmp)


2010-08-16
.bmp)

Zabawki dziecięce to wehikuły wyobraźni, które pozwalają przenieść się na statek piracki, w kosmos albo w groźną dżunglę. To także wehikuły w sensie dosłownym – hulajnogi, rowerki, konie na biegunach. Ruch od zawsze fascynował człowieka. W projektowaniu dla dzieci wyrazem tej fascynacji są zarówno duże urządzenia, jak huśtawki czy karuzele, jak i małe, nieraz wręcz kieszonkowych rozmiarów, zabawki, które towarzyszą dziecku w poznawaniu świata.
Alice Melvin – młoda, angielska projektantka, zaproponowała serię papierowych wycinanek typu „Cut out & Make”. Gotowe szablony z postaciami zwierząt, zabawek i ludzi bawią i uczą. Dziecko nabywa zręczności podczas wycinania poszczególnych elementów oraz uczy się cierpliwości, kiedy skleja je w jedną całość. Ten mały akt tworzenia to jednocześnie lekcja o otaczającym go świecie. Z czasem okazuje się bowiem, że pewne motywy obecne są także w innych kulturach – że czerwony konik lub też koń na biegunach nie jest wyłącznie wspomnieniem z dzieciństwa, ale wzorem powtarzanym przez inne kultury europejskie.

Zabawka dziecięca – konik. Osadzona na kółkach figurka konia z korpusem „z klocka”, wycinana z kawałków drewna, polichromowana z grzywą i ogonem ze skórki z futrem. (Lesiów, pow. radomski, woj. mazowieckie, 1973 r., sygn. 53008 MEK)
Alice Melvin – młoda, angielska projektantka, zaproponowała serię papierowych wycinanek typu „Cut out & Make”. Gotowe szablony z postaciami zwierząt, zabawek i ludzi bawią i uczą. Dziecko nabywa zręczności podczas wycinania poszczególnych elementów oraz uczy się cierpliwości, kiedy skleja je w jedną całość. Ten mały akt tworzenia to jednocześnie lekcja o otaczającym go świecie. Z czasem okazuje się bowiem, że pewne motywy obecne są także w innych kulturach – że czerwony konik lub też koń na biegunach nie jest wyłącznie wspomnieniem z dzieciństwa, ale wzorem powtarzanym przez inne kultury europejskie.

Zabawka dziecięca – konik. Osadzona na kółkach figurka konia z korpusem „z klocka”, wycinana z kawałków drewna, polichromowana z grzywą i ogonem ze skórki z futrem. (Lesiów, pow. radomski, woj. mazowieckie, 1973 r., sygn. 53008 MEK)

Zabawka – koń na biegunach. Wycinany z drewna, głowa i siedzisko płaskie z deski. Pierwotnie polichromowany, zdobiony ryzowaniem w motywy geometryczne i roślinne. (Kraków, zak. 1939 r., sygn. 9614 MEK)
Źródło i fotografie: www.alicemelvin.com oraz www.etnomuzeum.eu
GÓRY OWOCOWE //15 maja-31 października 2010

Muzeum Tatrzańskie w Zakopanem zaprasza na wystawę będącą niecodziennym spojrzeniem na góry; spojrzeniem przez pryzmat 160 etykiet z motywami górskimi na skrzynki z owocami z lat 1900–1960. Kolekcja pochodzi ze zbiorów Centrum Dokumentacji Narodowego Muzeum Górskiego w Turynie.
Jakie były początki tego fenomenu?
Same etykiety są zjawiskiem typowo amerykańskim. Pojawiły się gdy na Zachodzie ustała gorączka złota, a pionierzy, którzy osiedlali się w Górach Skalistych zaczęli uprawiać warzywa i owoce. Wśród 160 prezentowanych egzemplarzy znajdują się przykłady z Kanady, Hiszpanii, Włoch.
2010-08-13

Muzeum Tatrzańskie w Zakopanem zaprasza na wystawę będącą niecodziennym spojrzeniem na góry; spojrzeniem przez pryzmat 160 etykiet z motywami górskimi na skrzynki z owocami z lat 1900–1960. Kolekcja pochodzi ze zbiorów Centrum Dokumentacji Narodowego Muzeum Górskiego w Turynie.
Jakie były początki tego fenomenu?
Same etykiety są zjawiskiem typowo amerykańskim. Pojawiły się gdy na Zachodzie ustała gorączka złota, a pionierzy, którzy osiedlali się w Górach Skalistych zaczęli uprawiać warzywa i owoce. Wśród 160 prezentowanych egzemplarzy znajdują się przykłady z Kanady, Hiszpanii, Włoch.
Rozwój kolei pozwolił producentom na szybki transport towarów do wielkich metropolii. Ponieważ każdy owoc był oddzielnie owijany w papier, zaszła potrzeba opisywania zawartości poszczególnych skrzynek. Dane takie zaczęły się pojawiać na dużych etykietach przyklejanych na krótszym boku drewnianej skrzynki transportowej.
Nieco później, w połowie lat 50-tych, popularne stały się pudełka wykonane z tektury falistej. Etykiety nie były już potrzebne, ponieważ informacje dotyczące zawartości, jakości i reklamy można było nanosić bezpośrednio na pudełko. Większość etykiet amerykańskich, niektóre kanadyjskie i hiszpańskie zostały wykonane techniką podobną do litografii, natomiast włoskie etykiety wydrukowano z kilku kolorowych matryc. Wszystkie nawiązują do motywu gór .
Nieco później, w połowie lat 50-tych, popularne stały się pudełka wykonane z tektury falistej. Etykiety nie były już potrzebne, ponieważ informacje dotyczące zawartości, jakości i reklamy można było nanosić bezpośrednio na pudełko. Większość etykiet amerykańskich, niektóre kanadyjskie i hiszpańskie zostały wykonane techniką podobną do litografii, natomiast włoskie etykiety wydrukowano z kilku kolorowych matryc. Wszystkie nawiązują do motywu gór .
"GÓRY OWOCOWE. ETYKIETY SKRZYNEK NA OWOCE 1900-1960"
Galeria Władysława Hasiora
Muzeum Tatrzańskie w Zakopanem
Źródło i ilustracje: www.muzeumtatrzanskie.com.pl
DZIECINADA // 4 września-17 października 2010

