nieistotną fanaberią bez możliwości rozwoju” pisał Wojciech Jastrzębowski. Członkowie stowarzyszenia od rzemieślników uczyli się technik. Poznawali w ten sposób sztukę ludową niejako w praktyce, poprzez naukę rzemiosła. Natomiast oni kształcili rzemieślników w sztuce projektowania.
 
 
PARYSKI SUKCES POLSKIEGO WZRORNICTWA (1925)
 
W okresie międzywojennym sztuka ludowa właściwie nie znikała z pola zainteresowań. Była ważnym tematem rozważań i dyskusji. Różnie z niej korzystano, czasem cytując motywy ornamentalne, czasem kolorystykę, czy techniki. Istniała powszechna zgoda co do tego, że należy unikać tak zwanej pesudoludowości, czyli bezpośredniego kopiowania - zapożyczania motywów bądź „podszywania się” – podrabiania autentycznych wyrobów ludowych. Oraz - że motywy ludowe należy transponować, przekształcać, wykorzystywać twórczo.
 
Swoiście pojmowany folklor stanowił zasadniczy element twórczości Zofii Stryjeńskiej. Artystka treścią swojej sztuki uczyniła zmitologizowaną kulturę ludową – albo raczej prywatną mitologię stworzoną na kanwie folkloru. Ale nawiązywała do niej także formalnie – ostrą kolorystyką, płaskością kompozycji przypominających wycinanki. W stworzonym przez nią fantastycznym świecie mieszały się ze sobą autentyczne elementy kultury wiejskiej i wytwory wyobraźni. 

Jej sposób widzenia sztuki w znacznym stopniu zdominował ekspozycję polską na Wystawie Paryskiej w 1925 roku. Wystawa ta była ogromnym sukcesem kręgu Warsztatów Krakowskich, a zarazem warszawskiej Szkoły Sztuk Pięknych. Obok barwnej, ostrej stylistyki Stryjeńskiej charakter wystawy określały masywne meble Kotarbińskiego, Trojanowskiego i Stryjeńskiego (pokrewne sprzętom Wyspiańskiego) i kunsztowna, „ciesielska” kapliczka Bożego Narodzenia Jana Szczepkowskiego.
Komisarzem działu polskiego był Jerzy Warchałowski (współtwórca Towarzystwa „Polska Sztuka Stosowana”), który zaprosił do prac nad wystawą artystów ze środowiska warszawskiego i krakowskiego. Pawilon zaprojektował Józef Czajkowski (nagrodzony Grand Prix), wnętrza, meble i kilimy – Zofia Stryjeńska, Karol Stryjeński, Mieczysław Kotarbiński, Edward Trojanowski i Wojciech Jastrzębowski – wszyscy związani poprzednio z Warsztatami Krakowskimi, a obecnie z SSP.


Kredens Wojciecha Jastrzębowskiego, w tle - tkaniny batikowe. 
 
SPÓŁDZIELNIA „ŁAD”
 
Rok po Wystawie Paryskiej, profesorowie i studenci Szkoły Sztuk Pięknych utworzyli Spółdzielnię „Ład” zajmująca się projektowaniem, wytwarzaniem i sprzedażą przedmiotów wyposażenia wnętrz. Jej program określała nazwa wymyślona przez Karola Tichego. Ład – czyli porządek, harmonia, ale też ład – jak ładnie.


Anons „Ładu”, „Plastyka” 1936 nr 4

„Ład” od początku kojarzono ze sztuką ludową. Przyczyniły się do tego same osoby założycieli: m.in. Jerzy Warchałowski oraz Wojciech Jastrzębowski, twórca łatwo rozpoznawalnego stylu, którego krystaliczne, tzw. kozikowe formy miały równie wiele wspólnego z ludową snycerką, co z kubizmem i art déco. A jednak członkowie Spółdzielni wielokrotnie odżegnywali się od tych związków, tłumacząc, że nigdy nie nawiązują bezpośrednio do wytworów rękodzieła ludowego. Obecna w wyrobach „Ładu” „sugestia ludowości” - wg określenia Jadwigi Puciatej-Pawłowskiej - była efektem stosowania specyficznych materiałów, takich jak len i samodziały wełniane, upodobania do form masywnych i nieco surowych oraz ujawniania konstrukcji stolarskich - połączeń, związań, kołków, czopów itp. Zwłaszcza ta ostatnia cecha kojarzyła się z rzemiosłem ludowym, mimo że konstrukcje mebli ładowskich często bardzo odbiegały od tradycyjnych.

