2010-02-01

Fotel z wikliny, prj. Paweł Grunert


Fotel z trzciny, proj. Paweł Grunert


Tradycyjne plecionkarstwo rozwinęło się z domowego rękodzieła, które służyło przede wszystkim potrzebom własnego gospodarstwa. Tak słoma, jak i wiklina były surowcami ogólnodostępnymi, tanimi oraz łatwymi w obróbce (wystarczyła znajomość fachu). Z wikliny wyplatano głównie kosze (kosze na ziemniaki, tzw. kosze wysiadówki dla kur, koszyczki na święcone, półkoszki do wozów itp.), natomiast ze słomy tworzono powrósła, słomianki do chleba czy ule.
 
Współcześnie materiały te coraz częściej doceniane są przez projektantów. Wiklina przeżywa swój renesans głównie dzięki takim właściwościom, jak lekkość, wytrzymałość i elastyczność. Odpowiedni dobór surowca i splotu umożliwia wykonanie dowolnych form o różnych rozmiarach. Wystarczy wspomnieć Pawilon Polski na Expo 2005 Aichi zaprojektowany przez Krzysztofa Ingardena. Pawilon z elewacją wykonaną z wikliny można już dziś uznać za ikonę harmonijnego połączenia tendencji high-tech i low-tech w architekturze.
 
Z kolei ciekawym przykładem zastosowania wikliny w projektowaniu mniejszych form mogą być np. meble Pawła Grunerta.

Zapraszamy do odwiedzenia strony autorskiej projektanta:
www.grunert.art.pl

Zdjęcia: www.grunert.art.pl