Wraz z rozpoczęciem nowego roku szkolnego Muzeum Regionalne w Stalowej Woli zaprasza na wystawę „Dziecinada – polski dizajn dla dzieci”, której kuratorką jest Agnieszka Jacobson-Cielecka.
2010-08-11

Wraz z rozpoczęciem nowego roku szkolnego Muzeum Regionalne w Stalowej Woli zaprasza na wystawę „Dziecinada – polski dizajn dla dzieci”, której kuratorką jest Agnieszka Jacobson-Cielecka.
Na wystawie zaprezentowane zostaną prace polskich projektantów powstałe z myślą o potrzebach najmłodszych: przytulanki, klocki, zabawki edukacyjne, książki, a także meble, dywany, lampy – rzeczy przeznaczone do codziennego użytku w domu lub przedszkolu, czy po prostu służące do dobrej zabawy. Wiele z nich powstało, ponieważ rodzice-projektanci nie znaleźli w sklepach odpowiednich przedmiotów dla swoich dzieci. Inne są wynikiem fascynacji dziecięcą wyobraźnią.
„Projektanci dochodzą do swoich prac różnymi drogami. Niektórzy opierają się na intuicji. Szukają dziecka w sobie i pozwalają mu dojść do głosu. W ten sposób powstają zindywidualizowane, niepowtarzalne pluszaki Kalimby, Izabelli Gkagkanis, Boska’s, Alelale. Każdy inny, nie do pary, dziwny. Są bardzo osobiste, jakby wyszły z dziecięcego bloku rysunkowego – wyjaśnia Agnieszka Jacobson-Cielecka. – Inni, jak Trzy Myszy, Kwasieborski, duet Rusin i Czop, Ziemowit Kalin czy Maja Ratyńska, myślą edukacyjnie i wychowawczo. Tworzą zabawki, które rozwijają umiejętności dzieci, uczą myślenia przestrzennego, dokładności, planowania, cierpliwości. Ale dają też wolność wyboru i rozwijają wyobraźnię. I, co ważne, bawią w równym stopniu dorosłych, co dzieci”.
W przedsięwzięciu udział biorą: Dominika Laskowska (Akuku), Emocja, Beza Projekt, Izabella Gkagkanis, Justyna Jacyszyn, Kalimba, Ziemowit Kalin, Knockoutdesign, Kompott, Michał Kwasieborski, Basia Lewandowska, Mamama, Ola Mirecka, Mysiadziurka, Miuki, 3 Myszy, Puff-Buff Design, Maja Ratyńska, Joanna Rusin i Agnieszka Czop, Simple, Timoore, Magdalena Jakubowska-Miąsek, Oskar Zięta, Anna Żelazowska (Alelale), wydawnictwa: Dwie Siostry, Wytwórnia, Czarodziejska Kura, Znak.
Źródło: www.muzeum.stalowawola.pl
MILK STOOL 2009 // STOŁEK SZEWSKI 1935

Staffan Holm, Milk Stool

Stołek szewski, sygn. 34192 MEK
Czy w kulturze europejskiej krążą pewne uniwersalne wzory? A może to pomysłowość ludzka nie zna granic, także tych terytorialnych? Lub też pewne pomysły, lekko zmodyfikowane, po prostu nie przedawniają się?
Milk Stool – stołek zaprojektowany przez szwedzkiego projektanta Staffana Holma, zdaje się dawać twierdzące odpowiedzi na powyższe pytania. Jak sama nazwa wskazuje, siedzisko inspirowane jest wiejskim, niewysokim stołkiem służącym do dojenia krów. Podobnie wyglądały stołki szewskie, które pozwalały szewcowi oprzeć reperowanego buta na kolanie. Nogi zapuszczone dołem w siedzisko stołka były prostym, wytrzymałym rozwiązaniem konstrukcyjnym. Siedzisko w kształcie spłaszczonej, odwróconej półki zapewniało wygodną pozycję; bo to właśnie wygoda była dla dawnych rzemieślników punktem wyjścia na drodze ku komfortowej formie w rękodzielniczej produkcji.
Zestawienie szwedzkiego stołka wyprodukowanego w 2009 roku z pojedynczym egzemplarzem wykonanym na Łemkowszczyźnie w 1935 roku, rodzi kolejne pytania: czy myślenie o ergonomii musi odbywać się według spisanych zasad? Czy też może wywodzi się z pierwotnej potrzeby wygody?
Źródło i ilustracje: www.stafanholm.com oraz www.etnomuzeum.eu
2010-08-10