W przedwojennym meblarstwie “Ładu” można wyodrębnić dwie tendencje stylistyczne, które w jakiś sposób nawiązywały do sztuki ludowej. Pierwsza - najlepiej może reprezentowana w twórczości Jastrzębowskiego, Stryjeńskiego czy Kotarbińskiego, bywa nazywana stylem Wystawy Paryskiej. Meble należące do tego nurtu odznaczały się charakterystycznymi zębatymi formami, masywnością podkreślaną przez odpowiednie profilowanie krawędzi, były przy tym symetryczne, wykończone politurowanymi, gładkimi fornirami układanymi w trójkątne ornamenty. Dobre przykłady tego stylu to komplet jadalny Wojciecha Jastrzębowskiego przeznaczony dla MSZ, tegoż autora meble dla Tadeusza Hołówki, czy projekty wnętrz przedstawione na Powszechnej Wystawy Krajowej w Poznaniu w 1929 roku.


Projekt jadalni przygotowany przez Wojciecha Jastrzębowskiego dla Ambasady Polskiej w Sofii, ok. 1928. „Wnętrze” rok II nr 1 s.2 
 
PRZEDWOJENNE MODY I FASCYNACJE
 
W latach 30. pojawił się nurt wyraźnie odmienny, nawiązujący do sztuki ludowej w inny sposób. To meble, które opisywano w ówczesnych recenzjach jako “przyjemnie barbarzyńskie”. W przeciwieństwie do tych wcześniejszych, cechuje je pewien świadomy prymitywizm, zamierzona szorstkość; formy ich są z lekka nieregularne (co jest cechą charakterystyczną rękodzieła), mają piętno “niewykończenia”. Częściej wykonane były z masywu, niefornirowane. Wrażenie pewnej surowości podkreślają tkaniny obiciowe: szorstka samodziałowa wełna, len o wyraźnym splocie, plecionki z parcianych pasów czy ze sznurka. Meble takie projektowały przede wszystkim Maria Bielska i Halina Karpińska, a także Janina Grzędzielska, czasem Krystyna Dydyńska, Roman Schneider.


Fotel proj. Marii Bielskiej, stolik proj. Krystyny Dydyńskiej i Janiny Grzędzielskiej, z wystawy 10-lecia Spółdzielni „Ład”, 1936, „Plastyka” 1936 nr 3, okładka

W recenzji z wystawy “Sztuka wnętrza” tak o ich pracach pisał Stanisław Woźnicki: “W samej koncepcji ich mebli zachowało się coś ze świeżej dorodności, wywodzącej się z ciosanych toporem sprzętów gdzieś w izbach wiejskich. [...] Tężyzna i zmysłowe wprost odczuwanie drewna emanuje z foteli Bielskiej. [...] Jest w tym pewna lapidarność, dosadność ...”. Ten nurt, czasem nazywany regionalizmem, nie ograniczał się do artystów z „Ładu”. W tym duchu tworzyło wielu projektantów z innych środowisk, przede wszystkim architektów, takich jak Nina Jankowska, Stefan Sienicki, a także, w niektórych realizacjach, Jan Bogusławski, Konstanty Danko, Barbara Brukalska. Tendencji tej sprzyjała moda na letniska, domy weekendowe, wnętrza przeznaczone do odpoczynku, nieformalne.



Jadalnia, proj. Stefan Sienicki, Studium Wnętrz i Sprzętu, 1937, „Arkady” 1937 nr 5 s.235


Wnętrze letniskowe, proj. Nina Jankowska, Studium Wnętrz i Sprzętu, 1937, „Arkady” 1937 nr 5 s.236