Staffan Holm, Milk Stool

Stołek szewski, sygn. 34192 MEK
Czy w kulturze europejskiej krążą pewne uniwersalne wzory? A może to pomysłowość ludzka nie zna granic, także tych terytorialnych? Lub też pewne pomysły, lekko zmodyfikowane, po prostu nie przedawniają się?
Milk Stool – stołek zaprojektowany przez szwedzkiego projektanta Staffana Holma, zdaje się dawać twierdzące odpowiedzi na powyższe pytania. Jak sama nazwa wskazuje, siedzisko inspirowane jest wiejskim, niewysokim stołkiem służącym do dojenia krów. Podobnie wyglądały stołki szewskie, które pozwalały szewcowi oprzeć reperowanego buta na kolanie. Nogi zapuszczone dołem w siedzisko stołka były prostym, wytrzymałym rozwiązaniem konstrukcyjnym. Siedzisko w kształcie spłaszczonej, odwróconej półki zapewniało wygodną pozycję; bo to właśnie wygoda była dla dawnych rzemieślników punktem wyjścia na drodze ku komfortowej formie w rękodzielniczej produkcji.
Zestawienie szwedzkiego stołka wyprodukowanego w 2009 roku z pojedynczym egzemplarzem wykonanym na Łemkowszczyźnie w 1935 roku, rodzi kolejne pytania: czy myślenie o ergonomii musi odbywać się według spisanych zasad? Czy też może wywodzi się z pierwotnej potrzeby wygody?
Źródło i ilustracje: www.stafanholm.com oraz www.etnomuzeum.eu
LA DOLCE (re)VITA // 13 sierpnia-10 października 2010
Śląski Zamek Sztuki i Przedsiębiorczości w Cieszynie zaprasza na wystawę „La Dolce (re)Vita” prezentującą, jak ważne jest myślenie o rewitalizacji przestrzeni publicznej w kontekście potrzeb jej mieszkańców. Dobre praktyki z Mediolanu (Ventura Lambrate i Zona Tortona) czy Madrytu — targ Mercado de San Miguel pozwolą lepiej zrozumieć procesy rewitalizacji. Pokażą, jak można zamienić przestrzeń publiczną w idealne miejsce do pracy oraz odpoczynku.
Wystawa jest realizowana w ramach projektu Revita-Silesia, współfinansowanego z Unii Europejskiej w ramach Europejskiego Funduszu Społecznego.
2010-08-09
vita.bmp)
Śląski Zamek Sztuki i Przedsiębiorczości w Cieszynie zaprasza na wystawę „La Dolce (re)Vita” prezentującą, jak ważne jest myślenie o rewitalizacji przestrzeni publicznej w kontekście potrzeb jej mieszkańców. Dobre praktyki z Mediolanu (Ventura Lambrate i Zona Tortona) czy Madrytu — targ Mercado de San Miguel pozwolą lepiej zrozumieć procesy rewitalizacji. Pokażą, jak można zamienić przestrzeń publiczną w idealne miejsce do pracy oraz odpoczynku.
Wystawa jest realizowana w ramach projektu Revita-Silesia, współfinansowanego z Unii Europejskiej w ramach Europejskiego Funduszu Społecznego.
PRANIE I PRASOWANIE // 5 lipca-26 września 2010

Do czego służyły szklane żelazka, co prasowano nagrzewanymi nożyczkami, jak wyglądała „kosmiczna” pralka firmy „Elektrolux” – to niektóre z pytań, które stawia Muzeum Narodowe we Wrocławiu podczas wystawy „Dawne żelazka i sprzęty do prania”.
Najstarszymi obiektami prezentowanymi na wystawie są dwa XVII-wieczne żelazka wykonane na Śląsku (żelazek z tego okresu zachowało się w Europie zaledwie kilkanaście). Początkowo żelazko stosowane było tylko w krawiectwie, dlatego na wystawie można zajrzeć do dawnej pracowni krawieckiej z typowym wyposażeniem, m.in. ważącymi 7 kg żelazkami, sprzętem do prasowania plisowanych spódnic czy koronek. W zaaranżowanej pracowni wystawione są również dawne stroje, maszyny do szycia i przyborniki. Zwiedzający mogą także przekonać się, jaki wpływ na żelazko miał postęp techniczny (żelazka na duszę, gaz, spirytus, benzynę, prąd).
Część dotyczącą sprzętów do prania rozpoczynają kijanki o średniowiecznym rodowodzie, a kończą współczesne pralki automatyczne. Na drodze zwiedzania można znaleźć m.in. tary do prania (szklaną, marmurową, porcelanową itp.), luksusową prasę do serwet, wczesne pralki mechaniczne poruszane ręcznie, „kosmiczną” pralkę „Elektrolux” z XX-lecia międzywojennego ogrzewaną gazem i napędzanej prądem, czy też słynną „Franię” z lat 70. XX w. Celom edukacyjnym służy rekonstrukcja XIX-wiecznej kuchni – miejsca, gdzie kiedyś prano i prasowano.
2010-08-06

Do czego służyły szklane żelazka, co prasowano nagrzewanymi nożyczkami, jak wyglądała „kosmiczna” pralka firmy „Elektrolux” – to niektóre z pytań, które stawia Muzeum Narodowe we Wrocławiu podczas wystawy „Dawne żelazka i sprzęty do prania”.
Najstarszymi obiektami prezentowanymi na wystawie są dwa XVII-wieczne żelazka wykonane na Śląsku (żelazek z tego okresu zachowało się w Europie zaledwie kilkanaście). Początkowo żelazko stosowane było tylko w krawiectwie, dlatego na wystawie można zajrzeć do dawnej pracowni krawieckiej z typowym wyposażeniem, m.in. ważącymi 7 kg żelazkami, sprzętem do prasowania plisowanych spódnic czy koronek. W zaaranżowanej pracowni wystawione są również dawne stroje, maszyny do szycia i przyborniki. Zwiedzający mogą także przekonać się, jaki wpływ na żelazko miał postęp techniczny (żelazka na duszę, gaz, spirytus, benzynę, prąd).
Część dotyczącą sprzętów do prania rozpoczynają kijanki o średniowiecznym rodowodzie, a kończą współczesne pralki automatyczne. Na drodze zwiedzania można znaleźć m.in. tary do prania (szklaną, marmurową, porcelanową itp.), luksusową prasę do serwet, wczesne pralki mechaniczne poruszane ręcznie, „kosmiczną” pralkę „Elektrolux” z XX-lecia międzywojennego ogrzewaną gazem i napędzanej prądem, czy też słynną „Franię” z lat 70. XX w. Celom edukacyjnym służy rekonstrukcja XIX-wiecznej kuchni – miejsca, gdzie kiedyś prano i prasowano.
Kurator: Tadeusz Fercowicz
Źródło i zdjęcia: Muzeum Narodowe we Wrocławiu
MÓGŁBYM ŻYĆ W AFRYCE // 24 lipca-19 września 2010

Muzeum Sztuki Nowoczesnej w Warszawie zaprasza na wystawę pt. „Mógłbym żyć w Afryce”. To propozycja odbycia wyprawy w egzotyczne, z dzisiejszej perspektywy, lata 80. Tytuł wystawy – jak wyjaśniają organizatorzy – wziął się z filmu o postpunkowej, reggae‘owej grupie Izrael, nakręconego przez Jacquesa de Koninga. Ten holenderski twórca przyjechał pod koniec trwania stanu wojennego do Polski i rozmawiając z członkami zespołu próbował zrozumieć, co tu się dzieje. Wystawa skupia się na różnych formach reakcji na rzeczywistość lat 80., które wyrażały się w anarchicznym sprzeciwie wobec zakleszczonego systemu, na szukaniu alternatywnej ekonomii działania i spontanicznych, prymitywnych sposobach komunikacji opartych na samoorganizacji, DIY, kopiowaniu, wymianie. Na bezkompromisowym zaangażowaniu i jednoczesnym szukaniu dystansu. Jest o dzikich czasach, kiedy poprzez muzykę i używki odlatywano z Babilonu do ciepłych krajów.
Współpraca: Magdalena Lipska
Źródło i ilustracje: www.artmuseum.pl
2010-08-04

Muzeum Sztuki Nowoczesnej w Warszawie zaprasza na wystawę pt. „Mógłbym żyć w Afryce”. To propozycja odbycia wyprawy w egzotyczne, z dzisiejszej perspektywy, lata 80. Tytuł wystawy – jak wyjaśniają organizatorzy – wziął się z filmu o postpunkowej, reggae‘owej grupie Izrael, nakręconego przez Jacquesa de Koninga. Ten holenderski twórca przyjechał pod koniec trwania stanu wojennego do Polski i rozmawiając z członkami zespołu próbował zrozumieć, co tu się dzieje. Wystawa skupia się na różnych formach reakcji na rzeczywistość lat 80., które wyrażały się w anarchicznym sprzeciwie wobec zakleszczonego systemu, na szukaniu alternatywnej ekonomii działania i spontanicznych, prymitywnych sposobach komunikacji opartych na samoorganizacji, DIY, kopiowaniu, wymianie. Na bezkompromisowym zaangażowaniu i jednoczesnym szukaniu dystansu. Jest o dzikich czasach, kiedy poprzez muzykę i używki odlatywano z Babilonu do ciepłych krajów.
Artyści: Mirosław Bałka, Krzysztof Bednarski, Mirosław Filonik, Wiktor Gutt i Waldemar Raniszewski, Ryszard Grzyb, Koło Klipsa (Leszek Knaflewski), Jacques de Koning, Zbigniew Libera, grupa Luxus, Jarosław Modzelewski, Neue Bieriemiennost, Włodzimierz Pawlak, Józef Robakowski, Darek Skubiel i Zdzislaw Zinczuk, Marek Sobczyk, Jerzy Truszkowski, Ryszard Woźniak.
Kurator: Michał Woliński
Współpraca: Magdalena Lipska
Źródło i ilustracje: www.artmuseum.pl
RZECZ MAŁOPOLSKA
2010-08-02
W miniony weekend interaktywne „mega-zabawki” dla dzieci i dorosłych zaprojektowane w ramach wystawy „Rzecz małopolska - park doświadczeń kulturowych” stanęły na plantach miejskich w Nowym Sączu.
Karuzela, huśtawki, kwiaty wywiedzione ze skrzyń wiannych – wszystkie inspirowane obiektami z kolekcji Muzeum Etnograficznego w Krakowie – będą zachętą do dwutygodniowej zabawy dizajnem i etnografią. To przecież od zabawek zaczyna się proces poznawania i uwrażliwiania na formę rzeczy, materiał, z którego powstają oraz kolor, dzięki któremu je zapamiętujemy. To często poprzez zabawę uczymy się rozumieć tradycję oraz świat współczesny. Wszystkie realizacje stanowią wynik przetworzenia motywów zdobniczych oraz wytworów rzemieślniczych charakterystycznych dla Małopolski. To również wyraz szacunku dla dawnych technik malowania, wycinania oraz rzeźbienia w drewnie.
Karuzela, huśtawki, kwiaty wywiedzione ze skrzyń wiannych – wszystkie inspirowane obiektami z kolekcji Muzeum Etnograficznego w Krakowie – będą zachętą do dwutygodniowej zabawy dizajnem i etnografią. To przecież od zabawek zaczyna się proces poznawania i uwrażliwiania na formę rzeczy, materiał, z którego powstają oraz kolor, dzięki któremu je zapamiętujemy. To często poprzez zabawę uczymy się rozumieć tradycję oraz świat współczesny. Wszystkie realizacje stanowią wynik przetworzenia motywów zdobniczych oraz wytworów rzemieślniczych charakterystycznych dla Małopolski. To również wyraz szacunku dla dawnych technik malowania, wycinania oraz rzeźbienia w drewnie.
Po ekspozycji w Nowym Sączu instalacje zostaną zaprezentowana także w Tarnowie.
Kurator: Olaf Cirut
Nowy Sącz, planty miejskie // 01-15.08.2010 r.
Tarnów, Ogród Strzelecki // 18-29.08.2010 r.
.jpg)


Montaż ekspozycji w Nowym Sączu. Fot. Andrzej Majewski
.jpg)


Montaż ekspozycji w Nowym Sączu. Fot. Andrzej Majewski
A MATTER OF TASTE - Fulvio Bonavia



Przyroda może inspirować na różne sposoby. Wystarczy wspomnieć o bambusowych ławkach przypominających zwalone pnie drzew projektu Eleny Goray i Christopha Tönges, dywanach inspirowanych śladami odciśniętymi przez zwierzęta na śniegu (www.permafrost.no), czy też schodkowych półkach wzorowanych na piętrzących się szczytach gór (www.mariskodesign.ru).
Jednak odwołania do przyrody wykraczają daleko dalej. Włoski fotograf, Fulvio Bonavia, zaproponował serię zdjęć, w której żywność staje się podstawowym materiałem. I tak - damskie paski mienią się łuskami sardynek, torebki pachną malinami, makaron zamienia się w elegancki naszyjnik. I kto zaprzeczy, że moda to kwestia smaku?
Źródło i zdjęcia: www.fulviobonavia.com
2010-08-01



Przyroda może inspirować na różne sposoby. Wystarczy wspomnieć o bambusowych ławkach przypominających zwalone pnie drzew projektu Eleny Goray i Christopha Tönges, dywanach inspirowanych śladami odciśniętymi przez zwierzęta na śniegu (www.permafrost.no), czy też schodkowych półkach wzorowanych na piętrzących się szczytach gór (www.mariskodesign.ru).
Jednak odwołania do przyrody wykraczają daleko dalej. Włoski fotograf, Fulvio Bonavia, zaproponował serię zdjęć, w której żywność staje się podstawowym materiałem. I tak - damskie paski mienią się łuskami sardynek, torebki pachną malinami, makaron zamienia się w elegancki naszyjnik. I kto zaprzeczy, że moda to kwestia smaku?
Źródło i zdjęcia: www.fulviobonavia.com
DRZEWO – AXIS MUNDI

Projekt: Defact Studio

Projekt: Maria Yasko
Drzewo – symbol życia. Oś świata, która łączy niebo i ziemię. Drzewo – cztery żywioły: woda, która płynie w jego wnętrzu, ziemia, w którą wrośnięte są korzenie, powietrze, którym oddychają jego liście i ogień, który powstaje poprzez pocieranie się gałęzi o siebie.
2010-07-31

Projekt: Defact Studio

Projekt: Maria Yasko
Drzewo – symbol życia. Oś świata, która łączy niebo i ziemię. Drzewo – cztery żywioły: woda, która płynie w jego wnętrzu, ziemia, w którą wrośnięte są korzenie, powietrze, którym oddychają jego liście i ogień, który powstaje poprzez pocieranie się gałęzi o siebie.
Symbolika drzewa jest bardzo rozbudowana. Związek człowieka z drzewem przedstawiany jest w różnych kulturach na różne sposoby – jako długowieczność, odradzanie się, łączność z kosmosem, pierwiastek męski (pień) czy żeński (sęki, szczeliny). Można powiedzieć, że symbolika drzewa obecna jest w wyobrażeniach religijnych oraz działaniach twórczych człowieka praktycznie od zawsze. Także współcześnie znajduje swoje odbicie w pomysłach projektantów. Wnętrza naszych mieszkań zyskują dzięki temu nie tylko niestandardowe, ciekawe meble, ale także dodatkowe znaczenia.
Źródło i zdjęcia: www.defact.com, www.hometone.org
Źródło i zdjęcia: www.defact.com, www.hometone.org
WYPLATANE ZE SKÓRY

Włoska firma Pinetti, producent praktycznej, eleganckiej galanterii skórzanej, zaproponowała ostatnio nowy produkt – pojemniki wyplatane z jednakowych skórzanych modułów. Hook – to proste, powstałe bez użycia nici i kleju kosze. Inwencja leży po stronie autora; Hook może przemienić się w legowisko dla psa, pojemnik na drewno do kominka, a nawet torbę na zakupy.
2010-07-29

Włoska firma Pinetti, producent praktycznej, eleganckiej galanterii skórzanej, zaproponowała ostatnio nowy produkt – pojemniki wyplatane z jednakowych skórzanych modułów. Hook – to proste, powstałe bez użycia nici i kleju kosze. Inwencja leży po stronie autora; Hook może przemienić się w legowisko dla psa, pojemnik na drewno do kominka, a nawet torbę na zakupy.
Źródło i zdjęcia: www.pinetti.it
THE BEST OF AUSTRIAN DESIGN

„The Best of Austrian design” to prezentacja dorobku austriackiego wzornictwa na tle tego, co dzieje się aktualnie w projektowaniu światowym. Wystawa odbędzie się w krakowskim Bunkrze Sztuki w ramach pierwszej edycji festiwalu Design Attack w Krakowie (6-30 listopada 2010 r.).
Więcej o festiwalu Design Attack na: www.designattack.pl
2010-07-28

„The Best of Austrian design” to prezentacja dorobku austriackiego wzornictwa na tle tego, co dzieje się aktualnie w projektowaniu światowym. Wystawa odbędzie się w krakowskim Bunkrze Sztuki w ramach pierwszej edycji festiwalu Design Attack w Krakowie (6-30 listopada 2010 r.).
Prezentowane na niej obiekty, niezrealizowane projekty, szkice koncepcyjne, prototypy, czy dokumentacje podzielone zostaną na trzy grupy:
- prezentację dorobku wybranych projektantów i grup dizajnerskich;
- prezentację najbardziej rozpoznawalnych produktów, takich jak Swarovski czy Porsche Design;
- prezentację wpływu bogatej tradycji rzemiosła i architektury wielokulturowej dawnej Austrii na współczesny kształt dizajnu tego kraju.
Wystawa powstaje przy ścisłej współpracy z Austriackim Forum Kultury oraz wiedeńskim Muzeum MAK (Österreichisches Museum für angewandte Kunst).
Kurator: Sebastian Hackenschmidt (MAK, Wiedeń)
WSPÓŁCZESNE MEBLE SAMORODNE

Meble samorodne to jedne z najwcześniejszych przedmiotów użytku codziennego, które człowiek wymyślił i zaadoptował do swoich potrzeb. Proste w konstrukcji – wyprofilowane z kawałka gałęzi, korzenia, pnia drzewa, a nawet z kamienia – stanowią dziś punkt odniesienia dla wielu projektantów.
2010-07-27

Meble samorodne to jedne z najwcześniejszych przedmiotów użytku codziennego, które człowiek wymyślił i zaadoptował do swoich potrzeb. Proste w konstrukcji – wyprofilowane z kawałka gałęzi, korzenia, pnia drzewa, a nawet z kamienia – stanowią dziś punkt odniesienia dla wielu projektantów.
Kaspar Hamacher, młody belgijski projektant, jest z autorem kolekcji mebli wywiedzionych właśnie z fragmentów naturalnego drewna. Można powiedzieć, że surowiec ten towarzyszy mu praktycznie od maleńkości – Hamacher, syn leśniczego, wychował się pośród drzew, a następnie sam wybrał zawód stolarza (dyplom 2004) i projektanta (dyplom 2008, ABK Maastricht). W jego projektach przejawia się zręczność rzemieślnika i finezja artysty. Ławki inspirowane gałęziami oraz stołki wywiedzione z pnia drzewa pozwalają wpuścić odrobinę przyrody do wnętrza domu.
Źródło i zdjęcia: www.kasparhamacher.be
Źródło i zdjęcia: www.kasparhamacher.be
THE ETHNOGRAPHY OF DESIGN

Etnografia to nie tylko dziedzina nauki pozwalająca projektantom czerpać wiedzę z bogatych zasobów materialnych i znaczeń symbolicznych poszczególnych kultur. To także, a może przede wszystkim, wielość ujęć teoretycznych i zastosowań praktycznych, które pozwalają zrozumieć życie i potrzeby innych osób.
2010-07-23

Etnografia to nie tylko dziedzina nauki pozwalająca projektantom czerpać wiedzę z bogatych zasobów materialnych i znaczeń symbolicznych poszczególnych kultur. To także, a może przede wszystkim, wielość ujęć teoretycznych i zastosowań praktycznych, które pozwalają zrozumieć życie i potrzeby innych osób.
Catapult Design – organizacja, która aplikuje wyniki badań etnograficznych (obserwacji, wywiadów itp.) na grunt projektowania przemysłowego, jest przykładem na to, jak wiedza antropologiczna może przyczynić się do pozytywnej zmiany i rozwiązywania problemów ludzkości i małych grup. „Etnografia – pisze Emily Eisenhart – pozwala na bardziej pogłębiony wgląd w potrzeby, pragnienia i sposoby działania poszczególnych grup ludzi”. Grupy te stanowią jednocześnie grupy docelowe dla projektantów: badani są przecież konsumentami konkretnych usług oraz użytkownikami określonych rzeczy. Dzięki wiedzy wyniesionej z wywiadów oraz obserwacji projektanci mogą podejmować trafniejsze decyzje odnośnie wdrażania nowych rozwiązań i usług. Powstające produkty rzeczywiście odpowiadają wówczas potrzebom dnia codziennego. Założeniem, które łączy antropologów i projektantów we wspólnym działaniu, jest dotarcie do tego, co i jak ludzie rzeczywiście robią a nie wyłącznie do tego, jak o tym mówią. Często obserwowanie czyichś zachowań w kuchni pozwala dowiedzieć się znacznie więcej na temat diety, nawyków, zachowania przy stole czy używanych przyrządów kuchennych, niż wywiad na ten sam temat w obcej (neutralnej) przestrzeni.
Kilka płaszczyzn współdziałania między projektantami i etnografami wymienianych przez Catapult Design to:
- zbieranie danych i konstruowanie raportów badawczych przez etnografów z myślą o pracy (potrzebach) projektantów;
- wspólna praca etnografów i projektantów w wybranej populacji;
- wspólna praca, etnografów, projektantów i użytkowników rzeczy jako jednego zespołu;
Więcej informacji na temat projektów Catapult Design można znaleźć na stronie: www.catapultdesign.org
LETNIA SZKOŁA DESIGNU // 6-9 września 2010
Zajęcia poprowadzą eksperci w dziedzinie tworzenia systemów informacji, identyfikacji wizualnej oraz typografii: Michał Stefanowski (ASP Warszawa), Justyna Kucharczyk (ASP Katowice) i Jacek Mrowczyk (ASP Katowice)
2010-07-22
Śląski Zamek Sztuki i Przedsiębiorczości w Cieszynie zaprasza projektantów oraz studentów wydziałów grafiki i wzornictwa do udziału w piątej już edycji Letniej Szkoły Designu. Tematem tegorocznych zajęć będzie opracowanie projektów systemu komunikacji przestrzeni publicznej, a konkretnie założeń dla Szpitala Śląskiego w Cieszynie.
Zajęcia poprowadzą eksperci w dziedzinie tworzenia systemów informacji, identyfikacji wizualnej oraz typografii: Michał Stefanowski (ASP Warszawa), Justyna Kucharczyk (ASP Katowice) i Jacek Mrowczyk (ASP Katowice)
Letnia Szkoła Design 2010 odbywa się w ramach projektu "Design Silesia", w związku z czym osoby zamieszkałe bądź pracujące na terenie Województwa Śląskiego mogą wziąć udział w warsztatach nieodpłatnie.
Zgłoszenia należy przesłać do 31 sierpnia 2010 r. faxem: (0-33) 851 08 21 w. 16 lub e-mailem: info@zamekcieszyn.pl
Więcej informacji:
Agnieszka Woszczyńska
podinspektor ds. realizacji projektu Design Silesia
awoszczynska@zamekcieszyn.pl
podinspektor ds. realizacji projektu Design Silesia
awoszczynska@zamekcieszyn.pl
HELSINKI DESIGN WEEK // 26 sierpnia-5 września 2010
Tegoroczna edycja Helsinki Design Week krążyć będzie wokół opowiadań, jakie stoją za każdym procesem projektowania i kreowania. Opowieść o tym, dlaczego dizajn jest ważny w codziennym życiu i dlaczego jest istotnym narzędziem w biznesie, snuć będą zarówno profesjonalni projektanci, jak i eksperci ze świata dizajnu. W ramach spotkań i warsztatów o głos poproszeni zostaną jednak także zwykli widzowie (uczestnicy festiwalu), bo przecież dizajn przynależy do świata każdego z nas. W programie festiwalu są seminaria, warsztaty, wystawy, pokazy oraz dni otwarte w domach prywatnych, studiach dizajnu i budynkach publicznych.
Więcej informacji na: www.helsinkidesignweek.com
2010-07-21

Tegoroczna edycja Helsinki Design Week krążyć będzie wokół opowiadań, jakie stoją za każdym procesem projektowania i kreowania. Opowieść o tym, dlaczego dizajn jest ważny w codziennym życiu i dlaczego jest istotnym narzędziem w biznesie, snuć będą zarówno profesjonalni projektanci, jak i eksperci ze świata dizajnu. W ramach spotkań i warsztatów o głos poproszeni zostaną jednak także zwykli widzowie (uczestnicy festiwalu), bo przecież dizajn przynależy do świata każdego z nas. W programie festiwalu są seminaria, warsztaty, wystawy, pokazy oraz dni otwarte w domach prywatnych, studiach dizajnu i budynkach publicznych.
Więcej informacji na: www.helsinkidesignweek.com
OD KREACJI DO PRODUKCJI // 20 sierpnia 2010

Ruszył konkurs na innowacyjny gadżet „OD kreacji DO produkcji”, którego celem jest wzmocnienie marki Światowych Dni Innowacji. Przedsięwzięcie skierowane jest do środowiska studentów uczelni artystycznych i kierunków projektowych w Wielkopolsce.
2010-07-20

Ruszył konkurs na innowacyjny gadżet „OD kreacji DO produkcji”, którego celem jest wzmocnienie marki Światowych Dni Innowacji. Przedsięwzięcie skierowane jest do środowiska studentów uczelni artystycznych i kierunków projektowych w Wielkopolsce.
Drogą konkursu wyłoniony zostanie projekt unikatowego materiału konferencyjnego, gadżet odznaczający się wysokim stopniem innowacyjności, który będzie następnie wykorzystywany podczas międzynarodowych konferencji ŚDI.
Termin przyjmowania zgłoszeń upływa 20 sierpnia. Na zwycięzcę czeka nagroda główna. Ponadto wszystkie wyróżnione projekty zostaną zaprezentowane na wystawie pokonkursowej.
Organizatorem jest Urząd Marszałkowski Województwa Wielkopolskiego.
Konkurs jest realizowany w ramach projektu PO KL.
GROLSCH INDEPENDENCE AWARD // 17 sierpnia 2010

Grolsch Independence Award to konkurs skierowany do osób, które z pasją kroczą własną drogą i nie poddają się artystycznym kompromisom. Ideą konkursu jest poszukiwanie i promowanie talentu młodych, niezależnych duchem artystów, którym trudno zaistnieć na polskiej scenie artystycznej, a których prace nie odbiegają od światowych standardów. Pomysł na konkurs i nagrodę Grolsch Independece Award powstał po ubiegłorocznym FreeFormFestival, kiedy to Grolsch po raz pierwszy podjął współpracę z festiwalem, będącym przeglądem nowoczesnej i niezależnej sztuki europejskiej w środowisku miejskim. Do udziału w konkursie Grolsch Independence Award organizator zaprasza zarówno profesjonalistów, jak i amatorów.
2010-07-19

Grolsch Independence Award to konkurs skierowany do osób, które z pasją kroczą własną drogą i nie poddają się artystycznym kompromisom. Ideą konkursu jest poszukiwanie i promowanie talentu młodych, niezależnych duchem artystów, którym trudno zaistnieć na polskiej scenie artystycznej, a których prace nie odbiegają od światowych standardów. Pomysł na konkurs i nagrodę Grolsch Independece Award powstał po ubiegłorocznym FreeFormFestival, kiedy to Grolsch po raz pierwszy podjął współpracę z festiwalem, będącym przeglądem nowoczesnej i niezależnej sztuki europejskiej w środowisku miejskim. Do udziału w konkursie Grolsch Independence Award organizator zaprasza zarówno profesjonalistów, jak i amatorów.
Zwycięzca konkursu, oprócz grantu w wysokości 10.000 zł, będzie miał możliwość zaprezentowania swojej twórczości podczas tegorocznego FreeFormFestival. Zgłoszenia do konkursu można przesyłać aż do 17 sierpnia 2010 roku. Regulamin na stronie: www.grolsch.pl/konkurs
W ciągu dziesieciu tygodni trwania Grolsch Independence Award główni członkowie jury – Bogna Świątkowska (dziennikarka i promotorka kultury, Prezes Fundacji Nowej Kultury „Bęc Zmiana”) oraz Bartek Chaciński (dziennikarz, publicysta i felietonista, specjalizujący się w tekstach o kulturze i muzyce nowoczesnej) wybiorą dwudziestu półfinalistów. Spośród nich, pod koniec sierpnia, wyłonionych zostanie dziesięciu finalistów oraz zwycięzca główny. Dorobek finałowej „jedenastki” będzie można zobaczyć na wernisażu w jednym z warszawskich klubów od 4 do 10 października br. Zwycięzca otrzyma dodatkowo grant w wysokości 10.000 zł na rozwijanie swojej wyjątkowej pasji artystycznej, statuetkę Grolsch Independence Award oraz możliwość zaprezentowania swoich prac na tegorocznym FreeFormFestival (15-16 października 2010 r.). Każdego roku w programie festiwalu znajdują się zarówno wydarzenia muzyczne – koncerty, sety didżejskie, jak i pokazy audiowizualne, filmy krótko- i pełnometrażowe, sztuka wideo, reportaże, dokumenty oraz ekspozycje młodego polskiego dizajnu.
Więcej szczegółów konkursu Grolsch Independence Award na: www.grolsch.pl/konkurs


